Mieszkańcy wskazali miejsca, w których sieć tras rowerowych w Jaworznie wymaga uzupełnienia. Tam, rowerzyści albo muszą zjechać na ruchliwą ulicę albo nadrabiać drogę, bo brakuje bezpiecznego połączenia. Wskazali m.in. centrum miasta, okolice Sosiny, Podłęże, Długoszyn, Byczynę i Ciężkowice, a także trasy prowadzące do sąsiednich miast. Ich uwagi trafiły do prezydenta w interpelacji Michała Kirkera.
Jednym z najczęściej wskazywanych problemów jest brak ciągłych tras rowerowych prowadzących poza Jaworzno. Mowa o połączeniach z Bukownem, Mysłowicami oraz Sosnowcem, w tym z dzielnicą Maczki. W obowiązującym studium sieci tras rowerowych przewidziano odcinki, które mogłyby uzupełnić te braki, jednak część z nich nadal pozostaje tylko w planach.
Mieszkańcy zwracają też uwagę na rejon Sosiny. Brakuje trasy od granicy z Bukownem do zalewu, a następnie w kierunku Geosfery. Potrzebne jest również lepsze połączenie Szczakowej z Sosiną i trasami prowadzącymi w stronę Bukowna.
Problemy występują także w centrum Jaworzna. Rowerzyści wskazują przede wszystkim na brak bezpiecznego przejazdu pomiędzy Galerią Galena a Urzędem Miejskim. Obecnie na części tego odcinka muszą poruszać się razem z samochodami. Brakuje również wygodnej trasy prowadzącej z centrum na południe miasta, w rejon Starej Huty i Azotki.
Kolejne braki dotyczą Podłęża i terenów przemysłowych. Mieszkańcy chcieliby bezpiecznej trasy prowadzącej z osiedla w stronę Azotanii i dalej do Elektrowni Jaworzno III. Problemem jest również przejazd przez ul. Martyniaków, w rejonie stadionu Azotania, gdzie rowerzyści chcą dostać się w stronę drogi leśnej. Studium przewiduje w tym miejscu m.in. wykorzystanie równoległej drogi szutrowej i dostosowanie chodnika do ruchu rowerowego.
Na mapie rowerowych braków pojawiają się również całe dzielnice. W Długoszynie wskazywany jest niedobór tras oraz potrzeba bezpośredniego połączenia z Niedzieliskami. W Byczynie mieszkańcy oczekują rozbudowy sieci, między innymi wzdłuż ul. Łanowej. W Ciężkowicach jednym z głównych postulatów jest stworzenie wygodnego połączenia rowerowego z centrum Jaworzna.
Zgłoszone uwagi zostały zestawione z trasami zapisanymi w „Studium zintegrowanej sieci tras rowerowych w Jaworznie”. Przewodniczący Rady Miejskiej Michał Kirker zwrócił się do prezydenta Jaworzna o uwzględnienie potrzeb zgłaszanych przez mieszkańców przy dalszym planowaniu i rozbudowie infrastruktury rowerowej.
A gdzie Waszym zdaniem najbardziej brakuje dziś trasy rowerowej w Jaworznie? Które połączenie powinno powstać w pierwszej kolejności?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Moim zdaniem trasy rowerowe powinno się raczej likwidować. Powstawanie tras rowerowych powoduje, że użytkownicy dróg zrobili się skrajnymi egoistami. Jednym zdaniem, dla kierowcy auta rowerzysta to wróg. Ale jednocześnie powinna być obowiązkowa karta rowerowa i zakaz poruszania się po drogach publicznych bez znajomości przepisów/karty rowerowej. Korzystajmy wspólnie z dróg i uczmy się wzajemnej tolerancji a nie budujmy barier. Jeżeli budujemy trasy rowerowe to tylko tam gdzie nie ma dróg publicznych np wkoło jeziora (Sosina) czy jako trasy turystyczne.
Polecam wycieczkę do fashion housa lub na niwkę rowerem. Powrót wiąże sie ze zmianą 3 pasow aby skręcić w kierunku łubowca i dąbrowy. Wtedy żadna karta rowerowa nie pomoże. Tam jest poprostu potworek komunikacyjny. Ścieżki szczególnie przy drogach z dużym natężeniem ruchu.
A co z chodnikami? Też lepiej zlikwidować. I obowiązkowa karta pieszego, którą najlepiej nosić na szyi.
Jest ścieżka rowerowa z elektrowni Jaworzno II w kierunku Osiedla Stałego teraz droga w przebudowie jednak przed przebudową rowerzyści zamiast korzystać ze ścieżki nagminnie tarasowali jezdnię zwrócenie grzeczne uwagi od razu przeradzało się w agresję
Podobnie od zawsze jest z zakazem ruchu na krótkim odcinku Promiennej między Knaufem, a EJ3. Mówię oczywiście o sytuacjach sprzed remontu Wojska Polskiego. Póki sobie ktoś jedzie poza godzinami szczytu i nie utrudnia innym życia to niech sobie tak jedzie, ale jeżeli w godzinach szczytu jedzie taki buc drogą, a z przeciwka jedzie sznur samochodów no to sorry, ale trąbie. Kilka razy mnie taki oszołom nawet opluł xD Mówię to wszystko z pozycji rowerzysty robiącego nawet kilka tysięcy kilometrów w roku na rowerze i nigdy nie przejechałem na rowerze za ten zakaz ruchu. To, że DDR w obie strony jest rozpierdolony to sorry, ale mój problem, a nie innych. Ogólnie rowerzyści mają w dużej mierze w dupie przepisy i poruszanie się wyznaczonymi DDR czy CPR. Nawet na Velostradzie widać ewidentnie, że duża ich część, o ile nie większość, traktuje to miejsce jako taką "zabawkową" drogę. Nie ma samochodów czyli mogę robić co chcę, np. zawrócić bez upewnienia się czy ktoś przypadkiem mnie nie wyprzedza w tym czasie. Już nawet nie wspominam o takich elementarnych zasadach jak utrzymanie się w swoim pasie ruchu. Często jadąc Velostradą można się czuć mniej bezpiecznie niż jadąc ulicą z ruchem samochodowym.
nie zgadzam sie z twoja opinia - jak jedzie wolny pojazd jakis traktor to tez trabisz ? zeby wielkiemu panu zmykal z drogi ?
Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Napisałem o sytuacji gdzie jest zakaz ruchu rowerami, który taki buc ignoruje. Jeżeli ciągnik albo inny pojazd wolnobieżny będzie jechał za zakazem ruchu dla takich pojazdów i utrudniał przez to ruch innych pojazdów to też będę trąbił na takiego buca. Jasne? Dlaczego miałbym trąbić na uczestnika ruchu, który legalnie porusza się po drodze?
uspokuj sie - widze ze jestes tym mlodym gniewnym co pedzi a sam nie wie dokąd - nie wiem czemu trabisz - moze to frustracja
Tak czułem, że odpowiadając na pierwszą wiadomość niepotrzebnie karmię trolla xD Miłego dnia życzę Panu zadymiarzowi internetowemu. Powodzenia w znalezieniu ciekawszych zajęć życzę i pozdrawiam :)
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Droga rowerowa która połączy Ciężkowice z drogą rowerową przy ul.Chelmonskiego.
Najpierw trzeba zrobić drogę by ROZUM DOJECHAŁ DO GŁOWY.
A co z połączeniem z Geosfery do Szczakowej, aż prosi się tam o drogę rowerową i bez problemu można by ją tam zrobić, bo obecnie przejazd tam rowerem to prawdziwa męka.
Mam wrażenie, że w tym mieście liczą się tylko rowerzyści. O zwykłych pieszych się zapomina. Na Osiedlu Stałym przy ulicy Partyzantów jest od 60 lat nie remontowany chodnik, a raczej był chodnik bo te płyty które się zachowały poprzerastane trawą trudno nazwać chodnikiem. Ale co tam, więcej ścieżek rowerowych - nie można dojść to się dojedzie. Tylko co ze starszymi ludźmi, którzy muszą tam dojść do Przychodni. Smutne ale prawdziwe.
Tak czułem, że odpowiadając na pierwszą wiadomość niepotrzebnie karmię trolla xD Miłego dnia życzę Panu zadymiarzowi internetowemu. Powodzenia w znalezieniu ciekawszych zajęć życzę i pozdrawiam :)
z Dębu do Jelenia!!!!!
Gdzie? Wszedzie!
Trasu rowerowe powinny w ogóle powstawać niezaleznie z jednej dzielnicy Jaworzna do drugiej przez pola i łąki, to samo do innych miast tak właśnie powinno się budować trasy rowerowe , małe dróżki wyasfaltowane na skróty - co to jest za droga rowerowa brzegiem drogi , gdzie jeszcze się zabiera droge albo chodnik na nią.
Moim zdaniem trasy rowerowe powinno się raczej likwidować. Powstawanie tras rowerowych powoduje, że użytkownicy dróg zrobili się skrajnymi egoistami. Jednym zdaniem, dla kierowcy auta rowerzysta to wróg. Ale jednocześnie powinna być obowiązkowa karta rowerowa i zakaz poruszania się po drogach publicznych bez znajomości przepisów/karty rowerowej. Korzystajmy wspólnie z dróg i uczmy się wzajemnej tolerancji a nie budujmy barier. Jeżeli budujemy trasy rowerowe to tylko tam gdzie nie ma dróg publicznych np wkoło jeziora (Sosina) czy jako trasy turystyczne.
Polecam wycieczkę do fashion housa lub na niwkę rowerem. Powrót wiąże sie ze zmianą 3 pasow aby skręcić w kierunku łubowca i dąbrowy. Wtedy żadna karta rowerowa nie pomoże. Tam jest poprostu potworek komunikacyjny. Ścieżki szczególnie przy drogach z dużym natężeniem ruchu.
A co z chodnikami? Też lepiej zlikwidować. I obowiązkowa karta pieszego, którą najlepiej nosić na szyi.