Susza hydrologiczna – woda, której nie widać

Obecnie żyjemy w okresie suszy hydrologicznej. Jej skutki nie zawsze są widoczne na pierwszy rzut oka, bo problem nie dotyczy wyłącznie wysychających trawników czy roślin, które potrzebują coraz więcej podlewania. Susza hydrologiczna oznacza przede wszystkim niedobór wody w rzekach, zbiornikach oraz wodach podziemnych.

To kolejny etap długotrwałego niedoboru opadów. Najpierw odczuwamy brak deszczu, później wysycha gleba, a z czasem zaczyna spadać poziom wód powierzchniowych i podziemnych. I właśnie dlatego susza hydrologiczna może być dla nas mniej oczywista – znaczna część problemu znajduje się pod powierzchnią ziemi.

Przyrodzie potrzeba czasu, żeby odbudować zapasy wody. Nawet kiedy w końcu pojawi się deszcz, nie oznacza to automatycznie końca suszy. Woda nie trafia przecież od razu do rzek ani pod ziemię. Część zostaje wykorzystana przez rośliny, część paruje, a część szybko spływa po powierzchni. Dopiero pozostała woda może powoli wsiąkać w glebę i zasilać wody podziemne.

Znaczenie ma również to, co dzieje się z deszczem po jego kontakcie z ziemią. Beton, asfalt i szczelne nawierzchnie sprawiają, że woda szybko odpływa, zamiast wsiąkać w grunt. Dlatego coraz większą rolę odgrywa tzw. mała retencja, czyli zatrzymywanie wody możliwie blisko miejsca, w którym spadła.

Zbiornik na deszczówkę, drzewa, krzewy, przepuszczalna nawierzchnia czy pozostawienie części ogrodu bez betonu pomagają zatrzymać wodę i zwiększają szanse na jej wykorzystanie przez rośliny oraz zasilenie lokalnych zasobów wodnych.

Co może zrobić zwykły mieszkaniec?

Odpowiedzialność za gospodarkę wodną oczywiście nie spoczywa wyłącznie na mieszkańcach. Potrzebne są również działania samorządów, przedsiębiorstw i instytucji. Jednak suma codziennych decyzji milionów ludzi ma znaczenie.

Po pierwsze – ograniczajmy niepotrzebne zużycie wody. Zakręcanie kranu podczas mycia zębów, krótszy prysznic, uruchamianie pralki i zmywarki dopiero przy pełnym załadunku czy szybkie naprawianie cieknących kranów to proste działania, które ograniczają zużycie wody pitnej.

Po drugie – zatrzymujmy deszcz. Jeśli mamy taką możliwość, warto gromadzić deszczówkę i wykorzystywać ją później do podlewania roślin. W ogrodzie można również tworzyć miejsca, w których woda będzie mogła spokojnie wsiąkać w ziemię, zamiast natychmiast spływać do kanalizacji.

Po trzecie – zmieńmy sposób podlewania. Rośliny najlepiej podlewać rano lub wieczorem, kiedy parowanie jest mniejsze. Warto również dobierać gatunki odpowiednie do lokalnych warunków i nie traktować idealnie zielonego trawnika jako konieczności. Nieco wyższa trawa lepiej chroni glebę przed przesychaniem.

Po czwarte – pozwólmy przyrodzie zatrzymywać wodę. Nie każda część ogrodu musi być idealnie uporządkowana i wybetonowana. Drzewa, krzewy, roślinność przydomowa i nieuszczelniona gleba pomagają zatrzymać wilgoć i tworzą bardziej odporny na suszę mikroklimat.

Po piąte – rozmawiajmy o wodzie. Oszczędzanie wody nie powinno być jednorazową akcją podczas wyjątkowo suchego lata. To nawyk, który warto budować przez cały rok – także wśród dzieci.

Susza to problem wspólny

W obliczu zmian klimatu problem niedoboru wody może stawać się coraz bardziej odczuwalny. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy bezradni. Każda kropla, którą zatrzymamy w środowisku, i każdy litr wody, którego nie zmarnujemy, ma znaczenie.

Najważniejsza jest zmiana myślenia: woda nie jest zasobem niewyczerpalnym. To element przyrody, od którego zależy funkcjonowanie ekosystemów, rolnictwa, miast i nasze codzienne życie.

Susza hydrologiczna to problem ogólnoświatowy. Bardzo medialnym europejskim przykładem walki z jej skutkami była modyfikacja koryta Dunaju w Rumunii. Wiele rzek w Polsce bardzo często pokazuje detale swojego dna. W Jaworznie jej skutki potęguje nieunikniona i konieczna z innych względów eksploatacja węgla kamiennego. Elegancko określa się to mianem leja depresyjnego.

Niestety na chwilę obecną brak rzetelnego monitoringu krążenia wody nie tylko w naszym mieście. Przydało by się sporo stacji pomiarowych mierzących zasoby wody na wielu poziomach, także pod ziemią. Dopóki tak się nie stanie to wiele ocen przyczyn i skutków tego zjawiska jest podmiotem wykreowanej przez satyryka Jana Tadeusza Stanisławskiego nauki zwanej Mniemanologią Stosowaną, chociaż w przypadku braku wody nikomu nie jest do śmiechu.

Piotr Grzegorzek

 

Właśnie o tym będziemy rozmawiać podczas akcji „Szanuj wodę”. 22 i 23 sierpnia przed Restauracją Gościniec Sosina zapraszamy mieszkańców Jaworzna do wspólnej rozmowy o suszy i sposobach oszczędzania wody. Przyjdźcie i pomóżcie nam stworzyć wspólny Dekalog szanowania wody!

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Najnowsze wiadomości