Reklama

Pamiętny dzień

Ostatni raz, kardynał Karol Wojtyła, przyjechał do naszego miasta 24 kwietnia 1978 roku. Był to rok dobrej nowiny, znacząco wpisany w historie świata. Zdumiewająco zaś w historie Polski Ludowej.
Tego pamiętnego roku, tu w Jaworznie, kardynał wziął udział w uroczystych obchodach, 15-lecia punktu katechetycznego na Borach, odwiedził parafie na Osiedlu Stałym i w Dąbrowie Narodowej. Jeszcze był w Jaworznie, kilka razy - tak mi opowiadano - doglądał kaplicy w dolnym kościele, rozmawiał z ks. Julianem Bajerem, odwiedził chorego ks. dr Stefana Kowalczyka. Kalendarium opracowane przez ks. Adama Bonieckiego jednak o tym fakcie milczy.

16 października 1978 roku, księga kontaktów biskupa, arcybiskupa, kardynała Karola Wojtyły z Jaworznem, zamknęła się raz na zawsze. Usłyszeliśmy: „Habemus Papam: [...] Cardinalem Wojtyla qui sibi nomen imposuit Joannis Pauli II”.

Wtedy otwarła się księga wspomnień: relacji z wizyt jaworznian w Watykanie, w Castel Gandolfo, opisów radosnych pielgrzymek, idących na spotkanie z papieżem, przyjeżdżającym do Ojczyzny. Coraz żywiej w nas budziła się pamięć o nim. Wertowałam księgi parafialne, wczytywałam się w maszyno-piśmienne sprawozdania, notatki. Dokumenty udostępnił, życzliwy mi, ks. Julian Bajer.

W 2002 roku, kiedy znów wyczekiwaliśmy przyjazdu Papieża do Polski „Co tydzień” wydało dodatek do gazety. „Jaworznickie stronice w kalendarium Karola Wojtyły”. Mnóstwo zdarzeń: papież i jaworznianie, spisywaliśmy je, aby nie zatracić.

Jan Paweł II przyglądał się Polsce. W roku 1999 był w naszym parlamencie. Jego encyklika centesimus annus ogłoszona 1 maja z 1991 roku, ostrzegała przed totalitaryzmem. Papież pisał: „Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm” - brzmią te słowa wciąż aktualnością.

[caption id="attachment_181254" align="aligncenter" width="2389"] Wystawa poświęcona papieżowi w bibliotece na osiedlu Stałym, 4 kwietnia 2005[/caption]

Księga spotkań z Janem Pawłem II, zamknęła się w sobotę 2 kwietnia 2005. Cały świat patrzył na Watykan, myślami biegł do tego jednego pokoju, w którym nasz papież umierał. Cały świat i Jaworzno. Uprawnione: przyjaźnią, śladami jego stóp na jaworznickim bruku. Tam w dalekim Watykanie umierał nasz bliski. Nie aż papież, umierał Karol Wojtyła. Całą dobę od północy aż po 21.37 byliśmy przy konającym papieżu. On kiedy jeszcze odwiedzał chorych i umierających, wytrwale głosił : „W nocy cierpienia krzyż jest pochodnią”. Do ludzi w podeszłym wieku pisał: „Głębokim pokojem napełnia mnie myśl o chwili, w której Bóg wezwie mnie do siebie – z życia do życia.”

[caption id="attachment_181253" align="aligncenter" width="4515"] Witryna jaworznickiego sklepu, kwiecień 2005.[/caption]

W sobotni wieczór 2 kwietnia 2005 rozległ się dzwon kolegiaty świętego Wojciecha, obwieścił jaworznianom śmierć Jana Pawła II. Już nic nowego nie przybędzie poza tym, co się wydarzyło. Papież jest w domu Ojca. W kolegiacie do księgi kondolencyjnej wpisałam kilka zdań cytując Norwida, tego poetę Wojtyła cenił szczególnie.

Świadectwo historycznej chwili, tak odczuwałam: cały świat płacze. Telewizory, ludzie, Kościół, Polska i ja. Wszystkie myśli, wszystkie uczucia wznoszą się ku niebu. Niebo do nas przemawia milczeniem. Daje rozpłakanym poczucie wieczności. Zupełnie jak u Norwida: „A księżyc będzie, jak od wieków, niemy, Gwiazda się żadna z miejsca nie poruszy -”.

My zaś będziemy szli. Dalej – dalej – – wiernie i wciąż ufnie. Wanda Łomnicka-Dulak – znana w Sądecczyźnie z wierszy poświęconych Janowi Pawłowi II, autorka „Krakowiaka góralskiego”, którym witano Papieża w Stary Sączu – kiedy rozhuczały się dzwony we wszystkich kościołach w calutkim kraju; ona góralska poetka pisała:

w moim sercu wciąż wschodzi ciepły promień
Twojego spojrzenia
ocalam go przenoszę ponad
ludzkim smutku zmierzchem
choć widzę jak odchodzisz
na zielone łąki wiekuistej ciszy

8 kwietnia w dniu pogrzebu Ojca świętego, przyłączając się do narodowej żałoby, władza podjęła decyzje o dniu wolnym od pracy. W Kolegiacie o 8 godzinie została odprawiona msza pogrzebowa w intencji Jana Pawła II, o godzinie 10 wielu z nas uczestniczyło w telewizyjnej transmisji z Watykanu. Na oczach kilku milionów wpatrzonych w trumnę wiatr poruszał kartkami ewangeliarza, położonego na trumnie. Czerwona księga żyła, jakby Jan Paweł II kartkował stronice dziennika swojego życia. Życia zgodnego z radami ewangelicznymi. Taki rachunek sumienia. W pewnym momencie podmuch wiatru był tak silny, że podniósł kartonową okładkę ewangeliarza. Zamknął księgę. „Santo Subito” – obwieszczał transparent na placu św Piotra.

Otwarła się księga pamięci: 18 maja, 16 października, 2 kwietnia. Szczególnie w te rocznicowe dni wspominamy naszego metropolitę, papieża.

[caption id="attachment_181259" align="aligncenter" width="2736"] Dzieci z przedszkola nr 5 w bibliotece na Podwalu poznają papieża, październik 2014[/caption]

Jan Paweł II, żyje w nas, świadkach jego pontyfikatu. Dzielimy się wrytymi w naszą pamięci zdarzeniami. Opowiadamy kolejnym, nowiutkim pokoleniom jaworznian o słowiańskim papieżu, który do młodych ludzi mówił: „Jesteście moją nadzieją. Liczę na Was!, Budujcie cywilizację miłości!”

[caption id="attachment_181260" align="aligncenter" width="3648"] Uczniowie ze szkoły podstawowej nr 6 na lekcji o Janie Pawle II, w bibliotece na Podwalu, październik 2014[/caption]

Ojczyzna to dar i zadanie - powtarzał Jan Paweł II i radził: "Szukajcie tej prawdy tam, gdzie ona rzeczywiście się znajduje! Jeśli trzeba, bądźcie zdecydowani iść pod prąd obiegowych poglądów i rozpropagowanych haseł!”. Idziemy.
Barbara Sikora 
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości