Paryż, miasto artystów, miłości oraz jedna ze światowych stolic mody, a teraz także kolejne miejsce odwiedzone przez uczniów II Liceum Ogólnokształcącego w Jaworznie. Wyprawa ta, choć krótka, była niezwykle treściwa. Jako pierwsza została zdobyta Wieża Eiffla, czyli najbardziej rozpoznawalny symbol Paryża.
Mimo, iż wspinaczka na szczyt nie należała do najkrótszych, była niewątpliwie warta wysiłku. Następnie udaliśmy się do Pałacu Inwalidów, gdzie spoczywa ciało Napoleona. W końcu przyszła także pora na bliższe poznanie dzieł impresjonistów, tak więc paryskimi uliczkami udaliśmy się do Muzeum d"Orsay. Dzięki temu mogliśmy osobiście potwierdzić autentyczność stwierdzenia, że jest to jedno z najpiękniejszych muzeów na świecie. Kolejnym punktem docelowym była dzielnica łacińska, która swoim urokiem przyciąga wielu turystów. Bogata i zdobna roślinność oraz klimat tego miejsca jest również atrakcją dla zakochanych. Zachwyceni urokiem tej dzielnicy, udaliśmy się do ostatniego obiektu tego dnia, mianowicie do Katedry Notre Dame. Warto powiedzieć, że ta gotycka budowla na żywo jest znacznie bardziej imponująca niż na zdjęciach. Jej wnętrze zachwyca tak bardzo (o ile nie bardziej) jak jej wygląd zewnętrzny. Szokującym widokiem w katedrze był sposób spowiadania się wiernych. Próżno szukać tam tradycyjnych konfesjonałów. W Notre Dame grzesznicy zasiadają przy stole twarzą w twarz ze swoim spowiednikiem w przeznaczonym do tego pomieszczeniu. Drugi dzień nieco różnił się od pierwszego, głównie ze względu na miejsce, ponieważ zamiast zwiedzać Paryż, udaliśmy się do Doliny Loary słynącej z wyrobu win oraz przepięknych zamków. Ostatni dzień, miał charakter pożegnania, dlatego chcieliśmy przez te ostatnie godziny chłonąć Paryż każdym zmysłem. Najpierw postanowiliśmy zobaczyć z bliska Łuk Triumfalny. Udało nam się nawet dostrzec na nim kilka polskich nazwisk, a co za tym szło, poczuć w sercu chociaż odrobinę dumy. Jak Paryż to i perfumy, a gdzie można dowiedzieć się czegoś o nich, jak nie w Muzeum Perfum? Mogliśmy dowiedzieć się nieco o ich historii a także rozkoszować się różnymi niezwykłymi zapachami. Uliczkami Paryża powędrowaliśmy dalej, a dokładniej na tarasy położone na dachu ekskluzywnego centrum handlowego. Przepiękna panorama Paryża zachwycała mimo wietrznej pogody. Nareszcie przyszedł czas na główny punkt programu. Ogrodami Tuileries udaliśmy się w stronę Luwru. Ci, którzy twierdzą, że muzea to nic ciekawego, co da się zobaczyć w godzinę, z pewnością tam nie byli. Luwr to miejsce, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Paryż miał to do siebie, że za każdym razem gdy byliśmy pewni, że nic piękniejszego nas tu nie spotka, działo się na przekór. Paryskim metrem pojechaliśmy w stronę bardzo znanego Placu Pigal, jednak nie udało nam się skosztować kasztanów, z których plac ten słynie. Coraz większe zmęczenie dawało o sobie znać, jednak znaleźliśmy jeszcze wystarczająco dużo siły aby udać się na nocny rejs po Sekwanie. Kiedy wypłynęliśmy, wszystko wcześniejsze najzwyczajniej przestało się liczyć. Oświetlony Paryż czarował jeszcze bardziej niż za dnia, a migocząca w tle wież Eiffla tylko dodawała całości magii. To pożegnanie w wielkim stylu zakończyło naszą trzy-dniową wycieczkę, która na pewno pozostanie w świadomości wielu uczniów oraz nauczycieli przez jeszcze długi czas.
Karolina Sztukowska, Aleksandra Duda kl. 2”h”
UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.
Aplikacja jaw.pl
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!