Mieszkaniec jednego z bloków przy ulicy Nowej potłukł się, przewracając się na schodach. Twierdzi, że winę za jego upadek ponoszą dziecięce wózki pozostawiane na klatce schodowej. Wózki rzeczywiście stoją w przejściu i utrudniają dostęp do piwnicy – aby się tam dostać, trzeba je przestawiać.
Czy jednak problem wózków na klatkach schodowych rzeczywiście stanowi przeszkodę dla mieszkańców? Zdaniem Spółdzielni Mieszkaniowej Górnik – nie.
– Brak skarg ze strony mieszkańców może sugerować, że sytuacja z pozostawionymi wózkami dziecięcymi nie stanowiła dla nich większego problemu. Możliwe, że mieszkańcy przyzwyczaili się do takiego stanu rzeczy i zaakceptowali go jako normę. Należy również wspomnieć, że administracja posiada alternatywne rozwiązanie w postaci przechowywania wózków w piwnicach, jednak mieszkańcy nie wykazali zainteresowania takim rozwiązaniem – wyjaśnia przedstawiciel spółdzielni.

Rodzice małych dzieci podkreślają, że wnoszenie wózka na wyższe piętra razem z zakupami i dzieckiem na rękach jest dużym wyzwaniem. W wielu miejscach zostawianie wózków na klatkach to codzienność, a sąsiedzi wykazują wobec tego zrozumienie.
O ile młodsi mieszkańcy akceptują taki stan rzeczy, niektórzy seniorzy mogą czuć się poszkodowani. Dla nich trudności w dostępie do piwnic są realnym problemem.
Rozwiązaniem musi być większa tolerancja i wzajemna życzliwość.
Opinie mieszkańców na temat pozostawiania wózków i innych rzeczy na klatkach schodowych są podzielone.
Zdarza się, że na klatkach schodowych w blokach znajdują się różne przedmioty, takie jak wózki dziecięce meble itp. Niewątpliwie taki stan utrudnia funkcjonowanie w sąsiedztwie. Jednak jak bardzo jest to poważny problem zdaniem mieszkańców naszego miasta?
- Teraz im przeszkadzają ale oni jak trzymali wózki na klatkach to było dobrze - pisze Pani Daria.
Część zapytanych osób uważa, że klatki schodowe w ich blokach pozostają wolne od zbędnych przedmiotów. Ich zdaniem są one utrzymane w zadowalającym porządku – dzięki wspólnemu wysiłkowi mieszkańców i administracji osiedla.
- Ciekawe gdzie trzymał on wózek jak miał dzieci małe - dodaje mieszkaniec.
Oczywiście pojawiła się również grupa respondentów, która dostrzega realny kłopot z zagraceniem klatek schodowych. Ich zdaniem, oprócz obniżenia estetyki, niesie to ze sobą również potencjalne niebezpieczeństwo. Zastawianie ciągów komunikacyjnych wózkami, rowerami czy meblami może utrudniać ewakuację w razie sytuacji kryzysowej, na przykład pożaru czy innego zagrożenia.
- Ludzkie robią śmietnik ze wspólnych przestrzeni stwarzając dodatkowo zagrożenie pożarowe’ – napisał Pan Franciszek zwracając uwagę na możliwą, dodatkową przeszkodę w takiej sytuacji.
- A madki wiedzą, że wózków na klatce trzymać nie wolno?”
- Klatka schodowa to jakiś spichlerz ???? Na bank same maDki piszą i ojcowie którym się nie chce tego wózka złożyć i dać do domu ....” pisze kolejny z internautów
Określenie ,,madkami” jest przemyślanym zabiegiem mającym na celu złośliwie opisać daną matkę, jako kobietę uciążliwą dla otoczenia, która często zachowuję się w sposób nie zawsze wskazany i wywyższający się.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
O ile z merytoryką postu się zgadzam, to jednak " maDki"??? Panie, zlituj się!
MaDki to te współczesne, roszczeniowe. Taka jest definicja.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
To samo było u mnie wózek wyrzuciłem na dwór.
A co maska?!? To tak jak te "pucie Nawrockiego ????
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Chyba słownika języka Polskiego się kłania , a nie komentowania postów. Litości bo tego od samego patrzenia nie da się czytać...
Jestem właścicielką kamienicy. W kilku rodzinach urodziły się dzieci. Ich matki pozostawiały wózki przy wejściu na klatkę mocując je linkami rowerowymi do poręczy schodów. Nakazy,prośby i zakazy nie pomagały. Wezwałam inspektora straży pożarnej na oględziny i pomoc w wyelinowaniu tego procederu. Ponieważ klatka schodowa i prześwit bramy wjazdowej jest to droga ewakuacyjna i miejsce wspólnej użyteczności to muszą być wolne od pozostawiania w ich obrębie przedmiotów nie będących ich wyposażeniem. Po kontroli inspektora na klatce mojego budynku znajdują się zgodnie z przepisami tylko wycieraczki przed drzwiami lokali mieszkalnych i to wyłącznie gumowe-nie palne. Dodam że na strychu budynku i w korytarzach piwnic obowiązuje taka sama zasada. Mam idealny porządek ponieważ inspektor na moją prośbę pozostawił sprawę otwartą na czas nieokreślony co stanowi że brak przestrzegania przepisów spowoduje udokumentowanie zdjęciem datowanym, zgłoszeniem do SP i nałożeniem wysokiego mandatu bo to jest zagrożenie bezpieczeństwa publicznego. Pozdrawiam.
Pragnę zauważyć, że to własność osoby do której należy, a nie Twoja więc łapy precz od cudzej własności!
JJ właścicielka kamienicy - a czy to właściciel lub zarządca nie jest zobowiązany do utworzenia wózkowni i rowerowni?
W każdym budynku jest pomieszczenie na wózki i rowery
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
A mi tam nie przeszkadzają, sam mam małe wnuki, następne w drodze. Lubię dzieci.
Obszczane przez psy klatki, obsrane chodniki i trawniki mu nie przeszkadzają? Trzeba pod nogi patrzeć gdzie się lezie.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Jest to jasno określone przepisami, klatka schodowa to trakt komunikacyjny i ewakuacyjny. O tym Sp- nią powinna pomyśleć. Kontrola Straży przydała by się.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Macie te bąbelki to kogo obchodzi, że macie problem z wniesieniem wózka. Możecie zrobić dwa kursy. Klatka schodowa to nie jest miejsc na wózki.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
A jak znosiłeś wózek na korytarz to kto ci wtedy dziecka pilnował Grażyna? Od nowości tam stoi??
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Od kiedy trzymanie wózka na klatce to prawo? Wręcz przeciwnie prawo tego zabrania.
Na swoją emeryturę to każdy pracuje sam. Łatwiej zatarasować drogę niż samemu się ogarnąć. Druga plagą jest przypinanie rowerów do poręczy i uniemożliwianie korzystanie z niej. Na temat zastawiania drogi przemieszczania się w budynku stanowią stosowne przepisy, a nie lenistwo niedojrzałych ludzi, którzy widzą tylko czubek własnego nosa.
To prawda, szczerze popieram!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
W latatach 80_ch, dzień w dzien wózek i dziecko na 4 piętro. Kiedyś kobiety były silniejsze?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
A kto broni zrobić pazury. Jak się szybko wszystko zapomina.
To uroki mieszkania ze starymi dziadami im wszystko przeszkadza. Współczuje tym matkom.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Młody Dziad.. napisał
Pewno będe ale nie takim upierdliwym.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Jak możesz współczuć komuś, kto ma drugiego człowieka za śmiecia. Bo w dzisiejszym społeczeństwie tylko ja się liczę. Brak empatii.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Widać jaki szacunek mąż wać pań do swoich rodziców, nazywając starszych dziadami .Tylko warto pamiętać że kiedyś samemu będzie się tym starym dziadem .młodość nie wieczność
Przestrzeganie prawa! Nie brak szacunku i szczucie na kogokolwiek .... Wystarczy kontrola SP i po problemie
Zostawianie wózków jest niezgodne z przepisami przeciwpożarowymi , oraz wiąże się z tym możliwość otrzymania mandatu, sama mam małe dziecko i zawsze wnosiłam wózek na 4 piętro, zostawianie wózka w takim miejscu jest po prostu wygodnictwem
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Przechowywanie wózków na klatce schodowej jest co do zasady niezgodne z przepisami p.poż.
Klatki schodowe muszą być przechodnie zostawi one wózki bardzo utrudniają poruszanie nie tylko starszym sama wychowywał małe dzieci i wózek na piętro zakupy i dwoje dzieci wnosilam na trzy razy wygodnictwo innych było także przyczyną rozdarcia siatek rozsypania zakupów i niejednokrotnie uszkodzenia i pobudzenia odzieży powinniśmy być dla siebie życzliwi i widzieć innych ułatwiać sobie życie a jak ktoś chce mieć super wygody to nirch kupi sobie dom z dużym terenem nie będzie musiał liczyć się z innymi
Ja też swojego czasu wnosiłem wózek na piętro ale nie z względu na uprzejmości sąsiedzki tylko by mi tego wózka nie ukradli.Taka była ta uprzejmość
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Sąsiedzi maja czworo dzieci. Dziadek sprząta klatkę schodową i zajmuje wszystkie pomieszczenia gospodarcze w piwnicy. A jego synkowi nie chce się schodzić do piwnicy i przed piwnicą stoi ich wózek, hulajnogi, rowerek. Jak chcesz wejść do piwnicy to trzeba najpierw przebrnąć przez te zabawki. Czy to w porządku? Do tych ludzi nic nie dociera że komuś może to przeszkadzać
Jak ktoś zagraca klatkę lub piwnice powinien dostać karę taką , żeby nie dychnął... Jak chce ktoś robić graciarnie to niech sobie robi w środku w domu...
Brać te wózki do domu a nie bajzel na klatce ! i Tyle w temacie ! Po Problemie !
U nas jest wozkarnia tylko że ja ktoś zawalił zabawkami ciuchami itp. Od stóp do wysokości pasa jest zawalona cała od okien do samych drzwi więc sąsiadka wózek zostawia na klatce przeszkadza on bo mała klatka a jak druga sasiatka zostawi wózek to już wogule ciężko parę razy się zdarzyło no wiadomo że ktoś do kogoś przyjdzie z dzieckiem więc 3 wózki stoją masakra a jak by był pożar to co ? Nie dość że wozkarnia to zagrożenie pożarem to jeszcze te wózki zagrożenie utrudnienia przejścia.
Jezu... To jest napisane po polsku?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Mamusie i tatusiowie są mlodzi, sprawni i poprostu nie chce im się zajmować porządkiem i ewentualną drogą ewakuacyjną . Inni ludzie i ich bezpieczeństwo ale również bezpieczeństwo ich samych i ich rodzin jest dla nich mało ważne. A starsi ludzie o kulach lub o balkonikach nie są w stanie przejść ani przejechać i wydostać się z zagracone, zatarasowanej j klatki bo młodemu się nie chce zrobić przejścia, bo on dalej już nie idzie s ten co musi to niech się martwi To nie chodzi o to że mam pretensję że są młodzi tylko że nie dostrzegają niczego więcej niż własną wygoda.
No pewnie masz rację- nikt do tej pory nie miał dzieci, to są pierwsze matki- żony w historii świata i nikt wcześniej tego nie doświadczył. A może trochę empati i zrozumienia z obu stron. Wystarczy zabrać wózek po wypakowaniu się w domu albo powiedzieć mężowi jak będzie wracał do chałupy żeby zabrał ze sobą. Roszczeniowość i brak zrozumienia dla innych
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Tak kiedyś się to ogarniało. Takie były czasy. Wniosło się wózek z dzieckiem na wysokie piętra. Dobrze, że czasami trafili się jacyś życzliwi sąsiedzi. Wózków się nie zostawiało na klatkach, bo kradli. Stało się z dziećmi w" kilometrowych"kolejkach.Wszystko potrafiliśmy zrobić i dawaliśmy sobie radę!
Miałam dwoje dzieci ,pracowała i nie narzekałam Nie miałam pomocy ,rodzice mieszkali daleko. .Wózków nie stawiałam na klatce żeby inni się o nie potykali.Masz rodzinę, dziecko radź sobie taką jest kolej rzeczy Jak poszłam na emeryturę wychowałam 2 wnuczki jednocześnie żeby ich mamy mogły pracować bo wiem jak mnie było trudno .Córki i Wnuczki wyrosły na porządnych ludzi.Teraz wspieram je finansowo bo się jeszcze uczą.Dzieci i wnuczki nas szanują i jestem szczęśliwa że mam rodzinę.Myśmy nie mieli z nikąd pomoce jak 800+ A mimo to dzieci się wykształciły i też uczciwie pracują.Pozdrawiam i życzę powodzenia będzie dobrze.
Danutka chłopa zmień...
Przepisy wyraźnie zabraniają pozostawiania na nich przedmiotów, które mogą stanowić przeszkodę w ewakuacji lub zwiększać zagrożenie pożarowe. Dotyczy to zarówno dużych gabarytów, jak rowery i wózki, jak i mniejszych przedmiotów, takich jak buty.
Wystawić te wózki na trawnik przed klatkę, niech mokną.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Wystarczyłoby się powołać na przepisy przeciwpożarowe i spółdzielnia powinna to od ręki załatwić.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Pragnę zauważyć, że to własność osoby do której należy, a nie Twoja więc łapy precz od cudzej własności!
Szczerze, wozkarnia w piwnicy to najgorsze co może być - wilgoć, syf, często ludzie hodują tam robactwo. Klatka to nie miejsce na wózek i owszem, jeśli jest mała, stare budownictwo nie ułatwia bycia rodzicem przez pierwsze 3-4 lata. Na szczęście są bloki z wielkimi klatkami gdzie można zostawić wózek i nikomu nie przeszkadza, jednak spółdzielnie powinny również modernizować miejsca w blokach. Osobiście sobie nie wyobrażam nosić zakupów z maleństwem na rękach a później wracać się i targać wózek albo co gorsza targać do i z piwnicy. Skoro można stworzyć miejsce na śmietniki to można na osiedlach stworzyć dla mieszkańców miejsca gdzie mogą trzymać wspólnie (z możliwością zabezpieczenia mienia) rowery, wózki. Myślę że nawet klucz i dodatkowa opłata z korzystania okresowo byłaby wręcz dodatkowym zarobkiem dla spółdzielni na premie, niskim nakładem na stworzenie takich miejsc.
Jak nie pasuje mieszkanie w bloku zgodnie z przepisami (nie zagracanie niczym) to kupić sobie dom i tam można robić co sie chce... Można wózek wszędzie zostawiać... A jak się nie podoba to wypad z bloku... Proste... Buraków niestety jest pełno.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Masakra dobrze, że u mnie w bloku ludzie umieją się zachować i chowają wózki do mieszkań.
Każdy powinien sprzątać po sobie,to samo tyczy się spacerków z pieskami po parku w centrum i wokół niego.Pelno psich odchodów.
"Zapomniał wół jak dziecięciem był". Gdyby domy budowano z myślą o lokatorach w różnym wieku i tzw. powierzchniach wspólnych a nie klatki dla ludziopodobnych, nie byłoby problemu. Póki co trochę asertywności zagryziakowie.
Po prostu składajcie je i będą o wiele mniej miejsca zajmowaly
Dziwię się, że SM Górnik nie ma z tym problemu. Są osiedla, gdzie zostawianie jakichkolwiek rzeczy na klatce schodowej jest zabronione regulaminem - nieważne czy to wózek dziecięcy, rower, kwiatek na ozdobę czy worki ze śmieciami "bo jutro rano wyniosę". Klatka schodowa to droga ewakuacji. Starszy pan na ul. Nowej przewrócił się przez te wózki, to teraz wyobraźcie sobie, że w klatce dochodzi do pożaru i ludzie muszą w pośpiechu opuścić swoje mieszkania, zbiegają na dół i potykają się o wózki, rowery czy inne rzeczy pozostawione na klatkach. Rodzice maluchów też nie są winni - wózek gdzieś trzeba trzymać. Winny jest administrator, który powinien zorganizować pomieszczenie służące jako wózkownia i rowerownia.
Starszy pan ma rację. W bloku mieszkają nie tylko matki z dziećmi ale również osoby starsze schorowane, które mają problemy z chodzeniem. Stawianie wózków na klatce schodowej powoduje tak zwane zagracenie i to jest niezgodne z przepisami przeciwpożarowymi. Mieszkałam kiedyś również w bloku na drugim piętrze miałam również dzieci i nie było czegoś takiego jak zostawianie wózków na klatce schodowej wózki dosłownie wciągało się do domu. Wiem że to jest utrudnienie bo będą pytania że dwa razy chodzić że dziecko w domu samo zostaje ale tak kiedyś było i ludzie sobie radzili a teraz młode matki chcą mieć wszystko pod ręką. Myślą tylko i wyłącznie o swoje wygodzie a nie o tym że mieszkają jednak jakieś wspólnocie. Ludzie trochę tolerancji i nie myślenie tylko i wyłącznie o swoich problemach. A administrację obligowałabym do tego aby stworzyć jakąś wózkownię w piwnicy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Tytuł tego artykułu jest tendencyjny. Pewnie autor/autorka też trzyma wózek na klatce schodowej.
Najlepiej nasrać lub narzygać do takiego wózka, wtedy szybko schowają go w mieszkaniu ????
Najlepiej nasrać lub narzygać do takiego wózka, wtedy szybko schowają go w mieszkaniu ????
Podobno wyszły takie przepisy niedawno, że nie wolno na korytarzach w piwnicy ,na korytarzach przy mieszkaniach żadnych przedmiotów pozostawiać . Ze względów bezpieczeństwa, np. w przypadku pożaru jest to przeszkodą w ratowaniu. Jak również można się o to potykać, nie można wnosić kupionych mebli itp
Takie przepisy są od zawsze.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
A co na to Straż Pożarna?
Jestem matką już dorosłych 4 dzieci ???? i mieszkam na 4 piętrze bez windy , wnosiłam wózek z dzieckiem z zakupami do mieszkania , nie przyszło mi do głowy by zostawiać na klatce gdzie mieszkają starsi ludzie ,
A jak ktoś odstawi wózek i wejdzie do piwnicy wracając może z niej nie wyjść jak mu znów ktoś zastawi wózkiem drzwi.... O tym nikt nie pomyślał ???
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Na klatkach stoja nie tylko wózki ale rowery, sanki, panele. I mnóstwo innych "śmieci"
Wozki moglyby byc, ale nie przy schodach, oprocz marek to mieszkaja starsi ludzie ich trzeba uszanowac a nie stwarzac niebezpiezenstwo upadkow.
A jak przez re wózki i rowery pomoc straży czy ratowników nie dotrze na czas, to ci obrońcy bałaganu będą komentować gdzie była władza, że na to pozwoliła. Po to są przepisy, aby je respektować a nie dolewać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
No tak zawsze ktoś się znajdzie co lubi się przyczepić. Pewnie jakby wózków nie było to byłyby ślizgów schody ....Ci co czepiają się wózków to albo nie mają dzieci albo zapomnieli jak to było targać wózek z dzieckiem na górę....naprawdę nie mają większych problemów ludzie .
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
A co z workami że śmieciami?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
O ile z merytoryką postu się zgadzam, to jednak " maDki"??? Panie, zlituj się!
MaDki to te współczesne, roszczeniowe. Taka jest definicja.