Reklama

„Romeo i Julia ‘44” – Teatr Pomiędzy o Krzysztofie Kamilu Baczyńskim

Teatr Pomiędzy działający przy MDK wystawił spektakl o Krzysztofie Kamilu Baczyńskim. Sztukę zatytułowano „Romeo i Julia ‘44”. Prapremierę zagrano w niedzielę 22 marca. Autorką scenariusza i zarazem reżyserką spektaklu jest Anna Korczyk. Na scenie zaprezentowało się ok. 60 młodych aktorów.

- Akcja dzieje się w czasie powstania warszawskiego, ale nie tylko – mówi Anna Korczyk. - Jest to przegląd całego życia Baczyńskiego, od urodzenia aż do śmierci, w takiej pigułce, ale mocno skondensowanej, mocno emocjonalnej. Była to miłość do matki i do żony, sięgała aż do kłótni, niesnasek, smutków pożycia z teściową i z mamą. Ale miłości Baczyński był wierny, miłości do swojej mamy i do swojej Basi, do końca swojego krótkiego życia. Dlatego taka analogia. W „Romeo i Juli” Szekspira była kwestia rodzin, które przeszkadzały tej miłości, a tutaj wojna i też po trosze matka. 
Przede wszystkim stawiałam na emocje dotyczące samego poety. Jak szukałam materiałów o jego życiu, natknęłam się na internautów. Bardzo lubię czytać poglądy na pewne tematy internautów i tu były akurat pod Krzysztofem całkiem ciekawe.
Jeden z internautów napisał, że Niemcy za samego Krzysztofa Kamila Baczyńskiego powinni oddać całość reparacji, bo to był brylant, którym strzelaliśmy do wroga, jak powiedział Kazimierz Wyka. Wielu takich poetów, wielu takich mądrych inteligentów zginęło.
Chcę ukazać młodym ludziom, że wtedy była i walka, i patriotyzm, i rodzina, tradycyjna i miłość, piękna miłość, która kwitła na zbrodniach, ruinach.

Reklama

W postać Basi, żony Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, wcieliła się Julia Lofek. W tej postaci zaskoczyła ją tak dosłownie miłość Basi i Krzysztofa. - Nie sądziłam też, że w czasach wojennych ta miłość mogła być rzeczywiście aż tak podobna do miłości Romea i Juli Szekspira, stąd też sam tytuł spektaklu „Romeo i Julia ‘44”. Basia była tak samo zakochana jak Krzysztof, że byliby w stanie poświęcić swoje życie za siebie.


Małgorzata Kłos grała Irenę, w spektaklu również śpiewa. - Zaskoczyło mnie w mojej postaci to, w jaki sposób mogę zobaczyć miłość Krzysztofa, ponieważ mam z nim interakcję na scenie i on opowiada o Basi, czyta swoje wiersze i mogę tak praktycznie dotknąć tej miłości jako osoba trzecia. To jest dla mnie wspaniałe, a potem mogę zaśpiewać jeszcze te wiersze i przekazać to po prostu moją interpretacją.

Reklama

Radosławowi Rakowi przyszło zagrać rolę Andrzeja, partyzanta, jego dziewczyną była Irenka.
- Spektakl tak naprawdę pokazuje, jak wyglądało życie przeciętnego nastolatka - patrioty w czasie przedwojennym i w czasie wojennym, gdy, nasza ojczyzna zmagała się z wojną o niepodległość. Powiem szczerze, nie będę owijać w bawełnę, nic mnie w tej postaci nie zaskoczyło. Wydaje mi się, że było to dobre odwzorowanie młodzieży przedwojennej i ich wartości. Czas to nieubłagana machina. Jestem w stanie zauważyć te zmiany, bowiem to różnica czasu ośmiu dekad. To dużo czasu, chociaż mi osobiście wydaje się, że blisko mi jest do tych ideałów przedwojennych.

Reklama

Rolę Krzysztofa Kamila Baczyńskiego kreował Paweł Jachymczyk. -Uważam, że jest to człowiek bardzo zdeterminowany – mówi o swojej postaci – lecz miał cały czas na uwadze swoje uczucia, swoje emocje, miłość do swojej ukochanej. Jego determinacja doprowadziła go co prawda do śmierci, ale była to śmierć bohaterska, gdyż była to śmierć za ojczyznę, za miłość, poświęcił się dla dobra większości. Nie spodziewałem się tak naprawdę, że człowiek potrafi do takiego stopnia być zdeterminowany i potrafi do takiego stopnia być zakochany.

Reklama

O to jak odbierają postać Baczyńskiego zapytałam też widzów spektaklu: pana Damiana i panią Weronikę.
- Uważam, że jest taką postacią troszeczkę kontrowersyjną, troszkę taki, no powiedzmy czarna sztuka, jeżeli to można tak nazwać – mówi Damian. - Natomiast na pewno dużo ciekawych rzeczy przedstawia. Może być inspirujący dla niektórych, ale też nie dziwię się, że niektórzy czują taką jakby grozę, czytając jego wiersze. 
Pani Weronika uważa, że jeżeli ktoś się interesuje i poezją i sztuką, to „na pewno jest to dobra osoba, żeby się wzorować, naśladować, ale też tak podziwiać jego poezję” - dodała.

Reklama

W wierszu „Wiatr drzewa spienia…” Baczyński pisał: "Usta ściśnięte mamy, twarz wilczą, czuwając w dzień, słuchając w noc". Czas wojenny bezwzględnie niszczy wszystkich, pozostawia niegojące się rozdarcia w każdym wrażliwym sercu. 
Ten spektakl koniecznie należy obejrzeć i zadumać się nad trudnym wojennym losem polskiej młodzieży. 
Premiera 22 kwietnia na scenie MDK.  eb

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/03/2026 10:50
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości