Grupa teatralna Stefana Warzyńskiego, właściwie jej młodsza część, wystawiła sztukę pt. „Ciiiiiii”. Sztukę zaprezentowano na scenie ATElier Kultury w DK w Jeleniu.

Autorem scenariusza i jej reżyserem jest Stefan Warzyński. Tym razem sztuka to całkiem udana komedia, naszpikowana zabawnymi dialogami i takimi też sytuacjami. Publika ubawiła się setnie. Gromkie brawa były najzupełniej autentyczne. Jak nie śmiać się z milusińskich, którzy „idą się bać”, są jak Batman i aby przetrwać w „skrajnych warunkach” zabierają ze sobą 24 litry picia, chipsy w kilkudziesięciu smakach, batoniki, draże, pianki i 4 kg cukierków.
Motto sztuki to dla mnie jedno, jakże istotne zdanie: przemyśl, jak masz coś do powiedzenia.
Ela Bigas: Frapujący tytuł. Co się dzieje w spektaklu?
Stefan Warzyński: Spektakl traktuje o tym, że dzieci w nocy zakradły się do teatru i później dzieją się wydarzenia związane z tym włamaniem. To jest zupełnie coś innego niż spektakl „Noc w teatrze”. Dwie grupy teatralne, totalnie od siebie niezależne, chciały podjąć podobną tematykę, to też spełniłem ich życzenie i dzisiaj czeka nas zupełnie inny spektakl, o podobnej tematyce.
Zainspirowały mnie te młode osoby. Zawsze przed takim występem pytam dzieci, co by chciały. Jasne, nie wszystkie prośby są spełnione, ale staram się, żeby faktycznie były to, co dzieci chcą, żeby dobrze się z tym czuły. Morał z tego spektaklu taki, żeby dzieci się trzymały razem, bo wtedy więcej mogą osiągnąć.

Młodych aktorów pytam o to, co w zabawie w teatr jest najfajniejszego.
Wiktoria: Bardzo fajnie jest występować przed ludźmi, kiedy ciebie oglądają i mogą po prostu zobaczyć, że masz talent i bardzo fajnie jest po prostu występować. Próby są bardzo fajne, w fajnym klimacie, wszyscy są bardzo mili.
Laura: Lubię teatr za to, że można pokazać na scenie różne emocje i po prostu można zagrać kogo się chce, a nie trzeba być koniecznie sobą na tej scenie.
Karolina: My pokazujemy nasze emocje na scenie, emocje też są różne i możesz pokazać na przykład złość, możesz pokazać smutek. To jest fascynujące.
Julia: Ludzie mogą zobaczyć nasz występ, my pokazujemy nasze emocje, a ludzie mogą to odbierać jak fajny występ.
Z każdego spektaklu płynie jakiś morał. Co wynika ze spektaklu „Ciiiiii” dla młodych aktorów?
Wiktoria: lepiej zamiast osobno trzymać się w grupie, wtedy można więcej zdziałać, więcej zrobić po prostu bardzo fajnie jest trzymać się w większej grupie, kiedy wszyscy mają jakieś swoje pomysły.
Laura: nie opłaca się zmieniać dla innych, bo kiedy nie pokazujemy tak naprawdę swojego charakteru, to nie jesteśmy w pełni sobą.
Karolina: bardzo ważna jest współpraca, żeby każdy razem współpracował, bo jak nie, to będzie trochę ciężko, bo każdy może mieć inne pomysły.
Julia każdy musi ze sobą współpracować, bo jak nie będzie tej współpracy, to będzie się nam gorzej występować.

Teatr zmienia na lepsze, co potwierdzają rodzice jednej z aktorek – Romy.
Pan Dawid, tato Romy: Pomogło jej to lepiej współpracować w grupie, przełamało jakąś być może taką traumę przed występami publicznymi. Nabrała zaciekawienia teatrem, więc myślę, że jak zobaczyła to od zaplecza i spróbowała na własnej skórze, jak to jest, ile to jest pracy, którą trzeba włożyć, żeby przygotować się do takiego wystąpienia, z czym się to je, żeby wyjść przed ludźmi i wystąpić, też wystawić się na jakąś krytykę. Myślę, że dało jej to takie ogólne rozeznanie w tym, jak faktycznie funkcjonuje teatr.
Pani Katarzyna, mama Romy dodaje, że ta stała się bardziej radosna, poznała dużo nowych osób, nawiązała fajne relacje. - Ponieważ to są dzieci z różnych szkół, z różnych dzielnic, więc mają okazję podzielić się różnymi spostrzeżeniami, jak to wygląda na przykład u nich w szkole – uzupełnia pani Katarzyna.
Znakomita aktorka – Zofia Czerwińska - zauważyła trafnie: "Teatr może być nieczynny z powodu choroby aktora. Gorzej, jeśli jest nieczynny z powodu choroby widza".
Jedno jest pewne, choroba widza, grupy teatralnej Stefana Warzyńskiego nigdy nie dotknie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze