Teatr Tańca Dyemotion wystawił ekscytującą premierę. W piątek 17 kwietnia na scenie MDK Teatr zaprezentował spektakl „Obudź mnie”. To przeniesiona w świat snu opowieść o lekarzu, którego nawiedzają przerażające senne mary.
Takie osadzenie akcji dało autorkom scenariusza i choreografii wielkie pole do popisu, choć pewnie stworzenie takiej onirycznej, surrealistycznej choreografii do łatwych zadań nie należało. Stworzenie spójnej całości z muzyki, choreografii, kostiumów i światła jest niewątpliwym wielkim walorem tego spektaklu. Było niczym z horroru, publika dała się przerazić i z pewnością biednemu lekarzowi życzyła rychłego wybudzenia.
W tym spektaklu Marian Folga odpowiedzialny był za muzykę, a także za efektowne maski anioła i demona razem z jego kostiumem. Pozostałe kostiumy są dziełem Lidii Malinowskiej, Maji Stasiowskiej i Beaty Krzystanek.
- Największą satysfakcją dla mnie było to, że spektakl stworzyły moje podopieczne – Lidzia Malinowska, Maja Stasiowska i Natalia Młynarz – mówi Marian Folga. - Dopracowały cały spektakl perfekcyjnie. Są to moje podopieczne, które są u mnie od lat, Natalka jest od 14 lat, Lidzia jest od 13, więc są bardzo długo. Szczególnie jestem zachwycony tym, jak dziewczyny stworzyły scenariusz. Dopracowały wszystko perfekcyjnie, nawet opisały światła co do minuty, w którym miejscu ma być jakie światło. Wymyśliły własną historię, własny świat, chciały odejść od świata który ja kreowałem przez lata. Chciały odejść od tego troszeczkę, co robiliśmy wcześniej, od światła UV, od body paintingu, od malowania ciała i stworzyć coś własnego, coś takiego właśnie pod klimat horroru, taki właśnie fantasy, klimat grozy. No i myślę, że to im się wszystko udało.
Wszystko jest. Byłem cały czas, czuwałem nad tym wszystkim, co się działo. Byłem troszkę z boku, dałem im wolną rękę. Naprawdę zrobiły kawał świetnej roboty.

Scenariusz, reżyseria i choreografia są wspólną pracą Lidii Malinowskiej, Natalii Młynarz i Maji Stasiowskiej. - Przedstawienie opowiada o lekarzu, którego sny i koszmary stały się rzeczywistością – mówi Lidia Malinowska. - Nie ma konkretnej osoby, która ma go wybudzić z tego snu. Tytuł tego przedstawienia jest to bardziej takie wołanie o pomoc, może być właśnie kierowane bardziej do widowni.
- Naszą największą inspiracją było to, że chciałyśmy stworzyć coś nowego, coś naszego i pokazać się bardziej teatralnie odchodząc od UV – mówi Maja Stasiowska.
- Myślę, że największą trudnością było utrzymanie spójności treningów i tego, aby każdy się na nich pojawiał, ponieważ jeśli nie ma jednej osoby, to na dobrą sprawę już cała choreografia się rozpada. Natomiast największą radością jest zawsze na każdym treningu to, że jednak dziewczyny bardzo się cieszą, kiedy finalnie im wychodzi choreografia i kiedy są chwalone. Cieszymy się z tego co robimy, że potrafimy to zatańczyć. To co dzisiaj tu zrobimy, to było całe dwa lata naprawdę ciężkiej pracy i największą satysfakcją jest to, że w końcu to zrobimy i będziemy mieć za sobą – dodaje Natalia Młynarz.
Premierze towarzyszył duży stres, jak mówiły w końcu występują przed niemałą widownią, stresują się nie tylko swoim własnym występem, swoim wykonaniem, ale też występem podopiecznych.
Publika szczelnie wypełniła widownię, musiano też zrobić dostawki. Teatr Tańca Dyemotion ma swoją stałą publikę, która ceni sobie wszelkie realizacje tego teatru, ich oryginalność i perfekcję wykonania. - Jestem bardzo podekscytowana tym wieczorem, ponieważ mogę zobaczyć moje koleżanki, które będą występować – mówi Daria. - Będzie to inny spektakl, ponieważ będzie bez światła UV, więc myślę, że będzie naprawdę ekscytująco.
Zdaniem małej Laury będzie to naprawdę fajny spektakl, dziewczyny będą świetnie występować i „to będzie najlepszy spektakl na świecie”.
Publika jak zwykle na spektaklach Teatru Dyemotion dała się ponieść emocjom. Brawa były gromkie, a część publiki weszła na scenę by pogratulować tancerkom występu. Tancerki padły w objęcia bliskich. Widać się spodobało, nic dziwnego – ciekawy to i pomysłowo wymyślony spektakl, atmosfera sennego horroru idealnie oddana. Należy artystkom i Marianowi Foldze serdecznie pogratulować. Horror jak się patrzy.
Na scenie zaprezentowały się młode artystki z Dyemotion w składzie: Lidia Malinowska, Maja Stasiowska, Natalia Młynarz, Sandra Peukert, Nikola Lulko, Julia Ciupek, Olga Sysak, Aleksandra Mazgaj, Malwina Jasik, Aleksandra Nowak, Natalia Mruk, Nadia Wojciechowska, Aleksandra Widzisz, Nela Stasiowska, Amelia Dorosz, Ewa Bazyuk, Nikola Góra, Adrianna Żmija, Karolina Kucia oraz Julia Rębisz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze