Pomysłowość ludzka nie zna granic. Wczoraj do skupu złomu na ul. Mokrej przyszedł 40-letni jaworznianin, który postanowił sprzedać... pocisk.
Mężczyzna przyniósł na sprzedaż trochę żelastwa. Właściciel skupu nie zwrócił uwagi na przyniesione przedmioty i przyjął żelastwo. Dopiero, gdy segregował złom zorientował się, że w swoich rękach trzyma pocisk.
Postanowił wezwać policję. Saperzy zabezpieczyli groźny niewypał i zdetonowali go w bezpiecznym miejscu.
Okazuje się, że 40-latek bombę znalazł w lesie. Uważał jednak, że nie jest niebezpieczna. Dlatego zdecydował się oddać go na złom.
[vc_facebook type="standard"]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze