"Mikołaj bardzo szybko się męczy, najmniejszy ruch sprawia mu wiele trudności. W krótkim momencie małe ciałko sinieje, usta robią się fioletowe i zaczyna ciężko oddychać. Jest bardzo wesołym i mądrym dzieckiem, uwielbia układać klocki, puzzle, kolorować! Kocha kontakt z innymi dziećmi. Niestety przez jego chorobę nie może normalnie wykonywać zwykłych czynności… Jesteśmy przerażeni stanem synka. Boimy się wieczorem zasnąć, a rano wstajemy ze strachem... Cały czas w głowie mam pytania — dlaczego on? Dlaczego my? Jest silnym chłopcem, ale jak długo jeszcze?" - Piszą rodzice na stronie zrzutka.pl
Mikołaj odwiedził Śląskie Centrum Chorób Serca 15 razy! Za każdym razem mówiono „nie jesteśmy w stanie zoperować państwa syna”! Wdrożono jedynie leczenie farmakologiczne, które trwa do dziś.Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze