Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Odpowiedź na wszystkie twoje pytania i wątpliwości zostały zawarte w materiale filmowym zamiszczonym na stronie. Na twoje przypuszczenia odpowiem ci tylko że moja rodzina to 3+ wiec daruj sobie :(
Sory ale co mieli zrobić??? Dać ogłoszenie do gazety,że w tym dniu jest szkolenie,czy wysyłać powiadomienia do wszystkich zarejestrowanych w GZLA o tym szkoleniu. To czy pracodawca wiedział na miesiąc czy dzień przed szkoleniem Ciebie jako pacjenta nie powinno interesować. Ciekawe dlaczego nie wściekasz się, że na dyżur nocny na Leopoldzie przeznaczyli tylko jednego a nie kilku lekarzy i że tam była jak sam napisałeś tak duża kolejka??
Mogłem jechać do placówki na Osiedlu Stałym pod warunkiem, że dziecko ma gorączkę i biegunkę o czym Pani Dyrektor nie powiedziała, a jak tylko chore to na nocny dyżur na Leopold, moje biegunki nie miało więc byłem na nocnym dyżurze, trzeba było przyjść i zobaczyć ile dzieci było na nocnym dyżurze, półtorej godziny czekania a byłem jednym z pierwszych i dzieci ciągle dochodziły a niektórzy rodzice nawet do rejestracji nie dochodzili i się wycofywali. Ale pewnie "javo" nie masz dzieci więc dla Ciebie jestem furiat, obyś się nie spotkał z taka sytuacją. Chorobę bym zrozumiał (przypadek losowy), a o szkoleniu swoich pracowników to pracodawca nie dowiaduje się raczej z dnia na dzień.
ten ojciec to jakiś furiat ! dostał informację że lekarze są nieobecni w placówce i może jechać do najbliższej placówki na Osiedlu Stałym gdzie będzie przyjęty a on jeszcze ma pretensje do całego świata ... a jakby 2 lekarzy była chorych i też dziecka jego by nie miał kto przyjąć to też by na Osiedle Stałe nie pojechał ? czy to żle że lekarze pediatrzy cały czas się szkolą i poszerzają swoją wiedzę właśnie dla naszych dzieci żeby móc im być bardziej pomocni a nie leczą nasze dzieci starymi metodami za czasów Gierka to źle ??? nie rozumie takich ludzi :(
Nie od dziś wiadomo, że w Elvicie wizyta pacjenta to dla większości personelu problem. Oczywiście nie dla wszystkich ale mogę spokojnie postawić na 3/4 konowałów. O kulturze ( zwłaszcza jednej pani z osiedla ) nie wspomnę.
Odpowiedź na wszystkie twoje pytania i wątpliwości zostały zawarte w materiale filmowym zamiszczonym na stronie. Na twoje przypuszczenia odpowiem ci tylko że moja rodzina to 3+ wiec daruj sobie :(
Sory ale co mieli zrobić??? Dać ogłoszenie do gazety,że w tym dniu jest szkolenie,czy wysyłać powiadomienia do wszystkich zarejestrowanych w GZLA o tym szkoleniu. To czy pracodawca wiedział na miesiąc czy dzień przed szkoleniem Ciebie jako pacjenta nie powinno interesować. Ciekawe dlaczego nie wściekasz się, że na dyżur nocny na Leopoldzie przeznaczyli tylko jednego a nie kilku lekarzy i że tam była jak sam napisałeś tak duża kolejka??
Mogłem jechać do placówki na Osiedlu Stałym pod warunkiem, że dziecko ma gorączkę i biegunkę o czym Pani Dyrektor nie powiedziała, a jak tylko chore to na nocny dyżur na Leopold, moje biegunki nie miało więc byłem na nocnym dyżurze, trzeba było przyjść i zobaczyć ile dzieci było na nocnym dyżurze, półtorej godziny czekania a byłem jednym z pierwszych i dzieci ciągle dochodziły a niektórzy rodzice nawet do rejestracji nie dochodzili i się wycofywali. Ale pewnie "javo" nie masz dzieci więc dla Ciebie jestem furiat, obyś się nie spotkał z taka sytuacją. Chorobę bym zrozumiał (przypadek losowy), a o szkoleniu swoich pracowników to pracodawca nie dowiaduje się raczej z dnia na dzień.