W Twoim zakładzie pracy doszło do zwolnień? Jesteś na okresie wypowiedzenia lub zostałeś zwolniony i poszukujesz nowej drogi? W Jaworznie są projekty, które mogą pomóc właśnie w takich sytuacjach. Projekty outplacementowe, czyli darmowe szkolenia to wsparcie, które ma dać nie tylko nowe kwalifikacje, ale też spokój, poczucie bezpieczeństwa i przekonanie, że zawodowa zmiana nie musi oznaczać końca, lecz może stać się początkiem czegoś nowego.
Projekty outplacementowe, choć sama nazwa może brzmieć technicznie, w praktyce chodzi o pomoc ludziom, którzy znaleźli się w trudnym lub niepewnym momencie zawodowym. Może obejmować doradztwo zawodowe, szkolenia i kursy, pomoc psychologiczną i prawną, przygotowanie dokumentów aplikacyjnych, a także wsparcie pośrednika pracy. Wszystko po to, by osoba, która traci zatrudnienie lub obawia się zwolnienia, nie została z tym problemem sama. Najważniejsza informacja dla uczestników jest taka, że projekty są bezpłatne. Finansowanie pochodzi ze środków unijnych, dzięki czemu osoby zakwalifikowane nie ponoszą kosztów szkoleń, doradztwa ani pozostałych form pomocy. Dla osób bezrobotnych przewidziane może być także stypendium szkoleniowe, które ułatwia udział w zajęciach i pozwala skupić się na zdobywaniu nowych kwalifikacji. Outplacement nie rozwiązuje wszystkich problemów z dnia na dzień, ale daje coś bardzo ważnego: plan działania. A dla kogoś, kto właśnie traci zawodowy grunt pod nogami, taki plan może być pierwszym krokiem do odzyskania pewności siebie.
Czym jest sam outplacement?
Magdalena Lipińska: Projekty outplacementowe co do zasady mają wspierać pracowników, którzy czują się zagrożeni znalezieniem się w nowej sytuacji na rynku pracy. W dosłownym tłumaczeniu znaczą „umieścić poza”, czyli musimy stworzyć pracownikom takie warunki, żeby umieli się odnaleźć, jeżeli stracą dotychczasowe miejsce pracy.
A coś więcej o samych projektach — kto je finansuje, kto za nimi stoi?
M: Nasze projekty są finansowane ze środków Unii Europejskiej. My je realizujemy jako firma szkoleniowa, natomiast całe finansowanie pochodzi z Unii Europejskiej. Dlatego też uczestnicy, którzy biorą udział w naszych projektach, chcą się szkolić, mają 100% darmowe finansowanie wszystkich form wsparcia, które są dostępne w projekcie.
Kto może wziąć udział w projekcie? Czy to jest przewidziane tylko dla osób bezrobotnych?
M: Udział w projekcie mogą wziąć tak naprawdę osoby podzielone na trzy kategorie. Pierwszą grupą osób, które możemy zakwalifikować do projektu, są osoby bezrobotne, czyli takie, które straciły zatrudnienie w ciągu ostatnich 12 miesięcy — nie ze swojej winy. Czyli pracodawca musiał zmierzyć się z restrukturyzacją, modernizacją, cięciem kosztów i zwolnić pracownika bądź nie przedłużyć mu umowy. Wtedy taka osoba, która już jest bez zatrudnienia, może wziąć udział w projekcie. Drugą grupą osób, która może wziąć udział w projekcie, są osoby przewidziane do zwolnienia, czyli takie osoby, które jeszcze pracują, ale już dostały wypowiedzenie bądź dostały informację, że ta umowa z nimi nie zostanie przedłużona. I trzecia grupa osób to osoby, które nadal pracują u danego pracodawcy, ale w związku z tym, że wcześniej zaszła konieczność zwolnień, kwalifikują się jako osoby zagrożone zwolnieniem. Czyli dzisiaj nie mają takiego widma, że to zwolnienie ich dotyczy, ale nie mają też pewności, że za jakiś czas to również nie będzie dla nich powód do zmiany zatrudnienia.
To może zatrzymajmy się na tej trzeciej grupie, czyli osobach, które nadal pracują. Dlaczego miałyby wziąć udział w takim projekcie, skoro de facto pracę mają?
M: Tak naprawdę na pewnym etapie swojego życia musimy zweryfikować nasze umiejętności i kwalifikacje. Rynek pracy jest dzisiaj bardzo dynamiczny, bardzo szybko się zmienia. Dzisiaj pracodawca ma stabilną pozycję na rynku, ale nie wiemy, czy w przyszłym roku to się nie zmieni. Wpływa na to bardzo wiele czynników, czego doświadczyliśmy też w ostatnich latach. I dzisiaj tak naprawdę każdy powinien zadbać o swój rozwój i o swoje kompetencje na rynku pracy. Poza tym jest to też taka informacja dla pracodawcy, że pracownik przede wszystkim inwestuje w siebie i się rozwija, że szuka dla siebie nowych rozwiązań, które może wykorzystać na różnych polach zawodowych. W tym momencie robimy sobie taki spadochron, takie zabezpieczenie naszych umiejętności. W razie gdyby coś się stało, mamy otwartą furtkę, że możemy szukać zatrudnienia w zupełnie innym miejscu, czasem w zupełnie innej branży, wykorzystując nasze nieodkryte do tej pory talenty.
A jak spojrzeć na ten temat z perspektywy pracodawców? Wyobraźmy sobie, że jestem pracodawcą. Przychodzi do mnie pracownik i mówi, że chce wziąć udział w takim projekcie. Czy mam się czego obawiać? Czy powinno mnie to zaniepokoić?
M: Oczywiście, że nie. Pracodawcy też powinni spojrzeć trochę inaczej na swoich pracowników. Jeżeli pracownik chce się rozwijać, a pracodawca mu tego nie umożliwi — na przykład poprzez udział w projektach unijnych — to zdeterminowana osoba i tak sama sfinansuje sobie szkolenie, jeśli będzie chciała rozwijać swoje kompetencje. Dla niej będzie to dodatkowa motywacja: skoro pracodawca nie chce mnie wesprzeć, to i tak zrobię swoje i poszukam innego zatrudnienia — może bezpieczniejszego, może lepiej płatnego.
Natomiast kiedy pracodawca umożliwia swojemu pracownikowi, który później staje się uczestnikiem naszego projektu, realizację celów zawodowych i wspiera jego rozwój, daje mu też poczucie bezpieczeństwa i pokazuje, że zależy mu na tym pracowniku. To z kolei buduje przywiązanie do pracodawcy. Wiemy wtedy, że możemy na niego liczyć, że pozwoli nam się rozwijać i że jemu również na nas zależy.
Jakie wsparcie uczestnik może otrzymać w ramach projektu?
M: Wsparcie w projekcie jest bardzo szerokie. Każdy uczestnik może liczyć przede wszystkim na pomoc doradcy zawodowego. Pracujemy nad kwalifikacjami i kompetencjami uczestników, zastanawiamy się, w jakim kierunku warto się rozwijać i co może być interesujące na dalszej drodze zawodowej.
Mamy też wsparcie psychologa. Jest ono szczególnie ważne dla osób, które straciły zatrudnienie. Wiadomo, że konsultacje psychologiczne są dziś dość drogie i nie każdy ma do nich dostęp. Projekt unijny ma umożliwić takim osobom profesjonalne wsparcie na każdym etapie drogi zawodowej — bez względu na to, czy ktoś jest bezrobotny, jest na wypowiedzeniu, czy nadal pracuje w miejscu, w którym były zwolnienia. Tam, gdzie dochodzi do zwolnień, zawsze pojawia się lęk wśród pracowników, więc warto zadbać również o ten aspekt.
Dodatkowo uczestnicy mogą skorzystać ze wsparcia prawników. Jest to szczególnie ważne dla osób 50+, które pracują od ponad 20 lat w jednym miejscu i często nie wiedzą, na co mogą liczyć ani jakie mają prawa. Mogą wtedy bezpłatnie odbyć konsultacje i dowiedzieć się, co mogą zrobić, a czego lepiej unikać.
Jak wygląda oferta tych szkoleń? Jakie darmowe kursy zawodowe oferujecie?
M: Szkolenia realizowane w projektach obejmują zarówno podstawowe szkolenia zawodowe, które cieszą się dużym zainteresowaniem, jak i szkolenia związane z cyfryzacją oraz nowoczesnymi technologiami.
Realizujemy między innymi szkolenia z zakresu florystyki, masażu KOBIDO, cukiernictwa, opiekuna osoby starszej i niepełnosprawnej, ale również mamy szkolenia związane z autodetailingiem czy nowoczesnymi technologiami, które wspierają różne procesy technologiczne. Także wybór tych szkoleń jest bardzo szeroki, a ich dostępność naprawdę duża.
A możesz opowiedzieć o przykładach osób, które skorzystały ze szkolenia i to diametralnie odmieniło ich życie?
M: Tak, mamy aktualnie w projekcie kilkadziesiąt osób, które szkolą się w zupełnie innych obszarach niż ich dotychczasowa praca. Są to osoby pracujące w szkołach, urzędach czy biurach, które zdecydowały się na szkolenia związane z cukiernictwem, florystyką albo drukiem 3D. Są bardzo mile zaskoczone, że odnajdują się w tych dziedzinach, że jest to dla nich coś nowego, ale jednocześnie coś, co pozwala rozwijać pasję.
Mieliśmy już też sygnały od niektórych osób, że planują otworzyć własną działalność dodatkową poza aktualną pracą, żeby wzmocnić swoją pozycję na rynku pracy.
Powiedz mi, bo żyjemy teraz w czasach transformacji klimatycznej i energetycznej. Czy dużo osób trafia do was na przykład z przemysłu tradycyjnego albo z górnictwa?
M: Powoli zaczyna trafiać do nas coraz więcej osób z branży górniczej. Mamy projekt, w ramach którego możemy takie osoby przyjmować. Projekt dociera do coraz szerszego grona odbiorców, więc coraz więcej osób z przemysłu, branży górniczej czy okołogórniczej dowiaduje się o takich możliwościach.
Tutaj panowie najczęściej są zainteresowani szkoleniami spawalniczymi albo autodetailingiem, gdzie widzą dodatkową możliwość rozwoju i swoją przyszłość zawodową. Jest to też pewnego rodzaju realizacja dziecięcych pasji. Autodetailing jest dziś bardzo „męski”, potrzebny i wielu mężczyzn po prostu interesuje się samochodami, więc ten temat jest im bliski.
Jak zapisać się do projektu?
M: Zapisy do projektu są bardzo proste. Wystarczy zgłosić się do naszego biura projektu w Jaworznie, do firmy Łętowski Consulting. Zespół rekrutacji bardzo sprawnie przeprowadza uczestników przez cały proces, pomagając w wypełnianiu dokumentacji i wszelkich formalności.
Zaczyna się od formularza zgłoszeniowego, w którym deklarujemy chęć przystąpienia do projektu, następnie trzeba uzyskać odpowiednie zaświadczenia od pracodawcy, z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i dostarczyć dodatkowe dokumenty. Potem rozpoczyna się doradztwo zawodowe poprzedzające szkolenie.
Wspomniałaś o zaświadczeniu od pracodawcy. Możesz powiedzieć coś więcej? Czy pracodawcy mają się czego obawiać?
M: Zaświadczenie od pracodawcy jest wyłącznie potwierdzeniem faktu, że w firmie doszło do zwolnienia lub nieprzedłużenia umowy z przyczyn niedotyczących pracownika. Pracodawcy nie mają się czego obawiać. Nie wiąże się to z żadnymi kontrolami ani dodatkowymi sprawami poza projektem.
Dla nas jest to jedynie informacja, że prawidłowo kwalifikujemy uczestnika do projektu, ponieważ w miejscu jego obecnej lub byłej pracy doszło do zwolnień niezależnych od pracownika.
Co powiedziałabyś osobom, które jeszcze nie są przekonane, czy takie projekty są dla nich?
M: Powiedziałabym bardzo krótko: jeżeli czujesz, że twoja sytuacja zawodowa jest niepewna, czujesz zagrożenie, masz pasje i talenty, które chciałbyś rozwinąć albo potwierdzić certyfikatem, chcesz poczuć się pewniej na rynku pracy — warto rozważyć udział w projekcie unijnym.
Tym bardziej, że nie ponosisz żadnych kosztów. Otrzymujesz dodatkowe wsparcie, a osoby bezrobotne mają jeszcze stypendium szkoleniowe i zwrot kosztów dojazdu, żeby faktycznie czuły się zaopiekowane kompleksowo.
Myślę więc, że jedyne, co warto zrobić, to spróbować i się nie bać. W tym momencie pracujemy na swoją przyszłość i zmianę na lepsze — po to, żeby czuć się pewnie, a nie żyć ciągle w poczuciu zagrożenia.
Projekty outplacementowe pokazują, że zmiana zawodowa może być trudna, ale czasem otwiera drzwi, o których wcześniej nikt nie myślał. Osoby, które przez lata pracowały w jednym zawodzie, dzięki szkoleniom odkrywają zupełnie nowe możliwości. Urzędnik, który zdecydował się na kurs masażu kobido i planuje otworzyć własny gabinet. Górnicy, którzy po szkoleniach z autodetailingu założyli swoje firmy. Nauczyciele, którzy zainteresowali się florystyką.
Łętowski Consulting
UL. Stanisława Staszica 20, Jaworzno
TEL. 505-454-504 / 505-460-077 / 789-258-329
E-MAIL: [email protected]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze