Opinia techniczna, którą przeprowadzili eksperci, potwierdziła nieprawidłowości w tym m.in. zarysowania oraz szczeliny w nowym skateparku w Parku Podłęże - informuje miasto. Wykonawca został wezwany do skutecznej naprawy nowego obiektu.
Choć nowy obiekt jeszcze nie został oddany do oficjalnego użytku, to już wymaga poprawek. Jak informowano na sesji Rady Miejskiej w marcu, prezydent Paweł Silbert ma poważne zastrzeżenia dotyczące sposobu wykonania, a miasto obawia się o bezpieczeństwo jego użytkowników. Teraz urząd informuje, jakie dokładnie ma zastrzeżenia dotyczące inwestycji.
Wysłaliśmy do Urzędu Miejskiego w Jaworznie pytania, co dokładnie wymaga poprawek. Jak wynika z przesłanej odpowiedzi, stwierdzone nieprawidłowości to efekt wykonanej opinii technicznej.
W wyniku przeprowadzonej szczegółowej analizy przez ekspertów z Politechniki Krakowskiej, stwierdzono, że zarysowania i szczeliny to tzw. „rysy skurczowe", które są efektem reakcji chemiczno-termicznych powstających w betonie po wylaniu i w trakcie dojrzewania mieszanki betonowej - informuje Urząd Miejski w Jaworznie.

To właśnie te mankamenty mogłyby zagrażać bezpieczeństwu użytkowników obiektu.
Miasto informuję również, że wskazał już wykonawcy te nieprawidłowości i wezwał go do ich naprawy.
Wykonawca został zobowiązany do skutecznej naprawy powstałych zarysowań. Aktualnie prowadzone są prace z tym związane, zgodnie z przygotowanym przez ekspertów planem naprawczym, określonym w opinii technicznej.
Reklama
Obecnie teren wciąż jest placem budowy i na razie nie zostanie otwarty, mimo że pogoda sprzyja.
Odbiór końcowy robót i przekazanie obiektu do eksploatacji będzie możliwy po prawidłowym zakończeniu wszystkich prac budowlanych. Obecnie teren skateparku nadal jest placem budowy przekazanym wykonawcy inwestycji - firmie Budimex - dodaje urząd.

Obawy o bezpieczeństwo użytkowników pojawiły się m.in. w związku z użytkowaniem obiektu przez mieszkańców. Mimo to, że skatepark nie został jeszcze otwarty, to wiele osób z niego już korzystało przez nieszczelne ogrodzenie.
Wykonawca wielokrotnie był wyzywany do skuteczniejszego zabezpieczenia terenu, jednak mimo to wciąż skatepark był użytkowany.
Teraz postawiono na lepsze zabezpieczenia. Jak przekazała nam jedna z mieszkanek, podczas wizyty z dzieckiem w jeden z weekendów na terenie obiektu obecny był ochroniarz. Dodatkowo w ostatnim czasie zainwestowano również w alarm. System zamontowany na jednym ze słupów wydaje głośny dźwięk, kiedy tylko wykryje ruch w pobliżu ogrodzenia.
Miasto jednak twierdzi, że nie jest to alarm, a widoczne zabezpieczenie jest "standardowym i wymaganym elementem zabezpieczenia terenu budowy przed dostępem osób postronnych". Jednak wcześniej tego urządzenia nie było, a pojawiło się dopiero niedawno, po wizytach mieszkańców na obiekcie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.