Jeszcze do niedawna osoby próbujące schudnąć najczęściej słyszały: trzeba mniej jeść i więcej się ruszać. Dziś leczenie otyłości coraz częściej obejmuje również farmakoterapię. Semaglutyd czy tirzepatyd mogą znacząco wpływać na apetyt i odczuwanie sytości. Pacjenci często mówią, że po rozpoczęciu leczenia jedzenie po prostu przestaje zajmować tak dużą część ich dnia. Porcje stają się mniejsze, sytość przychodzi szybciej, czasem o posiłku trzeba sobie wręcz przypomnieć.
I właśnie wtedy pojawia się pytanie, o którym mówi się zdecydowanie rzadziej: co jeść, kiedy zwyczajnie nie ma się ochoty na jedzenie?
Podczas terapii nie chodzi o to, żeby sprawdzić, jak mało jesteśmy w stanie zjeść. Chodzi o to, żeby w mniejszej ilości jedzenia nadal zmieścić to, czego organizm potrzebuje.
To szczególnie ważne, ponieważ zmniejszony apetyt może ułatwiać ograniczenie ilości spożywanego jedzenia, ale organizm nadal potrzebuje białka, witamin, składników mineralnych, błonnika i płynów.
Leki odchudzające działające na szlaki inkretynowe wpływają między innymi na apetyt i sytość. Semaglutyd jest agonistą receptora GLP-1, natomiast tirzepatyd działa na receptory GIP i GLP-1.
W praktyce pacjent może zacząć najadać się po kilku kęsach. Samo w sobie nie jest to niczym zaskakującym, ale ma również drugą stronę. Jeżeli obiad zaczyna składać się z kilku łyżek jogurtu, a kolację zastępuje herbata, spada nie tylko kaloryczność diety. Łatwo jednocześnie ograniczyć ilość białka, błonnika czy niektórych witamin i składników mineralnych.
O tym, jak bardzo terapia może zmienić codzienne odczuwanie głodu i sytości, pisaliśmy również w materiale opublikowanym na stronie Palety Diet:
„Jeszcze niedawno jedzenie potrafiło zajmować sporą część dnia. Co będzie na obiad? Może coś słodkiego? Co jest w lodówce? Po rozpoczęciu leczenia nagle robi się ciszej. Porcje są mniejsze. Sytość pojawia się szybciej. Czasami o posiłku trzeba sobie wręcz przypomnieć. Dla osoby, która przez lata walczyła z silnym apetytem, może to być ogromna zmiana.”
Pełny materiał można przeczytać tutaj: GLP-1 zmniejszył apetyt? Sprawdź, jak zadbać o białko, mięśnie, nawodnienie i jakość diety podczas terapii semaglutydem lub tirzepatydem. - Paleta Diet dr Patrycja Kłósek-Malczyk - dietetyk kliniczny, psychodietetyk
Jednym z częstszych tematów pojawiających się podczas redukcji masy ciała jest białko. Nie bez powodu.
Przy bardzo małym apetycie duża porcja może być zwyczajnie trudna do zjedzenia. W takiej sytuacji jeszcze większego znaczenia nabiera jakość tego, co znajduje się na talerzu, i takie komponowanie posiłków, aby nawet mniejsza ilość jedzenia dostarczała wartościowych składników odżywczych.
Nie oznacza to jednak, że każda osoba stosująca semaglutyd czy tirzepatyd powinna automatycznie przejść na dietę bardzo wysokobiałkową. To byłoby zbyt dużym uproszczeniem. Zapotrzebowanie zależy m.in. od wieku, masy ciała, aktywności fizycznej, stanu zdrowia i przebiegu redukcji, dlatego najlepiej ustalać je indywidualnie.
Jak wskazano w materiale Palety Diet GLP-1 zmniejszył apetyt? Sprawdź, jak zadbać o białko, mięśnie, nawodnienie i jakość diety podczas terapii semaglutydem lub tirzepatydem. - Paleta Diet dr Patrycja Kłósek-Malczyk - dietetyk kliniczny, psychodietetyk:
„Jednym z priorytetów jest odpowiednia ilość białka. W zależności od preferencji i stanu zdrowia mogą to być jaja, ryby, chude mięso, skyr, jogurt wysokobiałkowy, twaróg, tofu czy rośliny strączkowe. Są to również produkty, które przy niewielkiej objętości dostarczają stosunkowo dużo wartości odżywczych. Przy bardzo małym apetycie łatwiej zjeść kilka wartościowych kęsów niż dużą objętościowo porcję, która szybko daje uczucie pełności”
To kolejna kwestia, o której warto mówić głośniej. Spadająca liczba na wadze nie mówi nam jeszcze, z czego dokładnie wynika ubytek masy ciała.
Jak wskazano również w materiale Palety Diet:
„W badaniach oceniających skład ciała podczas terapii inkretynowych obserwuje się również zmniejszenie masy beztłuszczowej. Około 75% utraconej masy stanowiła tkanka tłuszczowa, a około 25% masa beztłuszczowa. Masa beztłuszczowa nie jest synonimem mięśni. Obejmuje również wodę, narządy i inne tkanki. Nie należy więc automatycznie interpretować tego wyniku jako „25% utraconej masy to mięśnie”.” Więcej informacji o tym, jak zadbać o mięśnie podczas redukcji masy ciała i na co zwrócić uwagę w czasie terapii:
GLP-1 zmniejszył apetyt? Sprawdź, jak zadbać o białko, mięśnie, nawodnienie i jakość diety podczas terapii semaglutydem lub tirzepatydem. - Paleta Diet dr Patrycja Kłósek-Malczyk - dietetyk kliniczny, psychodietetyk
Drugim ważnym elementem jest aktywność fizyczna, a szczególnie odpowiednio dobrany trening oporowy. Oczywiście jego rodzaj i intensywność powinny być dopasowane do wieku, możliwości oraz stanu zdrowia konkretnej osoby.
To właśnie połączenie dobrze zaplanowanego żywienia z ruchem ma znaczenie, jeśli zależy nam również na zachowaniu siły i sprawności.

Nie każdy przechodzi terapię tak samo. U części osób poza zmniejszeniem apetytu pojawiają się nudności, silne uczucie pełności, zaparcia, biegunka czy wymioty.
I właśnie w takich sytuacjach teoria często zderza się z praktyką.
Można mieć świetnie rozpisany jadłospis, ale jeśli duży posiłek powoduje dyskomfort już po kilku kęsach, trudno oczekiwać, że pacjent będzie realizował go zgodnie z planem. Często lepiej sprawdzają się wtedy mniejsze porcje, spokojniejsze jedzenie i kilka niewielkich posiłków zamiast dwóch czy trzech bardzo obfitych.
Warto również pamiętać o piciu. Przy zmniejszonym apetycie niektóre osoby zaczynają nieświadomie ograniczać także ilość przyjmowanych płynów.
Jest jednak granica, której nie powinno się próbować „naprawiać dietą”. Jeżeli przez większość dnia jedzenie wywołuje silną niechęć, nawet małe porcje wyraźnie nasilają dolegliwości albo pojawiają się uporczywe wymioty, należy omówić sytuację z lekarzem prowadzącym.
Lek zmniejsza apetyt. Nie zmienia jednak wszystkich przyzwyczajeń
Jest jeszcze jedna rzecz, o której rzadko mówi się w kontekście leków stosowanych w leczeniu otyłości.
Jedzenie nie zawsze wynika wyłącznie z fizycznego głodu.
Dla jednej osoby może być sposobem na odreagowanie stresującego dnia, dla innej nagrodą, sposobem na nudę albo czymś, co pomaga rozładować napięcie. Jeżeli po rozpoczęciu farmakoterapii zainteresowanie jedzeniem nagle znacząco spada, stary mechanizm przestaje działać.
To dobry moment, żeby przyjrzeć się temu, w jakich sytuacjach wcześniej pojawiała się potrzeba jedzenia i czy rzeczywiście zawsze była związana z głodem. Farmakoterapia może zmieniać siłę apetytu, ale nie uczy automatycznie nowych sposobów radzenia sobie ze stresem czy emocjami.
Właśnie tutaj leczenie może łączyć się z psychodietetyką. Okres mniejszego zainteresowania jedzeniem warto wykorzystać nie tylko do redukcji kilogramów, lecz także do budowania nowych nawyków.
Leki stosowane w leczeniu otyłości mogą być bardzo ważnym elementem terapii, ale nie powinny zmieniać jej w wyścig o jak najmniejszą liczbę na wadze.
W czasie leczenia warto zadać sobie pytanie:
czy sposób, w jaki jem teraz, pomaga mi budować nawyki, które będą przydatne również później?
Farmakoterapia może wyciszyć głód. Nie zwalnia jednak z dbania o jakość diety. W pewnym sensie jest wręcz odwrotnie: im mniej jesteśmy w stanie zjeść, tym większe znaczenie ma to, co znajdzie się w tych kilku czy kilkunastu kęsach.
dr n. o zdr. Patrycja Kłósek-Malczyk
dietetyk kliniczny, psychodietetyk
właściciel Palety Diet
tel.: +48 690 442 833
www: https://paletadiet.pl/
Facebook: https://www.facebook.com/paletadiet?locale=pl_PL
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze