Zgoda Byczyna gościła u siebie Olimpię Chocznia. Mecz w ramach dziewiątej kolejki Okręgówki rozegrano w sobotę 30 września. Gospodarze po dziewięćdziesięciu minutach musieli pożegnać się z punktami.
Zgoda objęła prowadzenie za sprawą Oskara Bartusia w 15. minucie. Niestety drużyna prowadzona przez Artura Wąsika nie uniknęła szkolnych błędów i traciła bramki: pierwszą jeszcze przed gwizdkiem na przerwę i dwie kolejne po wznowieniu gry. Błędy w ustawieniu obrony skutkowały krótkimi podaniami przeciwników i strzałami z bliskiej odległości. Zgoda atakowała, ale brakowało postawienia kropki nad "i". W końcówce spotkania zrobiło się nerwowo i o nieczyste zagrania nie było trudno. Jedno takie skutkowało jedenastką podyktowaną dla gospodarzy, którą na gola zamienił Bartuś. To jednak nie wystarczyło, by gospodarze mogli cieszyć się ze zdobytych punktów.
Uważam, że nie brakło nam szczęścia, to można szukać w losowaniu lotto, a brakło nam konsekwencji. Mieliśmy mecz w pierwszej połowie pod kontrolą, wygrywaliśmy jedną bramką, potem tracimy jedną, drugą bramkę po takich prostych błędach. Pracowaliśmy nad ustawieniem w obronie i tych bramek nie powinniśmy tak na prawdę stracić. W każdym meczu jest coś, co nie zagra. Olimpia to dobra drużyna, ale remis jak najbardziej byłby tutaj zasłużony. Mówi trener Artur Wąsik.
Dziewięć spotkań to dwa ligowe zwycięstwa, dwa remisy i porażki, dające w sumie 8 punktów drużynie z Byczyny. To trochę mało, ale okazji na podwyższenie bilansu jeszcze Zgoda będzie miała kilka tej jesieni. Kolejna kolejka Okręgówki to derby z Victorią 1918 Jaworzno.
Komentarze