W niedzielę z Przemszy, w rejonie oczyszczalni ścieków w Jeleniu-Dębie, wyłowiono nagie ciało mężczyzny.
Topielca w rzece zauważyła kobieta, która tamtędy spacerowała. Od razu wezwała ona policję. Ciało było nagie i dryfowało na gałęzi.
- Kilka minut po godzinie 13.00 otrzymaliśmy informację, że w korycie rzeki znajdują się najprawdopodobniej zwłoki człowieka. Policja, która przybyła na miejsce potwierdziła, że w rzece znajduje się martwy człowiek - wyjaśnia nadkom. Tomasz Obarski z KMP Jaworzno.
Przy wydobyciu ciała z rzeki pomagała straż pożarna. Zwłoki znajdowały się w trudno dostępnym miejscu, dlatego strażacy zdecydowali się na miejsce wezwać zastęp wyposażony w specjalistyczną łódź. - Ciało zostało zabezpieczone do przeprowadzenia badania sekcyjnego - dodaje policjant.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że ciało mogło znajdować się w rzece kilka dni.
Policja próbuje ustalić teraz tożsamość mężczyzny.- Trwa identyfikacja ciała. Policjanci podjęli współpracę z jednostkami sąsiadującymi, czyli Mysłowicami, Sosnowcem, Chrzanowem - mówi nadkom. Obarski.
Przeszukiwane są m.in. bazy osób zaginionych. Postępowanie toczy się pod nadzorem prokuratury w Jaworznie.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
"Topielca w rzece zauważyła kobieta, która tamtędy spacerowała" A skąd wiadomo że to topielec?