Reklama

Alarm TVP1 o śmierci mieszkańca Jaworzna


Alarm TVP1 wyemitował materiał o śmierci mieszkańca Jaworzna, znanego z udziału w licznych teleturniejach pana Zbigniewa.

O sprawie informowaliśmy pod koniec ubiegłego miesiąca. 23 marca jaworznicka policja otrzymała od współpracowników pana Zbigniewa informację o jego zaginięciu. Mężczyzna miał wcześniej wysłać wiadomość do swojego szefa, w której twierdził, że nikt go już więcej nie zobaczy. Nie było go w jego mieszkaniu, co więcej, na miejscu zastano liczne ślady krwi.


- W mieszkaniu ujawniono ślady czerwono-brunatnej substancji, najprawdopodobniej krwi. Ujawniono również nóż - mówi Jacek Nowicki z Prokuratury Rejonowej w Jaworznie. Natychmiast wszczęto poszukiwania.

Reklama

- Pierwsze co przyszło mi na myśl to to, że ktoś mu coś zrobił. Może ktoś połapił się na to, że brat wygrywa w teleturniejach duże pieniądze - mówi siostra zmarłego, pani Halina.


Mężczyznę, jak się okazuje, widział 22 marca kilkadziesiąt metrów od zbiornika przeciwpożarowego w pobliżu DK79 przypadkowy przechodzień. Ten twierdzi, że pan Zbigniew wyglądał, jakby na kogoś czekał. Nie było na nim widać śladów bójki czy przemocy. Nie chciał też pomocy.


Poszukiwania miały tragiczny finał. 25 marca włoki mężczyzny odnaleziono w pobliżu miejsca wskazanego przez przechodnia.

Reklama

- Na ciele zmarłego ujawniono jedynie drobne, powierzchowne obrażenia - ranę kłutą na podbrzuszu oraz rany na obydwóch nadgarstkach. Obrażenia były na tyle płytkie, że żadne z nich nie mogło spowodować zgonu. Ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną zgonu mężczyzny było utonięcie - mówi Jacek Nowicki z Prokuratury Rejonowej w Jaworznie.


- Powstałe na ciele obrażenia mógł spowodować ktoś, ale mogły też pochodzić od samookaleczenia - mówi Nowicki.


- Nie było żadnych śladów wskazujących na to, że mogło dojść do włamania czy plądrowania mieszkania, do użycia przemocy wobec innej osoby, z wyjątkiem tych śladów, które były prawdopodobnie śladami krwi - mówi prokurator Nowicki.

Reklama

Mimo licznych śladów krwi w mieszkaniu, na klatce schodowej nie znaleziono ani kropli. Jak to możliwe? - Te rany były na tyle płytkie i powierzchowne, że mogło dojść do zakrzepnięcia, i na klatce nie byłoby już żadnych śladów - uważa Jacek Nowicki.


- To może być samobójstwo, nieszczęśliwy wypadek lub zabójstwo. Na ten moment żadnej wersji nie można wykluczyć - mówi Jacek Nowicki.


Cały odcinek Alarmu znajdziecie TUTAJ.


[vc_facebook]


Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama