Reklama

Aleksander Tura w koncercie kolęd i pastorałek

Aleksander Tura uchodzi w opinii wielu jaworznian za miejskiego barda. Żeby się przekonać, czy oby to nie opinia na wyrost, udaliśmy się na jego koncert, jak zapowiedziano, kolęd i pastorałek. Ten odbył się w sobotę 31 stycznia w jaworznickiej kolegiacie. Artysta był uprzejmy udzielić nam krótkiego, ale jakże wymownego wywiadu.

Ela Bigas: Czy bardzo pan lubi kolędy i pastorałki?
Aleksander Tura: Jestem chrześcijaninem, w związku z tym, to nie jest kwestia lubienia, tylko kwestia wiary w to, co się stało więcej niż 2000 lat temu.
Czy usłyszymy jakieś pana pastorałki?
To będą ballady kolędowe, a moje pieśni będą poświęcone relacjom z Panem Bogiem.
Jakie to są te relacje?
To są pieśni w duchu eschatologicznym, czyli takie, które mówią o tym, co będzie kiedy nam przyjdzie się przenieść na tamten świat, do Pana Boga za piecem usiąść i już egzystować wieczność z nim.
Jest pan dobrej myśli? Będzie pan w niebie, panie Aleksandrze?
Wszyscy będą w niebie. Pan Bóg jest tak miłosierny, że każdemu wybaczy cokolwiek zrobi.

Reklama

Koncert otworzyła niezwykle wzruszająca świąteczna pieśń napisana przez nieznaną więźniarką w obozie w Sztutowie. Później usłyszeliśmy kolędę „Mędrcy świata, monarchowie” w nieco zmienionej wersji zespołu Zakopower i Sebastiana Karpiela-Bułecki. Nie zabrakło też kolęd, artysta zaproponował „Do szopy hej pasterze” i „Wśród nocnej ciszy”. Wykonane ballady kolędowe napisał Paweł Orkisz - „Dziś z radością wszyscy śpiewajmy, w żłóbku małym leży Bóg”. 
Z autorskich utworów pan Tura wybrał dwa wiersze i parę pieśni. W wierszach nawołuje, żebyśmy nie wierzyli, że Boga nie ma i nie dali sobie powiedzieć, „że pan Bóg to tylko ściema”. Zdaniem pana Tury świat bez wiary zginie. Ludzie zaś nie powinni sprzedawać swoich marzeń, „bo nie wiadomo, co się jeszcze wydarzy w waszych snach”.

Reklama

Było to bardzo ciekawe muzykowanie. Stwierdzić wypada, choć to banalne, że dało ono do myślenia, skłoniło do zadumy, raczej w nastroju melancholijnym. Podsumujmy – tembr głosu pana Tury interesujący, kiksów nie było, teksty artysty z nietuzinkowymi metaforami. Ogólnie było trochę smutnawo, ale czy słyszał kto bardzo zadowolonego z życia barda​?

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 02/02/2026 11:43
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama