Gdy przez kraj przetacza się fala protestów przeciwko nielegalnym imigrantom, w niektórych z nas budzą się demony. Co ciekawe – najczęściej budzą się w tych, którzy o całej sprawie wiedzą najmniej, ale za to mają najwięcej do powiedzenia.
Z jednej strony sama definicja imigranta – człowieka, który ucieka ze swojego kraju z powodu biedy, wojen czy prześladowań – przypomina mi, jak wielkim uproszczeniem jest wrzucanie wszystkich obcokrajowców do jednego worka. Z drugiej strony nie sposób nie pamiętać początków naszego członkostwa w Unii Europejskiej, gdy na fali emigracji zarobkowej płynęliśmy za granicę my – Polacy. I chyba nie trzeba nikomu przypominać, kto wtedy ruszał na Zachód jako pierwszy. Często byli to ci, którzy mieli kłopoty z prawem albo zobowiązania, przed którymi chcieli uciec. Często jechali ci, którzy w kraju nie mieli już nic do stracenia, a za granicą – jak wierzyli – mo......
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 80% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępJeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
co to za arogancja, poniżający wpis
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Huj ci w dupe