Zielone Świątki to ludowa nazwa święta Zesłania Ducha Świętego, jego data jest ruchoma, święto to przypada w 50 dni po Wielkanocy i kończy okres wielkanocny. Jak podają Dzieje Apostolskie na zebranych w wieczerniku apostołów i Marię z Nazaretu zstąpił Duch św. Wydarzenie to zapowiedział Jezus przed swoim Wniebowstąpieniem.
W wyniku zesłania Ducha św. apostołowie posiedli umiejętność przemawiania w różnych nieznanych sobie językach czyli tzw. ksenolalię. Otrzymali również charyzmaty czyli nadprzyrodzone dary od Boga, wśród nich dar uzdrawiania i poznanie prorockie.
W ludowej tradycji Zielone Świątki łączono zawsze z radością i zabawą. Zaczynały się one od majenia domostw i kościołów gałązkami wierzby lub brzozy. Zdobiono w ten sposób okna, drzwi, ściany i płoty. Izby i podwórka wyściełano tatarakiem, jago woń miała odstraszać muchy i przy tym wspomóc płuca i zapewnić zdrowie. Zdarzało się również zdobienie domostw papierowymi pajacykami, przyklejanymi na szybach. Tego dnia bawiono się również w tzw. „maj”. Przynoszono z lasu wielką sosnę, ostrugiwano ją do gołego pnia, po czym stawiano najczęściej koło karczmy. Zabawa polegała na wdrapywaniu się na tę sosnę i zabieraniu z jej wierzchołka tego, co na nim umieszczono, a były to wstążki, chusteczki i inne rzeczy zabrane dziewczętom. Żądano za owe rzeczy okupu. Przytrafiały się też butelki z okowitą.
W Zielone Świątki obwożono po wsiach wózek z „gaikiem” czyli z cudacznymi figurkami. Wśród dziewcząt znany był zwyczaj „chodzenia z królewną”. Za „królewnę” przebierano małe dziewczynki, które w otoczeniu czterech „marszałków”, orszaku i kapeli obchodziły granice swojej wsi. Śpiewano przy tym różne pieśni. Po zmroku zabierano „królewnę” do karczmy, gdzie jej rodzice jako wykup dla orszaku i kapeli podejmowali wszystkich wódką i kiełbasą. W krakowskim nie czekano na sobótki do nocy świętojańskiej, zapalono je już w Zielone Świątki. Chłopcy biegali po polach z zapalonymi miotłami, aby „przyzwyczaić” pola do błyskawic.
Dawnymi czasy w poniedziałek po Zielonych Świątkach odbywały się tzw. filantropijne wesela. Wydawano za mąż losowo wybrane ubogie, cnotliwe córki jednego z mieszczan. Owe wesela zaszczycał swoją obecnością Stanisław August.
Od 1931 r. Zielone Świątki obchodzone są jako święto ruchu ludowego.
Ela Bigas
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze