Do Senatu trafiła kolejna propozycja zakończenia wieloletniego sporu o zmianę czasu. Tym razem nie chodzi jednak o wybór między czasem letnim a zimowym, lecz o rozwiązanie pośrednie, które – zdaniem autorów – mogłoby pogodzić obie strony.
Od dekad Polacy dwa razy w roku przestawiają zegarki, a dyskusja o zasadności tego systemu regularnie powraca. Teraz temat znów nabiera aktualności za sprawą petycji złożonej 27 marca 2026 r. przez Fundację „Można Lepiej!”. Dokument trafił już do senackiej Komisji do Spraw Petycji, choć termin jego rozpatrzenia nie został jeszcze wyznaczony.
Autorzy proponują odejście od sezonowych zmian czasu i wprowadzenie na stałe rozwiązania kompromisowego – czasu UTC+1:30. Oznaczałoby to ustawienie zegarków dokładnie „w połowie drogi” między obecnym czasem zimowym a letnim. Jak argumentują, takie podejście mogłoby ograniczyć negatywne skutki zmian i jednocześnie nie faworyzować żadnej z opcji.
W ocenie wnioskodawców, półgodzinne przesunięcie sprawiłoby, że godziny wschodów i zachodów słońca przez cały rok pozostałyby zbliżone do tych, do których społeczeństwo jest przyzwyczajone. Zmiana miałaby być więc mniej odczuwalna zarówno zimą, jak i latem.
Jednocześnie autorzy petycji nie pomijają potencjalnych trudności. Wskazują m.in. na możliwe komplikacje przy przekraczaniu granic, jeśli sąsiednie państwa przyjmą inne rozwiązania. Z drugiej strony zauważają, że już dziś występują różnice czasowe między Polską a niektórymi krajami regionu, co nie stanowi istotnej bariery w codziennym funkcjonowaniu.
Propozycja fundacji to tylko jedna z kilku koncepcji rozpatrywanych obecnie w Polsce. W Sejmie nadal czeka na procedowanie projekt zakładający wprowadzenie na stałe czasu letniego. Brak jednoznacznej decyzji na poziomie krajowym wynika także z szerszego kontekstu – dyskusja o zmianie czasu od lat toczy się w całej Unii Europejskiej.
Już w 2018 r. konsultacje przeprowadzone na poziomie unijnym pokazały wyraźne oczekiwania społeczne – zdecydowana większość uczestników opowiedziała się za zniesieniem zmiany czasu. Mimo to państwom członkowskim nie udało się osiągnąć porozumienia co do wyboru jednego, stałego rozwiązania.
Na razie obowiązujące przepisy pozostają bez zmian. Oznacza to, że Polacy wciąż będą przestawiać zegarki – najbliższa taka zmiana nastąpi w nocy z 24 na 25 października 2026 roku. Czy będzie to jedna z ostatnich takich korekt, zależy od decyzji politycznych, które wciąż pozostają otwarte.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Najlepiej przesunąć dwie do przodu i w lato mieć fajnie widno o 22, a rano i tak się idzie do pracy więc nic się nie stanie jak byłoby trochę ciemniej.
Nie możemy mieć innego czasu, niż Niemcy, niestety, ze względów gospodarczych. Dziękuję, do widzenia.
Nie możemy mieć innego czasu, niż Niemcy, niestety, ze względów gospodarczych. Dziękuję, do widzenia.
Najlepiej przesunąć dwie do przodu i w lato mieć fajnie widno o 22, a rano i tak się idzie do pracy więc nic się nie stanie jak byłoby trochę ciemniej.
Nie możemy mieć innego czasu, niż Niemcy, niestety, ze względów gospodarczych. Dziękuję, do widzenia.
Nie możemy mieć innego czasu, niż Niemcy, niestety, ze względów gospodarczych. Dziękuję, do widzenia.