Myślimy o Dzieciach, które odeszły od nas przedwcześnie - wskutek naturalnego poronienia, choroby, wypadku, zaginięcia, przedwczesnego porodu, czy aborcji. Inicjatywa symbolicznego nagrobka powstała w wyniku rozmów z rodzicami tych dzieci, którzy poszukują miejsca, gdzie mogliby zatrzymać się i zamyślić nad tajemnicą życia, oraz przeżyć swoją żałobę. Utrata ukochanego dziecka jest bowiem związana z wielkim bólem dla jego najbliższych, niezależnie od tego, w jaki sposób dziecko odchodzi.
NAGROBEK UTRACONEGO DZIECKA jest miejscem nadziei, gdzie Rodzice utraconych dzieci w poczuciu bezpieczeństwa mogą nadać swym dzieciom imiona i pojednać się z nimi, a z dziećmi, które żyją porozmawiać o siostrach i braciach, którzy odeszli.
Ufamy, że to miejsce będzie ważne dla całej społeczności Jaworzna, gdyż jest odpowiedzią na problemy, jakie przeżywa wiele małżeństw i osób mieszkających w naszym mieście. Wreszcie miejsce to, dostępne dla wszystkich właśnie na cmentarzu, będzie też ważne dla osób różnych wyznań a nawet niewierzących, którzy doświadczyli dramatu odejścia swoich dzieci.
Wszystkich, którzy chcieliby wspomóc ten szczytny cel swoją ofiarą podajemy numer konta:
RZYMSKO-KATOLICKA PARAFIA p.w. św. ELŻBIETY WĘGIERSKIEJ;
ul. SOBIESKIEGO 1; 43-602 JAWORZNO.
BANK PKO BP S.A. Oddział 1 Jaworzno;
51 1020 2528 0000 0002 0116 5372
„ Nagrobek utraconego dziecka”
[vc_facebook type="standard"]
Ks. Józef Gut
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
a kim jest szatan??? jak nie najpiękniejszym z aniołów. Jeżeli najpiękniejszy tak wygląda jak go przedstawiają Twoje autorytety, to na prawdę nie chciałbym widzieć tych brzydszych
AisaN no cóż, google są całkiem niezłą wyszukiwarką by odnaleźć kogo są te słowa, dla ułatwienia napiszę, że prawdziwie świętego. Szkoda, że tak słabo znasz jego przesłanie. Papież nie jest przedstawicielem Boga tylko następcą św. Piotra, a to wielka różnica. Nigdzie nie napisałem, że skrzywdził mnie jakiś pedofil tylko napisałem, że zaprzeczano pedofilii w Kościele podobnie jak ty zaprzeczasz przypadkom gdy ksiądz nie chciał pochować płodów na cmentarzu. Kościół to są ludzie i niestety w swoje sztywne ramki ich nie zagonisz. Kościół cały czas się zmienia i może tego nie dostrzegasz. Cały czas daje temu świadectwo Papież Franciszek. Co do potępiania pedofilii to nawet niektórzy polscy arcybiskupi nie widzieli nic zdrożnego w tym. Ot dzieci same wchodziły im do łóżka, albo przenosili na probostwo gdzie indziej. Tak na koniec dyskusji "Jezus, spojrzawszy na niego, umiłował go i powiedział mu: „Jednego ci brakuje: Idź, sprzedaj, co masz, i daj biednym, a będziesz miał skarb w niebie, i chodź, bądź moim naśladowcą”
Ja z nimi nie dyskutuje - szanuję ich poglądy ale nie proszę by oni szanowali moje! Kiedyś modliłem się takimi słowami; pokrzyżuj plany wrogą moim, ich intrygi obróć przeciw nim samym. Włóż słowa w usta moje - kieruj czynami mymi tak, bym wstydzić się ich w życiu nie musiał.. Nigdy się tego nie wstydziłem i nie wstydzę - jestem wierzącym człowiekiem! Przeszedłem swoja drogę i włos mi z głowy nie spadł, chociaż polowano na mnie, jak na zwierza jakiegoś. Broniłem ludzi ! Przeżyłem tyle, ze gdybym obdarował tym z 10 ludzi, mieliby co opowiadać swoim dzieciom!
A czym dla Ciebie jest Kościół? Jeśli niczym to o nim zapomnij, nie warto budować z jadu pomnika szatanowi. On na to czeka.
Dopóki nie zobaczę linka, o który prosiłam, o księdzu oskarżającym strażaków nie będę dyskutować bo nawet słyszę jak ssssssiesz z palca ;) Łatwo pisać nieprawdę, trudno ją udowodnić.
Maksimusie, promocja ma sens, bo skąd miałaby się Pani czy Pan o tym dowiedzieć, ale tacy co raczej w Kościele nie bywają? Tu nie chodzi o datki, ale o wiedzę, bo potem można skorzystać z oferowanej pomocy. Czy to już musi tak być, że gdy na inicjatywę kościelną ktoś prosi o datek, to znajdują się tacy, którzy czują się przymuszani i wściekli. Tacy niech traktują to jako nachalną reklamę a Ci co mogą i chcą niech wpłacą. Nawet w trakcie kampanii. Ja gdy ktoś chce ode mnie pieniądze na cel, którego nie popieram nie wkurzam się tylko... nie daję datku. Ot tyle, miłego popołudnia.
Art: Ojciec Święty jest przedstawicielem Pana Boga na Ziemi. Twój problem polega na sprowadzaniu Kościoła Katolickiego do wymiaru czysto ludzkiego, czepiasz się konkretnych osób, generalizujesz... jeden, dwóch czy ilu tam księży pedofilii którzy Ciebie skrzywdzili - to nie Kościół (tak w nawiasie to Katolicy takich księży potępiają wiesz?). Kościół to coś więcej niż te przypadki, pamiętaj wiesz, że Pan Bóg istnieje i Go odrzucasz... Kto wie co będzie dalej. Tak "to mój Kościół" ale nie jego "obłuda"... ja nie zarzucam Tobie i nie krytykuję Twojego pogaństwa, wierz w wielkiego, niepoznawalnego ducha przenikającego wszechświat. Proszę, tylko pomimo wielu niedociągnięć Twojej wiary, nie będę się w nią zagłębiać, analizować, krytykować bo szkoda mi czasu. No a cytujesz Ojca Świętego (nie wiem, którego bo oni się zmieniają wiesz???) o Tym by nie stawiać mu pomników, by zrobić coś dobrego... no i chcą postawić pomnik... nienarodzonym dzieciom... kłóci się to z jego słowami??? Jeśli ten pomnik nie pomoże Tobie, ok, ale komuś innemu tak...
oj AisaN, Kościół nie jest Ojca Świętego tylko Chrystusowy. Skoro jednak powołujesz się na Ojca Świętego to przypomnij sobie jego słowa o stawianiu pomników "Nie budujcie mi pomników, zróbcie coś dobrego dla ludzi.." Masz obłudę "swojego" Kościoła, możesz "wierzyć" w co chcesz, ale nie wypaczaj pod swoje potrzeby i usprawiedliwienia sensu wiary. Bo nawet słowa Ojca Świętego traktujesz wybiórczo, tylko te które pasują Ci do twoich przekonań. Ale to ty jesteś katoliczką a ja poganinem i wiesz lepiej...
@AisaN Nie Rapuję, jestem na to za stary - ale rozumiem przekaz Rapu:-)) Nie włączę się bo moim zdaniem, jest zasadność - swoim postem jedynie poddałem pod dyskusje, promocję tego typu zdarzeń?! Myślę, ze wiem co przeżywa kobieta która poroniła - a może tylko mi się wydaje, że wiem... Nasza wiara i nasza religia to temat złożony - nie sadzę by ten gorący okres wyborczy był dobrym czasem by ja kontynuować? Pozdrawiam!
Aisan napisałaś:"...bo Kościół dla Ciebie się nie zmieni, Pan Bóg dla Ciebie się nie zmieni…" to kościół i jego pracownicy ( funkcjonariusze.duchowni, itp) są dla Ciebie równoznaczni z Bogiem?? Kościół się nie zmieni bo jego funkcjusze tego nie chcą. Musieliby się zabrać do roboty , a nie obrastać tłuszcz i umoralniać mając zafajdane własne ręce. Nie wiem czy pamiętasz jak wprowadzano tylnymi drzwiami do szkół tzw. naukę religii. Podobno za te "lekcje" nie mieli brać pieniędzy, Okazało się, że tylko podobno. Ludzie bez przeszkolenia pedagogicznego mieli uczyć dzieci, gdzie nikt oprócz biskupa nie miał i nie ma wpływu na to co uczą.
Maksimus: rozumiem, że pod różnymi tematami lubisz freestye"ować, ok mogę to uszanować. Myślałam, że włączasz się do dyskusji na temat pomnika. Art: Moje pytanie brzmi: ja mogę budować pomniki i kościoły? A dlaczego inni nie mogą??? Stosujesz nierówne standardy. A jak chcesz możesz uznać stare katechizmy - zakreślaczem zaznaczając różnice w stosunku do dzisiejszych - jakie tam były, wierz w swojego boga, jak chcesz. Być może to, co współcześnie nazywane jest Kościołem Katolickim, to coś z czym się nie identyfikujesz. Czy nie możesz zrozumieć, że Ty do Kościoła Katolickiego nie musisz należeć, nie musisz się zgadzać z nauczaniem Ojca Świętego... nie musisz i nikt tego od Ciebie nie chce. Nie rozumiem dlaczego ktokolwiek chce zmieniać coś do czego nie chce przynależeć. Nic na siłę, ok? Jeśli przerasta Cię to całe zło w Kościele katolickim, pomniki, przezdobione kościoły, Twoje doświadczenia z pedofilią, to postaraj się znaleźć coś dla siebie, bo Kościół dla Ciebie się nie zmieni, Pan Bóg dla Ciebie się nie zmieni...
Nie boksuje się z Tobą, bo jestem głęboko wierzącym człowiekiem! Nie wkładaj mi w usta słów których nie napisałem, bo się nie odniosłem do zasadności powstania pomnika! Odniosłem się do wiary na pokaz! Ja nie obnoszę się ze swa wiarą, ani nie zmuszam kogoś by ją szanował - po prostu wierzę! Szanuje innych, często się z nimi nie zgadzając!
AisaN a buduj sobie te swoje pomniki, możesz fundować nawet całe kościoły. Tylko nie pisz, że to zgodne z nauką Chrystusa. Bo może z nowym katechizmem to tak, który zmienia się non stop pewnie tak. Nawet 10 przykazań potrafią biskupi zmienić, a przecież je ustanowił Bóg. Więc omiń lepiej kwestię wiary z daleka w tej sprawie.
Drogi Skorpionie... proszę wklej link, do autoryzowanej wypowiedzi księdza, oskarżającego o winę strażaków. Tak na poważnie. Proszę. Muszę to zobaczyć, żeby uwierzyć.
Tak niewiele zdań a tak wiele frazesów. Esencja tego Nas uczą dzisiejsze środki przekazu. Dlaczego czytając Twoje słowa mam wrażenie, że czytam nagłówki kilku "gazet" codziennych... wystarczy stanąć pod wystawką z gazetami by coś takiego napisać. Ma się to nijak do katolików i ich wiary... A szatan też mnie chce i każdego z nas... A ja chcę Pana Boga, i chcę aby On to wiedział. Nie myśl, że skoro Pan Bóg Ciebie chce, to już masz przepustkę... Pisanie, że pomnik dla dzieci nienarodzonych to wiara na pokaz, gdzie w artykule napisano, że pomnik służyć będzie wszystkim, również niewierzącym, jakoś mi się kłóci. Do tego (o pomnikach, których nie chce Pan Bóg, często mówią Ci co stoją często u moich bram) pomnik ma być nie dla Pana Boga... dla dzieci nienarodzonych. Proszę jeśli nie chcesz wesprzeć tego dzieła, a masz pomysł na nakarmienie tych narodzonych, ja nie będę analizować kierunków przelewów z Twojego konta. Dlaczego Ty chcesz zaglądać na moje i mówić mi, że wsparcie tego czy tamtego jest dla Ciebie niepoprawne. I dlaczego uważasz, że nie można zrobić i tego, i tego... wspomóc dzieło budowy pomnika, a także nakarmić biedne dzieci... wiesz że tak się da? I uwierz mi w dzisiejszych czasach w blasku fleszy robi się rzeczy niegodne i odbierające wiarę w człowieka, więc mowa o pomniku dla niewinnych duszyczek... czy naprawdę warto się boksować?
napisałaś: "...wyjeżdżasz z pedofilią, okradaniem społeczeństwa, dziećmi z nieprawego łoża… tylko wiesz co, nikt nie mówi że księża są święci… nikt. To ludzie! ..." tylko chcą być traktowani jako nieomylni, wszystko wiedzący, z brakiem możliwości nie tylko krytyki ale i zwrócenia uwagi na ich postępowanie. Jak już tu napisano w świetle kamer występują z pomocą, by poza kamerami bezpardonowo żądać pieniędzy za to co podobno ma być darmowe. A jeżeli chodzi o fanaberie to nie chodziło mi o te dwa kamienie, lecz o ich wypowiedzi i postępowanie. Na chwilę obecną rozwaliła mnie wypowiedź jakiegoś klechy, stwierdzająca,m że straty wynikające z pożaru kościoła w Sosnowcu to wina strażaków. A gdzie zabezpieczenie p.poż,??. A może tak pociągnąć do odpowiedzialności purpurata, za brak zabezpieczeń tego przybytku.
A poza tym, filozoficznie czytałeś czy widziałeś ? kolor w tym przypadku może mieć drugorzędne znaczenie
Władysławie ,Zresztą
Widziałem niebieska okładkę, może mi jakoś na oczy poszło:-)) Niestety tylko okładkę - według Redbarona i jego kolesi, ja czytać nie umiem, wiec dziwne pytania zadajesz;-) Jutro pogadamy o profesorze Tatarkiewiczu! Pozdrawiam
Z natury jestem skrupulantem,nie znoszę powierzchowności , stąd pytanie, czytałeś ten Tom dokładnie,czy tylko czerwoną okładkę?
Żeby Ci za długo nie zeszło zalecam tom 3:-)) Czasy przeszłe zostaw!
Maximusie czy to, aby na pewno TY? Może jeszcze ktoś? Chyba jeszcze dzisiaj zapiszę się do kolejnych szkół .Czytanie na co dzień "HIstori Filozofii Tatarkiewicza, czegoś podobnego nie przewiduje
jeszcze niedawno nie było księży pedofilów, oczywiście to było dla pani bajką co mówili ludzie, których to dotknęło i słowa arcybiskupów było święte. Niestety ja wiem to z autopsji, nie ma tego w internecie bo go wtedy jeszcze nie było. Poza tym jak widać na zdjęciu postawiono całkiem niezły pomnik, jakby nie było narodzonych dzieci potrzebujących pomocy. Trochę skromności, czy nie wystarczy zwykła płyta z napisem?
@Aisa A może by tak nakarmić i przyodziać już te istniejące ale biedne?! Nie w oku kamery, bez błysku fleszy - od tak z potrzeby serca?! Wiara na pokaz, to nie wiara! Powinnaś o tym wiedzieć, ze Bóg nie chce pomników?! Chce Ciebie!
Wow! To Ci fanaberia, pomnik dla nienarodzonych dzieci... a to Księża szalejecie... a skorpion kipi jadem... I tak na prawdę dlaczego masz mnie za biedną?
Tylko między nami występuje elementarna różnica: dla mnie cytat z forum internetowego jest niewiarygodną bajką. Ujmę to tak: Czy wiesz kim jestem? Czy wiesz kim jest Pani A czy B skarżąca się na księdza w artykule? Mogę wymyślać, opowiadać niestworzone historie i puszczać je w sieć, a ludzie w nie uwierzą, lub nie... tyle... To tak jak powoływać się na Wikipedię jak na źródło wiedzy... Ja wiem swoje i tego się trzymam. Rzeczywistość może zaskakiwać, pozytywnie... I dlaczego (idąc za artykułem) mieszasz pojęcia, światy... to że położna nie informuje o możliwości pochowania dziecka "poronionego" nie jest równoznaczne z tym, że ksiądz go nie pochowa... gorzej jak matka (ta z artykułu) gdy leży w szpitalu, a kapelan przychodzi rano z Eucharystią, udaje że śpi... tak w skrócie, kiedy ma się dowiedzieć? No i jeszcze w tym artykule jakaś Pani (niby) pisze, że nie wiedziała, że może pochować poronione dziecko... ciekawe, wystarczy wsłuchać się w nauczanie Kościoła i to się wie. No cóż księża nie mówią o tym podczas święcenia pokarmów czy podczas chrztów i komunii świętych, a wiele z "katolików" tylko wtedy odwiedza Kościół.
Po sposobie w jaki się wypowiadasz i wiedzy jaką tutaj się popisujesz, widzę, że nie poszukujesz informacji w miejscach bardziej wiarygodnych niż internet... dalsza dyskusja, oparta na wirtualnych nowinkach a nie na faktach nie ma sensu... szczerze, ja bym się wstydziła tak bredzić, nie jesteś oryginalny w zajadłych atakach. Oczywiście wyjeżdżasz z pedofilią, okradaniem społeczeństwa, dziećmi z nieprawego łoża... tylko wiesz co, nikt nie mówi że księża są święci... nikt. To ludzie! Zdarzają się im upadki i potknięcia, tak bardzo i chętnie pokazywane i nagłaśniane przez podobnie do Ciebie myślących. I po raz kolejny... mowa o cierpieniu po stracie dzieci a Ty utarte schematy ataku na Kościół Katolicki... a dziecko pewno chrzcisz, posyłąsz do komunii, bo jednak gdzieś am w środku boisz się prawdy, że sąd ostateczny nadejdzie... I jeszcze jedno... ja znam przypadki (tak liczba mnoga) dzieci pochowanych na cmentarzu, a żyjących w łonie mamy nawet 9 tygodni... ha! Ty nie znasz, i uważasz że wiesz wszystko. Nie afiszuj się z brakiem wiedzy, bo uwierz mi są ludzie, którzy wiedzą więcej niż Ty, to jet pewne.
AisaN było sporo takich przypadków, nikt bajek nie opowiadał. Gdyby nie Minister Zdrowia, który w 2012 r nałożył obowiązek chowania płodów na samorządy to byłoby jak dawniej, palono by je w szpitalu jak śmieci. Teraz można je jeszcze oddać w celach naukowych oprócz pochówku. Tak było jeszcze niedawno, a jeszcze wcześniej było gorzej bo nie było nagonki na "dzieci nienarodzone" http://kobieta.onet.pl/zdrowie/psychologia/matki-od-aniolkow/05mep
Myślę, że odniesienie się do postawionej przez Ciebie tezy, ze "dzieci z poronień nie są traktowane przez kościół jako dzieci", co dość znacznie mija się z prawdą, nie jest kwestią tego czy ktoś jest zagorzałym katolikiem czy też nie.
Proponuję wystąpić o tą elementarną wiedzę do przedstawicieli tego kościoła aby przypomnieli sobie co od nich oczekują. Widzę ,że jesteś zagorzałym katolikiem pozbawionym możliwości lub chęci samodzielnego myślenia i obserwacji. Wierzysz tylko w to co usłyszysz od księdza a nie w to co zobaczysz.
ja bym się nie czepiał kolegi "Skorpiona", gdyż należy do tego grona osób, które podążają za modą, a że w dzisiejszych czasach modne jest obrażanie kościoła i jego przedstawicieli, to już człowiek nic nie poradzi. Zazwyczaj najwięcej na temat kościoła mają do powiedzenia osoby, które są z nim najmniej związane, ale to taki paradoks. Wracając do tematu zgodnie z nauką Kościoła Katolickiego dziecko jest dzieckiem już od momentu poczęcia, tak więc dzieci z poronień jak najbardziej traktowane są przez kościół jako dzieci, a jeżeli ktoś twierdzi inaczej jest ignorantem albo po prostu musi uzupełnić elementarną wiedzę.
Sorry miało być : pozyskiwanie pieniędzy na swoje fanaberie od biednego społeczeństwa,
Napisałe(a)ś :",,, Dzieckiem, człowiekiem jest się od poczęcia, tak mówi Kościół i nie ma od tego wyjątków..." Kościół dużo mówi o miłości, o moralności i wychowaniu dzieci. Może wie dużo o miłości ale do pieniądza i władzy. o moralności- lepiej się nie wypowiadać. Przypomnę alkoholizm, okradanie- ups pozyskiwanie pieniędzy na swoje fanaberie biednego społeczeństwa, dzieci na boku, pedofilia itp. Wychowaniu dzieci- ale dlaczego nie wychowują swoich a wręcz co niektórzy odmawiają uczestnictwa w ich utrzymaniu. Wiem, że napiszesz, że datki na kościół są dobrowolne, tok ale nie ze strony miasta, gdzie włodarze za poparcie z ambony tak chętnie i tak szczodrze dają miejskie pieniądze pod byle jakim pretekstem. Nigdzie nie spotkałem się z informacją o pochowaniu poronionego dziecka. Noworodka tak. No chyba, że nie rozróżniasz co to jest poród a co to jest poronienie. Tak więc nie wyjeżdżaj mi z Katechizmem Kościoła Katolickiego bo jest to dla mnie zbiór pobożnych życzeń ale dla tego maluczkiego a nie kierunek postępowania dla czarnego.
A kiedy i gdzie tak było, że “niechrzczone to nie można”? Gdzieś Ty wyrastał? I kto Ci te bajki opowiadał? Może taki pomnik pomóc, wiele uświadomić, że ciałko nienarodzonego to nie "materiał do badań" a rodzice mogą je godnie potraktować... tu pochować. Ludzie tego nie wiedzą, co widać na Twoim przykładzie. W szpitalu nikt nie podpowie, że tak można, a gdy matka chce pochować dziecko, lekarz potrafi namawiać być "wyskrobiny" oddać do analizy... --- tak, ksiądz pochowa, zapytaj, a dowiesz się... --- nie, ksiądz nie zrobi nagrobka, bo to już powinni zrobić rodzice.
Każdy cmentarz, kwestia woli rodziców... niestety nie zawsze mogą pozwolić sobie na ponoszenie wydatków związanych z pogrzebem, albo najprościej brakuje im wiedzy i determinacji by pochować dziecko... gdy spotyka się lekarza, który mówi, że "wyskrobiny, trzeba wysłać na badanie histopatologiczne" nie myślą o tym że to nic nie da... że badanie ciałka kilkutygodniowego człowieka, i tak nic nie wniesie do sprawy... nic nie wyjaśni... dlatego taki pomnik może pomóc godnie potraktować zwłoki maleńkiego dzieciątka, wiele ułatwić. Podaj konkretny przykład, kiedy ksiądz odmówił pochówku dziecka nienarodzonego? Tylko nie taki z palca wyssany... zdaję sobie sprawę, że w internecie możesz kreować sobie swój świat, ale uwierz dla ludzi myślących to taki Twój smutny świat.. i jak byś się nie starał, Twoje bajanie jest żenujące.
"O ile wiem" - no to nic nie wiesz... dziwi mnie, że w dobie internetu, nie potrafisz sprawdzić oczywistych oczywistości... nawet nie musisz posiadać Katechizmu Kościoła Katolickiego. Gdzie... skąd dowiedziałeś się, że przez Kościół dzieci zmarłe przed narodzinami to nie dzieci? Dzieckiem, człowiekiem jest się od poczęcia, tak mówi Kościół i nie ma od tego wyjątków... "Śmierdzi mi tu kolosalną hipokryzją lub skokiem na kasę ” pobożnego” społeczeństwa a może i miasta" - gdzie Ty siedzisz, że u Ciebie śmierdzi? I nikt nikogo do niczego nie namawia... jak nie chcesz nie wspomagaj dzieła... jak chcesz wspomagaj. No i nie pisz głupot, bo lepiej nic nie mówić niż mówić bzdury. No ale jak chcesz to pisz. Nie chcę odbierać Ci wolności słowa, mądrzy się ubawią i pożałują a i głupcy się ucieszą.
znajdź mi cmentarz gdzie pochowane są dzieci poronione. Będziesz chciał pochować to czarny odmówi bo to nie człowiek. Jeżeli natomiast chodzi o aborcję to już człowiek od poczęcia, Więc o nic innego nie chodzi a jedynie o kasę.
a na zwykłym cmentarzu ksiądz nie pochowa i nie zrobi nagrobka by rodzina mogła przychodzić pomodlić się na grób tylko gdzieś nad jakimś kamieniem? Chyba, że wciąż obowiązuje "niechrzczone to nie można"
O ile wiem to dzieci z poronień nie są traktowane przez kościół jako dzieci. Teraz okazuje się, że przedstawiciele tego samego kościoła postawili nagrobek m,in. dla tych własnie dzieci. Śmierdzi mi tu kolosalną hipokryzją lub skokiem na kasę " pobożnego" społeczeństwa a może i miasta
a kim jest szatan??? jak nie najpiękniejszym z aniołów. Jeżeli najpiękniejszy tak wygląda jak go przedstawiają Twoje autorytety, to na prawdę nie chciałbym widzieć tych brzydszych
AisaN no cóż, google są całkiem niezłą wyszukiwarką by odnaleźć kogo są te słowa, dla ułatwienia napiszę, że prawdziwie świętego. Szkoda, że tak słabo znasz jego przesłanie. Papież nie jest przedstawicielem Boga tylko następcą św. Piotra, a to wielka różnica. Nigdzie nie napisałem, że skrzywdził mnie jakiś pedofil tylko napisałem, że zaprzeczano pedofilii w Kościele podobnie jak ty zaprzeczasz przypadkom gdy ksiądz nie chciał pochować płodów na cmentarzu. Kościół to są ludzie i niestety w swoje sztywne ramki ich nie zagonisz. Kościół cały czas się zmienia i może tego nie dostrzegasz. Cały czas daje temu świadectwo Papież Franciszek. Co do potępiania pedofilii to nawet niektórzy polscy arcybiskupi nie widzieli nic zdrożnego w tym. Ot dzieci same wchodziły im do łóżka, albo przenosili na probostwo gdzie indziej. Tak na koniec dyskusji "Jezus, spojrzawszy na niego, umiłował go i powiedział mu: „Jednego ci brakuje: Idź, sprzedaj, co masz, i daj biednym, a będziesz miał skarb w niebie, i chodź, bądź moim naśladowcą”
Ja z nimi nie dyskutuje - szanuję ich poglądy ale nie proszę by oni szanowali moje! Kiedyś modliłem się takimi słowami; pokrzyżuj plany wrogą moim, ich intrygi obróć przeciw nim samym. Włóż słowa w usta moje - kieruj czynami mymi tak, bym wstydzić się ich w życiu nie musiał.. Nigdy się tego nie wstydziłem i nie wstydzę - jestem wierzącym człowiekiem! Przeszedłem swoja drogę i włos mi z głowy nie spadł, chociaż polowano na mnie, jak na zwierza jakiegoś. Broniłem ludzi ! Przeżyłem tyle, ze gdybym obdarował tym z 10 ludzi, mieliby co opowiadać swoim dzieciom!