Karol z „Niebieskich Żarówek” na dokładkę roztropnie spektakl podsumował: w końcu to ma jakiś sens. „Groszki” wyraźnie całą sytuacją były zachwycone. Scenę lubią a i z nowymi scenicznymi towarzyszami się zaprzyjaźniły.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze