Dopiero dziś można powiedzieć że DTŚ Wschód ma szansę powstać z unijnym dofinansowaniem, a projekt będzie złożony w terminie.
Po wczorajszych burzliwych dyskusjach w Sosnowcu, dziś rano w Katowicach prezydenci miast: Jaworzno, Sosnowiec, Mysłowice i Katowice podpisali porozumienie, w którym zobowiązują się do wspólnego przygotowania jednej decyzji środowiskowej, pozwalającej na wybudowanie projektowanej trasy.
Powodem takiego działania jest uchylenie w ubiegłym roku decyzji środowiskowej przez Generalnego Inspektora Ochrony Środowiska, a przygotowanej przez urząd marszałkowski na katowicki odcinek.
To jednak nie koniec kłopotów. Mimo podpisania porozumienia, wypracowany został tyko częściowy kompromis. Do wynegocjowania z miastem Katowice pozostał jeszcze przebieg katowickiego odcinka DTŚ, łączącego część wschodnią z już istniejącą drogą. Sprawa wcale nie jest łatwa, bo katowickie władze chcą przy tej okazji załatwić swoje problemy z zakorkowaną trasą w okolicach tunelu i rozwidlenia z wjazdem na Bielsko.
Trudno więc uwierzyć w hurraoptymistyczne zapewnienia lidera projektu, jakim jest Jaworzno, że sprawę DTŚ mamy zapiętą na ostatni guzik i tylko patrzeć jak znikają korki.
To tak jak z informacją jaworznickiego miejskiego urzędnika prowadzącego temat, który twierdził, że projekt zyskał laury uznanych autorytetów, a jak się w rzeczywistości okazało, nie uzyskał nawet dofinansowania na pomoc techniczną.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze