„Wspomnienia młodej przewodniczki”
Czasami spotykamy w swoim życiu ludzi, którzy zmieniają je na zawsze. I tak właśnie na mojej drodze stanął Romek - przewodnik tatrzański...Człowiek - encyklopedia, Człowiek z pasją, kochający przyrodę, niezwykle kulturalny i co najważniejsze "zarażający" miłością do gór. Jak zaczynał mówić o górach, to można by go słuchać bez przerwy. A mówił bez przerwy....do "sitka" w autokarze przyklejał się już w okolicach Chrzanowa i mówił, mówił... aż do Zakopanego..i co najważniejsze nigdy nie nudził, nawet historia Nawoja z Morawicy herbu Topór, z jego ust, brzmiała jak opowieść z najlepszych seriali kryminalnych Netflixa - kto to słyszał wie, o czym mowa. Mając 12 lat i zdobywając swoje pierwsze szczyty pod opieką Romka, już wiedziałam, że chcę robić to co on...oprowadzać turystów po górach, pokazywać im powiązania między przyrodą i człowiekiem, uczyć szacunku do środowiska...chciałabym móc jeszcze raz z nim powędrować, gdziekolwiek i posłuchać jego opowieści, ale jeszcze przecież się spotkamy...gdzieś na szlaku...do zobaczenia Romku.
Pogrzeb Kolegi Romka odbył się 20 marca
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze