Na początku naszego rozważania warto dokonać podstawowego rozróżnienia. Jest ślepota fizyczna, która stanowi ogromne wyzwanie dla tego, który jej doświadcza. Jest też ślepota duchowa, która jest dramatem człowieka. Chrystus wchodzi w sam środek problemu, a czyni to, będąc prawdziwym światłem ludzkich serc i umysłów. Jest to jedyne światło, w którym widać całą prawdę o człowieku, o każdym z nas. W tym świetle Chrystus rozpoczyna sąd nad światem.
Niezwykle wrażliwy na to światło, św. Jan Ewangelista, zaprasza nas w czwartą niedzielę Wielkiego Postu, na kolejne spotkanie, które sam zapewne mocno przeżył. Jak zwykle, nie było ono przypadkowe. Wpisywało się w to, co powiedział Jezus w świątyni, nazywając Siebie: światłością świata. Wywołało to wtedy negatywne emocje u wielu. Teraz z kolei uczniowie, wskazując niewidomego, postawili Jezusowi pytanie, które zapewne wielu miało w swych głowach: Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice? Odpowiedź Jezusa była zaskakująca. Tymczasem On, jak to często czynił, wskazał jeszcze inne znaczenie. W tym wypadku nie zawinił nikt, a ten dramat ciemności oczu tego człowieka, został dany przez Boga po to, aby zarówno on, jak i świat, poznał prawdziwe światło.
Wtedy to Jezus wykonał szokujący gest, splunął na ziemię: uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: „Idź, obmyj się w sadzawce Siloam” – co się tłumaczy: Posłany.
Oczywiste jest pytanie – po co, to błoto? Możemy domniemywać, że Jezus nawiązał do biblijnego obrazu stworzenia człowieka do ulepienie go przez Stwórcę z gliny, czyli z błota i danie mu boskiego tchnienia. W ten obraz wpisuje się wcielenie Słowa Bożego w Jezusie Chrystusie. Tylko Bóg może dać i daje błotu życie, ciemności zaś światło.
Niewidomy, bez sprzeciwu, uczynił to, co polecił Jezus. Miał wyczulone ucho i już z tonu głosu Jezusa wychwycił to, co przed innymi było zakryte. I tak otrzymał fizyczny dar wzroku, a wraz z nim wiele problemów, które okazały się niezwykle pomocne, w pełnym przejrzeniu umysłu i serca. Będąc niewidomym od urodzenia, żebrakiem, zdanym na ludzką łaskę, wypracował w sobie z jednej strony odwagę i umiejętność samodzielnego myślenia, z drugiej zaś, dar rozeznania ludzkich serc.
W ogniu pytań zadawanych mu przez sąsiadów, faryzeuszy i ludzi synagogi, coraz bardziej rozumiał – kim jest Ten, który mu to uczynił. Coraz bardziej uświadamiał sobie i innym, że Ten, który ma władzę otworzenia oczu niewidomemu od urodzenia, pochodzi od Boga i nie jest grzesznikiem, łamiącym szabat, albowiem jest władcą szabatu. Miał odwagę sprzeciwić się synagodze, opinii publicznej i całej nakręconej przeciw niemu nagonce.
Drugie spotkanie uzdrowionego ślepca z Jezusem było kluczowe: Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego? On odpowiedział: A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył? Rzekł do niego Jezus: Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie. On zaś odpowiedział: Wierzę, Panie! i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi". W tym momencie nastąpiło pełne przejrzenie. Uzdrowiony z fizycznej ślepoty, dostąpił pełnego uzdrowienia duchowego. Otrzymał światło umysłu i serca.
Niestety w ciemności zostali jego rodzice, którym brakło odwagi, aby stanąć po stronie prawdy. W ciemności zostali faryzeusze, którym przewrotne myślenie odebrało zdrowy rozsądek.
Św. Jan, opisując to wydarzenie, którego był naocznym świadkiem, dotknął ponadczasowy problem. Niewidomych fizycznie było i jest niewielu. Ociemniali duchowo stanowili i stanowią przytłaczająca większość. Wydaje się im, że widzą, ale tak naprawdę żyją w ciemności. Na dodatek są agresywni i aroganccy. Tymczasem Jezus był i jest światłem, którego zgasić się nie da.
Dziękuję ci Panie Jezu za spotkanie z niewidomym od urodzenia. Uczy mnie on, jak pracować nad sobą, jak patrzeć oczami serca i duszy, jak stawać po stronie prawdy i jak być samotnym, ale z Tobą. Ażeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze