Reklama

Słowo na niedziele: Uczta w dziejach świata największa

Platon, jedno ze swych najsłynniejszych dzieł zatytułował – „Uczta”. Podjął w nim próbę odpowiedzi na trudne, lecz fundamentalne dla każdego myślącego człowieka pytania dotyczące prawdy o miłości, o człowieku, o wiecznych i niezmiennych ideach. Przestrzeń dla tych filozoficznych rozważań stanowiła uczta, która w kategorii ludzkich relacji zawsze zajmowała wyjątkowe miejsce. Tu pozwolę sobie na przypomnienie rozważań, które mnie od lat nurtują, a które są dla mnie ciągle aktualne i domagają się pogłębienia.

Znakomicie w ludzkie ucztowanie wpisuje się Chrystus, wcielony Bóg. Można i trzeba Jego Ewangelię przeżywać jako najwspanialszą ucztę miłości, która nie zamyka się jedynie do filozoficznej rozprawy, ale jest rzeczywistością nieustannie trwającą. Każdy z nas jest zaproszony nie tyle do tego, aby być czytelnikiem, ile być jej uczestnikiem. Dziś Bóg zaprasza nas do biesiadnego stołu, abyśmy tkwiące w naszej ludzkiej naturze pragnienie poznania prawdy mogli, na miarę naszych możliwości, zaspokajać.

W przypowieści o królu, przygotowującym ucztę weselną, Jezus zaprasza nas do głębszej refleksji nad zaproszeniem, które Bóg do każdego z nas kieruje ze względu na swojego Syna. W pierwszej warstwie przypowieść dotyka Narodu Wybranego, który w niepojęty sposób zaproszenie Boga na ucztę odrzucił. Tymczasem pogardzani przez Żydów poganie, otrzymają na nią wejściówki.

Reklama

W drugiej warstwie przypowieść dotyka nas wszystkich. Jezus ukazuje swojego Ojca Niebieskiego zapraszającego na największą w dziejach świata ucztę miłości. Dobroć i wystawność Króla wszechświata jest nieskończona. Jest miejsce dla wszystkich. Słudzy Króla docierają wpierw do tych wybranych, a kiedy oni odmawiają, udają się na rozstajne drogi, przekazując zaproszenie zarówno dobrym, jak i złym. Nie narusza ono ludzkiej wolności, co nie znaczy, że jego odrzucenie pozostaje bez konsekwencji. Najlepiej pokazuje to reakcja wybranych, którzy dla błahych powodów odrzucili zaproszenie, a także i los, jaki ich spotkał.

Jesteśmy bogatsi od ówczesnych słuchaczy Jezusowej przypowieści o uczcie, przez wiedzę o tym, co później nastąpiło. Przez wiedzę o śmierci, zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu Jezusa Chrystusa, przez doświadczenie Zesłania Ducha Świętego i ustanowienia Eucharystii, uczty, podczas której te wydarzenia się uobecniają, a uczestnicy są ich świadkami, niezależnie od czasu, w którym żyją. Przez wiarę, przemijający człowiek, jest uczestnikiem uczty, która się nigdy nie skończy, uczty wiecznej. Ludzkie pragnienie poznawania prawdy i doświadczenia miłości, zawarte w „Uczcie” Platona, tu znajduje swoje wypełnienie, bo innego sensownego nie ma. Nikt konkurencyjnej uczty nie wystawił, bo też i wystawić nie może.

Reklama

Zaproszenie na Eucharystię nie łamie naszej wolności. Ponadczasowe są wykręty tych, którzy odrzucają w swojej głupocie zaproszenie dane przez samego Pana Wszechświata. Przekonują samych siebie, że to, co posiadają, ta praca, te pieniądze, te przyjemności, to towarzystwo, jest dla nich wystarczające. Ponadczasowa jest również agresja wobec tych, którzy mówią o Uczcie Eucharystycznej i wobec tych, którzy z zaproszeniem przychodzą. Napięcia sięgają tu zenitu, a przestrzeń tak publiczna, jak i nasza rodzinna, szczególnie w ostatnim czasie, jest nimi mocno zaznaczona.

Od Chrztu Świętego jesteśmy przyobleczeni w szatę godową w samego Chrystusa (por. Gal 2,19-20; Kol 3,14). Specyfika tej szaty polega na tym, że trzeba ją ciągle wraz z Chrystusem tkać. Tego skarbu nie mogę zakopać, lecz nieustannie go rozwijać, bo taka jest miłość!

Reklama

Im jestem starszym kapłanem, tym bardziej przeżywam Eucharystię, jako uobecnienie całego dzieła zbawczego Chrystusa, szczególnie Jego śmierci, zmartwychwstania, wniebowstąpienia i zesłania Ducha Świętego. Tym bardziej przeżywam uczestniczenie w najwspanialszej uczcie wszechczasów i przyobleczenie się w Chrystusa. Tym bardziej się też lękam, aby tej szaty, jaką jest Chrystus nie stracić, aby nie stracić miłości. Abym nie zaprzestał tkania tej szaty. Aby moja pycha nie przerosła mojej wiary. Aby gdy Król Niebieski spojrzy na mnie, nie zobaczył mnie okrytego szmatą mojej dumnej inności.


 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości