Reklama

Słowo na niedzielę: Weryfikacja spadkobierców

Któż z nas w życiu nie popełnił błędu, z którego, tak na samym dnie sumienia wie, że powinien się wycofać. Może jeszcze w niejednym takim grzechu tkwimy, przekonując świat i siebie samych, że wszystko jest w porządku. Czasem, porównując się z innymi, próbujemy zagłuszyć żal, kojąc go cudzymi grzechami, na których tle wyglądamy nie tak tragicznie.

Jak zwykle w to, co nas aktualnie zaprząta, wpisuje się nasz Mistrz – Jezus Chrystus z kolejną niedzielną Ewangelią. Aby lepiej zrozumieć przesłanie słów Jezusowych, musimy zobaczyć ich tło. Rzecz dzieje się w świątyni. Wokół Jezusa narasta nieprzyjazna atmosfera generowana przez arcykapłanów i starszych ludu. Tak On – Jezus, jak i poprzedzający Go, Jan Chrzciciel, są dla ludzi świątyni, wyrzutem sumienia, albowiem deklarowana przez nich wierność Bogu, nie miała żadnego przełożenia w ich życiowych decyzjach.

Ponieważ w naszych ludzkich postawach niewiele się zmienia, to zarówno do współczesnych sobie, jak i do nas dzisiaj, Jezus kieruje przypowieść o dwóch synach właściciela winnicy. Ich ojciec prosi ich, aby pracowali w winnicy. Pierwszy odparł: „Idę, panie!”, lecz nie poszedł. Drugi zaś szczerze powiedział: „Nie chcę”. Później jednak opamiętał się i poszedł. Wtedy Jezus, zapytał słuchaczy: Który z tych dwóch spełnił wolę ojca? Odpowiedź, jaką od nich usłyszał, była prawidłowa: – Ten drugi.

Reklama

I tak pierwszy ze wspomnianych synów, okazał się człowiekiem niewiarygodnym. Czy kiedyś odpowiedzialny ojciec powierzy takiemu synowi swoje dziedzictwo? Można być pewnym, że – nie. Widzimy tutaj wyraźną aluzję do postaw wielu ludzi ówczesnej świątyni i nie tylko ówczesnej.

Wskazując na drugiego syna, początkowo zbuntowanego wobec woli ojca, Jezus zachęca nas do kreatywnej refleksji nad podejmowanymi przez nas decyzjami. Dopóki żyjemy, możemy zmienić swoją złą decyzję, nawet w najgorszym życiowym pogmatwaniu.

Reklama

Jednocześnie, Boski Nauczyciel, wskazał nam trzy cechy charakteru, które mądrze przez nas wypracowane, ułatwiają odpowiedzialną zmianę błędnych decyzji.

Pierwszą cechą charakteru, którą Jezus podkreślił, jest szczerość. Drugi syn szczerze powiedział – Nie chcę. Szczerość otwiera myślenie, jest znakiem postawy szukającej prawdy i zadatkiem odwagi do zmiany decyzji.

Drugą z nich jest pokora. Drugi syn zrozumiał prawdę o sobie. Zrozumiał, kim jest i jakie są jego zobowiązania. Zrozumiał, że polecenie ojca nie jest kaprysem, lecz rzeczywistą potrzebą, spełnienie, której jest misją syna.

Reklama

Trzecią cechą charakteru, to relacja z Trzecim Synem. Jest nim Ten, który tę przypowieść opowiedział wtedy, swoim współczesnym i opowiada nam ją dzisiaj – Jezus Chrystus. Reprezentuje On trzecią postawę wobec polecenia ojca, właściciela winnicy. To postawa syna, który słysząc wolę ojca, przyjmuje ją, jako swoją i natychmiast wypełnia – który mówi, idę i idzie. To postawa syna, który jest dzieckiem i odpowiedzialnym dziedzicem winnicy swojego ojca. Do takiej właśnie postawy Jezus nas dzisiaj nie tylko zaprasza, ale On przez dzieło odkupienia przywrócił nas do godności dzieci Ojca Niebieskiego, i zapewnił nam prawo udziału w dziedziczeniu Bożej winnicy. Jest więc to nierozerwalnie związane ze wzięciem naszej współodpowiedzialności za winnicę Pańską.

Tym zaś wszystkim spośród nas, którzy podjęli głupie decyzje w życiu, szczerze za nie żałują i chcą wrócić do jedności z Ojcem, Jezus pragnie towarzyszyć. Te powroty mają różną cenę, ale wszystkie wraz z Nim są możliwe.

Reklama

To kolejny ludzki krok, który przekracza możliwości sztucznej inteligencji, dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości