Reklama

V Festiwal Modelarski

AWAP
08/09/2014 14:20
Raptusa żadnego na Festiwalu Modelarskim nie uświadczono. Nic dziwnego, wszak to pasja dla opanowanych i cierpliwych. Po raz piąty modelarze z całej Polski zaprezentowali się na  jaworznickim V Festiwalu Modelarskim. Organizatorem festiwalu jest jaworznicka Modelarnia Lotnicza „Sielata” przy Stowarzyszeniu Lotników Polski Południowej.

6 i 7 września w ZSP nr 3 swe 426 modeli zaprezentowało 128 modelarzy w trzech kategoriach wiekowych - młodzików, juniorów i seniorów. Przedstawiono modele kartonowe i modele plastikowe. Renoma Festiwalu się umacnia.

Wśród nowości pojawiły się modele kartonowe dwóch tygrysów, zebry i w dwukrotnym powiększeniu modele strasznych robali w tym niejakiego żuka Bogdana.

Modelarze podkreślali, że wszystkie prace wymagają zawziętości, systematyczności, poświęcenia i tu cytat  z pewnego pana modelarza „upierdliwości”. Co oceniali jurorzy?

Duże uznanie wzbudzały kartonowe okręty wojenne. Taki np. model okrętu Nisshin z floty cesarza Japonii z II wojny światowej składał się z około 10 tys. elementów, najmniejszy z nich liczył 1 mm  średnicy. Praca nad modelem trwała ponad półtorej roku. W modelach kartonowych pojawił się też  Sklep pani Krysi w Wilkowyi z serialu telewizyjnego Ranczo. Wyobraźnia modelarzy nie zna granic. Praktycznie, jak zdradzili,  mogą wykonać model wszystkiego. Rzecz we właściwej prezentacji.

Do ulubionych modeli zaliczyć można latarnie morskie, których przywieziono na Festiwal sześć, niezliczone ilości samolotów i obiektów SF.

Ciekawostką był model pierwszego pancernika na świcie zbudowanego przed I wojną światową  w brytyjskiej stoczni. Po wojnie ponoć oryginał przerobiono na żyletki.

Nie mniej interesująco prezentował się model japońskiego lotniskowca Taiho. Oryginał miał ok. 270 m długości i hangar pod pokładem na 80 samolotów.

Wszystkie te cuda i dziwy powstały dzięki coraz częściej wykorzystywanej wysokiej technologii.

Pokazano też model Dreamlinera i myśliwca F16. Do jednego z modeli działa  dodano dla ciekawości kury, a prawdziwym zaskoczeniem był  ddr-owski model samochodu wyprodukowany w początku lat 80-tych ubiegłego wieku. Nie zabrakło motocykli i artylerii. W tej modelarskiej zabawie dla dużych chłopców pojawiły się 4 panie. Wszyscy festiwalowicze zgodnie podkreślili, że ta pasja to przednia zabawa.

Publika zjawiła się  liczna. Podobało się, każdemu wprawdzie coś innego.

Nagrodzono Pucharem Prezydenta Miasta,  medalami i publikacjami historycznymi.

W Polsce jest kilkanaście tysięcy modelarzy. Narzekają jedynie na  - tu kolejny cytat - zanik kultury technicznej wśród młodzieży. Modelarstwo to przecież hobby niecodzienne, wszak można stać się dumnym twórcą  wszystkiego czego dusza zapragnie.

Wyniki Festiwalu na www.sielata.com.pl

[vc_facebook type="standard"]

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama