Victoria 1918 Jaworzno w sobotę 4 czerwca rozegrała spotkanie w ramach Okręgówki grupy Wadowice z Fablokiem Chrzanów. Choć w rundzie wiosennej Victoria dobrze sobie radzi na boisku, to tym razem przegrała w meczu przyjaźni z drużyną walczącą o utrzymanie w lidze.
Na boisku przy Krakowskiej kibice zobaczyli aż pięć bramek, z czego dwie padły w pierwszej połowie i wtedy strzelali tylko gospodarze meczu. W 25. minucie spotkania stały fragment gry gospodarze zamienili na pierwszą bramkę. Rzut rożny, strzał w lewy róg Jakuba Żmudy i piłka ląduje w siatce bramki. Chwilę później ten sam zawodnik pokonał bramkarza, lobując piłkę.
Druga połowa to gra w strugach deszczu. Piłka uciekała spod nóg zawodników i nie zawsze trafiała we właściwe miejsce. W tej części spotkania bramki padały tylko dla Fabloka. Bramka kontaktowa padła po wykonaniu rożnego, a jej autorem był MichałDomurat. Dwie kolejne to strata piłki oraz kontra Fabloku, a bramki strzelali kolejno - Tomasz Kędziora oraz Krzysztof Pabis.
Do końca rozgrywek pozostały już tylko dwie kolejki. Victoria z trzecim miejscem w tabeli może spokojnie myśleć o następnym sezonie. Na dole tabeli kilka zespołów musi jeszcze powalczyć o utrzymanie, wśród nich druga z jaworznickich drużyn - LKS Zgoda Byczyna.
Komentarze