„Jesteśmy bardzo blisko, coraz bliżej” – tak o finalizacji wielkiej inwestycji w Jaworznie mówi Marszałek Województwa Śląskiego, Wojciech Saługa. Choć do postawienia kropki nad „i” pozostało jeszcze kilka kroków, wizja tysięcy nowoczesnych miejsc pracy i ściągnięcia na Śląsk światowych technologii staje się coraz bardziej realna.
Jaworzno ma szansę stać się nowym, technologicznym sercem Polski. Trwają intensywne prace nad domknięciem szczegółów porozumienia, które odmieni oblicze regionu. Stawką jest zagospodarowanie terenu, który ma wypełnić się najnowocześniejszymi technologiami i stworzyć bazę dla nawet kilkunastu tysięcy pracowników.
Jednym z najważniejszych elementów układanki było pozyskanie partnera technologicznego o odpowiedniej skali działania. Marszałek Saługa nie kryje optymizmu, opisując inwestora jako gracza z absolutnego światowego szczytu („top of the top”).
– To korporacja, która zatrudnia prawie milion ludzi. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, że większość telefonów komórkowych na świecie jest produkowana przez nich lub posiada ich podzespoły – podkreśla marszałek. – Ten gigant, dotychczas kojarzony głównie z elektroniką użytkową, wchodzi teraz mocno w branżę samochodów elektrycznych. Jeśli ta inwestycja się zmaterializuje, jej wpływ będzie promieniował z Jaworzna na cały Śląsk, Polskę i Europę.
Droga do tego miejsca nie była łatwa i trwała lata. Marszałek Saługa przypomniał, że realizacja tak ogromnego przedsięwzięcia była ściśle uzależniona od stabilności finansowej i politycznej. Kluczowym momentem okazało się odblokowanie środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO).
– Ten temat był uzależniony od pieniędzy z KPO, których w poprzedniej kadencji nie było. Dopiero rząd Donalda Tuska odblokował te fundusze, co dało realne podstawy do działania – tłumaczy Wojciech Saługa. Zaznaczył również, że konieczne były zmiany w ustawach i rozporządzeniach, aby dostosować prawo do potrzeb tak wielkiej skali inwestycyjnej.

Marszałek docenił także pracę Ministerstwa Aktywów Państwowych (wspominając działania ministra Balczuna) oraz lokalnych samorządowców. Szczególne słowa uznania skierował do prezydenta Jaworzna, Pawła Silberta, podkreślając jego rolę w przygotowaniu terenu i prowadzeniu trudnych procesów inwestycyjnych.
– Nie chodzi o walkę: „kto, kiedy i co komu”. Chodzi o przyszłość – mówi Saługa. – Widzimy dzisiaj, że nie ma w Polsce ważniejszej inwestycji niż ta, która może wydarzyć się tu, w Jaworznie. Wszyscy idziemy ramię w ramię, bo biznes musi się opłacać, a region musi się rozwijać.
Choć „diabeł tkwi w szczegółach”, a do podpisania ostatecznych umów potrzebne jest jeszcze doprecyzowanie kwestii finansowych i formalnych informacje płynące od partnerów projektu brzmią całkiem pozytywnie.
Fabryka ma rozpocząć swoje działanie dokładnie za trzy lata. To bardzo ambitny cel, ale z silnym, doświadczonym partnerem u boku, wydaje się być w zasięgu ręki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To jak powstanie ta firma to już nie będzie wymówek że w Jaworznie „nie ma dużej firmy „ która mogłaby zasponsorować jaworznickie kluby piłkarskie i ta conajmniej 2 liga poziom centralny powinien być. Zawsze było gadanie że miasto nie chce publicznych pieniędzy pakować w sport zawodowy a teraz wielka korporacja w naszym mieście i to od władz miasta zależy czy będą lobbować aby nie doszło do „sportowej” zdrady Jaworzna. Śmiech na sali że obecnie w Jaworznie najwyższa liga w piłkę nożna to 6 poziom ???? Chyba że dojdzie do „zdrady Jaworzna „ i owa spółka będzie sponsorować kluby z poza Jaworzna a na nasze się wypnie? Czy jest lub będzie zapis że spółka produkująca te samochody ma ileś procent zysków przeznaczać na jaworznicki sport??
To jak powstanie ta firma to już nie będzie wymówek że w Jaworznie „nie ma dużej firmy „ która mogłaby zasponsorować jaworznickie kluby piłkarskie i ta conajmniej 2 liga poziom centralny powinien być. Zawsze było gadanie że miasto nie chce publicznych pieniędzy pakować w sport zawodowy a teraz wielka korporacja w naszym mieście i to od władz miasta zależy czy będą lobbować aby nie doszło do „sportowej” zdrady Jaworzna. Śmiech na sali że obecnie w Jaworznie najwyższa liga w piłkę nożna to 6 poziom ???? Chyba że dojdzie do „zdrady Jaworzna „ i owa spółka będzie sponsorować kluby z poza Jaworzna a na nasze się wypnie? Czy jest lub będzie zapis że spółka produkująca te samochody ma ileś procent zysków przeznaczać na jaworznicki sport??