Głowa Sokratesa - praca 14-letniego Leszka Lewandowskiego[/caption]Ela Bigas: Współczesna sztuka jest niezwykle różnorodna. Wydaje się, że jej główną regułą jest brak jakichkolwiek reguł, generalnie współcześni artyści uwielbiają dziwactwa. Dlaczego sztuka akademicka odchodzi do lamusa?
Leszek Lewandowski: Mam takie przekonanie, że w każdej epoce właśnie tak mówiono o aktualnej sztuce. Na przestrzeni wieków różni artyści posądzani byli o „dziwactwa”, np.; El Greco – przez prawie 300 lat jego twórczość była nieznana z powodu zniekształconych postaci, zbytniej ekspresji czyli po prostu dziwactwa. Przykładów tego typu w historii sztuki jest nieskończona ilość.
Czy sztuka akademicka odchodzi do lamusa? Póki istnieją akademie będzie istniała sztuka akademicka. Akademie anektują bardzo wolno różne kierunki sztuki progresywnej, najnowszej, co wcale nie jest kwestią pejoratywną, to zjawisko znane jest od lat 20-tych XX wieku.
Jeżeli chodzi o akademizm jako kierunek w sztuce, co można znaleźć nawet w wikipedii – istniał od XVII wieku do XIX wieku.
Ta część pytania wydaje się być dla mnie bardzo prosta, na wystawie dominują prace sztuki optycznej czyli op-artu. Odpowiedź na drugą część pytania musi być nieco przekorna. Koloryści, kapiści lub koloryzm to oczywiście kierunek w sztuce dwudziestolecia międzywojennego, lecz pytając artystę czy jest nie-kolorystą to tak jakby zapytać go czy jest daltonistą. Według mojej opinii każdy artysta jest (w dużej większości) wrażliwy na kolory.
Praca Leszka Lewandowskiego z 2014 r.[/caption]Oczywiście zdarza mi się tworzyć cykle prac i na wystawie jak sądzę to widać. Niektóre cykle składają się w jedną kompozycję i ciągle są w toku tworzenia jak np.; sygnatury filozofów.
Gdybym uznał, że któryś z obrazów jest najlepszy, najciekawszy to rozumując analogicznie musiałbym wystawić tylko ten obraz. Staram się aby moje prace niosły w sobie potencjał intelektualny i były równocześnie atrakcyjne wizualnie. Do każdej pracy mam inny stosunek ale staram się aby jakość artystyczna była na równym poziomie.
Osobiście uważam, że opinia odbiory jest istotna i ważna ale bardzo trudno rozmawia się z osobami, które mają bardzo małą lub mglistą wiedzę o sztuce współczesnej lub obstają przy idei zdecydowania i nieomylności poglądu, że nie muszę wiedzieć bo przecież widzą, co często w dalszej konsekwencji prowadzi do wniosku, że nie muszę tego oglądać ale wygłaszać swoją tezę mogę.
Instalacja pt. "Prywatna kolekcja"[/caption]Staram się nie być cenzorem swoich prac, od tego mamy bardzo wielu cenzorów nie artystów i to nazbyt aktywnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze