Reklama

Zaglądamy do domu Kairy i Sławomira na Święta. Piosenkarka w wywiadzie wyznaje: „Brakuje mi tylko jednego”

Ekskluzywny wywiad z Kairą i Słwomirem. Myślicie, że Kaira i Sławomir spędzają Święta w wielkim przepychu? Nic z tych rzeczy, choć wokalistka ma jedno, bardzo konkretne "guilty pleasure", jeśli chodzi o wielkanocne zakupy. W szczerej rozmowie gwiazda ujawnia podział obowiązków w ich kuchni, poruszające wspomnienia z rodzinnego domu i kulinarny sekret męża, który całkowicie wyparł tradycyjną szynkę.

W ekskluzywnej, świątecznej rozmowie Kaira, żona Sławomira zaprasza nas do swojego domowego zacisza, zdradzając, jak wygląda Wielkanoc u jednej z najbardziej rozpoznawalnych par w Polsce. W tekście znajdziecie odpowiedzi na to:

  • Kto w ich małżeństwie przejął rolę „nadwornego kucharza” i dlaczego szynka przegrywa u nich z dziczyzną.
  • Jakie przedświąteczne guilty pleasure ma Kaira i z czym znosi do domu ze sklepów.
  • Jakie twarde zasady obowiązują u nich w lany poniedziałek (i dlaczego kończą się zemstą!).
  • Kogo najbardziej brakuje wokalistce przy rodzinnym, wielkanocnym stole.
  • Jakie najważniejsze wartości Kaira i Sławomir starają się przekazać swojemu synkowi w tym wyjątkowym czasie.

Wywiad z Kairą (Magdaleną Kajrowicz-Zapałą) przygotowała i przeprowadziła Marta Dybińska.

Kajro, Wielkanoc dla Ciebie to czas zadumy czy raczej radosne świętowanie? 

Zdecydowanie radosne świętowanie - spotkanie z rodziną, wspólne biesiadowanie, gotowanie, jedzenie, spacery, gry karciane, planszowe i dużo śmiechu. Uwielbiam nasze często sarkastyczne poczucie humoru, które rozbraja najtrudniejsze sytuacje. Uwielbiam wiosnę, słońce, zapach mokrej, wiosennej ziemi. Do tego tulipany, peonie, hiacynty, króliczki, pisanki i pascha. Najlepiej.

Reklama

Pascha to deser wymagający cierpliwości – robicie ją według starego przepisu, czy macie jakąś swoją nowoczesną wersję?

Stary, dobry tradycyjny przepis. Moja Mama mnie jej nauczyła i nie wyobrażam sobie bez niej świąt. Ja dodaje do bąkali jeszcze uprażone orzechy włoskie - jest wow. Najlepsza bomba kaloryczna ever.

Jaki zapach najbardziej kojarzy Ci się ze Świętami?

Na pewno zapach wypolerowanej podłogi pastą, zapach żurku, białej kiełbaski z ćwikłą, mazurki i nagrzana pierwszymi promieniami słońca i wiosennie zroszona deszczem ziemia.  

Reklama

Jak tradycje z Twojego domu rodzinnego różnią się od tych, które wprowadziłaś w Waszym domu? 

Nie zawsze myje okna, często wyjeżdżam i ozdabiam cały dom wszystkim czym mam. Najbardziej jednak cieszą mnie spotkania rodzinne. Albo jedziemy na Dolny Śląsk albo w góry. Te krótkie momenty przy rodzinnym stole zawsze wyciskam do końca jak cytrynkę. Ostatnie święta spędziliśmy we Włoszech świętując 70-tke mojej mamy. Ależ to był wyjazd! Neapol, winiarnie, wulkany, morze, Rzym, Pompeje – cudo.

Wspomniałaś, że ozdabiasz dom „wszystkim, co masz” – masz jakąś jedną, ulubioną ozdobę, która ma dla Ciebie wartość sentymentalną?

Reklama

Świeże kwiaty, króliczki, kurki, kurczątka,  jaja - sporo tego już nazbierałam. Metaloplastyka i gipsowe figurki mają swoją świąteczną magię. To moje absolutne gilty pleasure. Mam jeden sklep który odwiedzam niestety dość często i zawsze coś z  muszę kupić. Na szczęście mam od lat kartę stałego klienta i stawki pracownicze. A to kupię donice albo drzewo albo roślinkę albo różne przydaśki, kurzostujki i wszystko co wpadnie mi w oko. Uwielbiam klasykę, cieszą mnie drzewka oliwne i palmy. Mam słabość do cytryn i zapachów. Drewno połączone z bielą i metaloplastyką, rzeźbami i świeżymi kwiatami - dają mi dużo radości. I nie zapominajmy o świecach.

Sławomir pomaga w kuchni?

Reklama

Mogę śmiało powiedzieć, że stał się nadwornym kucharzem. Jego dziczyzna, pieczenie, gulasze, ryby, sałatki - nie mają sobie równych.  Dziczyzna jest pracochłonna. Wymaga świetnego przygotowania mięsa, oczyszczenia, zrobienia zalewy na kilka dni lub gulaszu. Kiedy jesteśmy w procesie przetwórczym - wychodzą z nas prawdziwe słoiki i dużo w nie pakujemy. Kiedy wracamy zmęczeni po koncertach- zawsze mamy coś dobrego skitranego. 

Dziczyzna na Wielkanoc brzmi intrygująco – czy to Wasza rodzinna alternatywa dla klasycznej szynki, czy po prostu autorska tradycja Sławomira?

Reklama

Stanowczo autorska tradycja Sławomira. Jego noga z dzika - trzymana przez tydzień w zalewie, a potem pieczeń z niej i smalczyk, galaretka - nie pozostawia sobie równych.

Skoro Sławomir to „nadworny kucharz”, to czy Ty masz w ogóle wstęp do kuchni w święta, czy Twoją rolą jest wyłącznie „inspekcja smaku”?

Każde z nas ma swoje ulubione potrawy i robi to na co ma chęć. Fakt - mam dużą rolę w doprawianiu, ale Sławomir naprawdę jest w tym również świetny. Na co dzień gotujemy razem. Kto ma czas i chęć, ale najczęściej korzystamy z przygotowanych wcześniej słoików lub jemy dania mało przetworzone. Właściwe to warzywa, owoce, sery. 

Reklama

Jak udaje się Tobie zachować zachować formę przy tych wszystkich pysznościach na wielkanocnym stole?

Nie myślę o tym, jem wszytko na co mam ochotę, tylko do tego bardzo dużo się ruszam. Jakoś tak samo naturalnie się wszytko reguluje.  Myślę, że stres wyciąga ze mnie najwięcej kalorii. Jestem też mocno ruchliwa - nie usiedzę w miejscu - mam co robić. Cały wielki ogród i dom i rośliny i zabawy z synem, rowery, baseny… rolki… koncerty. To najlepsza siłka. Po zejściu ze sceny jestem przemoczona do cna. 

Reklama

Co koniecznie musi się znaleźć w Waszym koszyczku?

Tradycja ! Korzeń chrzanu, sól, jajka, kiełbasa, chleb, baranek z cukru, ewentualnie jajko czekoladowe. Malutki koszyczek taki mamy. Od lat ten sam. 

Sławomir ma tendencję do podjadania ze święconki? 

Nie, jak chodzi z koszyczkiem to zawsze wszystko wraca. 

Bierzecie udział w procesji rezurekcyjnej?

Sławomir dba o te część naszego życia. 

Jak wygląda u Was śniadanie wielkanocne? 

Nie wyobrażam sobie śniadania bez białej kiełbaski, Ćwikły i żurku, pisanek, pieczeni, mazurków i paschy. Do śniadania siadamy jak Sławomir wróci z rezurekcji i wszyscy goście są gotowi. A po śniadaniu wychodzimy na ogród i szukamy co ukrył Zajączek. 

Reklama

Sławomir kiedyś zaskoczył Cię kubłem zimnej wody z samego rana?

Lany poniedziałek zawsze musi się zacząć laniem wody. Mamy zasadę kto pierwszy wstanie ten leje wodą wszystkich. Potem często odbywa się zemsta. 

Czego najbardziej brakuje Ci w dzisiejszym świętowaniu - w porównaniu do czasów Twojej młodości? 

Właściwie to chyba taty, bo już go z nami nie ma od dziesięciu lat, a tak to niczego. Dom jest zawsze pełen gości i radości. Razem z bratem wynieśliśmy z domu co lubiliśmy najbardziej i te tradycje rodzinne hołubimy. 

Reklama

Jakie wartości chciałabyś przekazać synkowi przez te Święta? 

Przede wszystkim, że rodzina, bliscy i spotkanie z drugim człowiek - danie mu swojego czasu, uwagi - to największy prezent jaki możemy dać. Nie ma nic bardziej cennego. 

Co najbardziej kochasz w polskiej Wielkanocy?

Spotkania z rodziną i bliskimi. Jej zapach i radość - to że mogę się dzielić czasem i spędzać go razem. Tak było do tej pory, ale od roku, dwóch nauczyliśmy się ze Sławomirem cieszyć z najmniejszych drobnostek. To, że mamy możliwość wypicia kawy razem po śniadaniu, popatrzenie sobie w oczy i zapytanie „co tam u Ciebie słychać?”. Z takich momentów składa się życie i są najpiękniejsze. Wystawiamy twarze do słońca na tarasie i planujemy najbliższe dni i cieszymy się sobą i tym, że jesteśmy. Tylko tyle i aż tyle. 

Reklama

Gdybyś miała wybrać jeden kolor, który dla Ciebie definiuje tegoroczną Wielkanoc, to jaki by to był?

Żółty. Kocham słońce, pierwsze wiosenne kwiaty. 

Dostajesz prezenty od fanów na Święta? 

My zawsze staramy się z okazji świąt dawać Fanom prezenty i właśnie na te przepiękną wiosnę, by pamiętać o radości życia - ukazała nasza najnowsza produkcja we współpracy z wybitnym mistrzem Harmonii Marcinem Wyrostkiem - „Bartek”. Koniecznie zobaczcie nasz klip na kanale YouTube. Niech niesie Was radość w harmonii. I na Święta i zawsze. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/04/2026 10:28
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości