Na Osiedlu Podłęże w Jaworznie w bardzo wielu miejscach widać porozrzucane śmieci. Mieszkańcy podkreślają, że dzielnica ta jest dość mocno zaśmiecona i jest to przykry widok. Krótki spacer wystarczył, by natknąć się na butelki, puszki, folie.
To nie jest jeden papierek rzucony przy chodniku. W wielu miejscach zalega duża ilość odpadów, która pokazuję, że w tej części miasta jest wielki problem z porządkiem.
Nieczystości można zauważyć między innymi w lesie, za garażami przy ulicy Wilczej, za lokalami usługowymi oraz ławkach. W różnych punktach leżą butelki, puszki, folie i papierki. Takie widoki trudno przeoczyć, zwłaszcza podczas zwykłego spaceru po osiedlu.
W niektórych miejscach śmieci jest naprawdę, a widok sprawia wrażenie, jakby ktoś regularnie zostawiał po sobie bałagan. M.in. za lokalami usługowymi widać wiele butelek po alkoholu, przez co miejsce przypomina teren po czyjejś imprezie.

Podobne widoki można spotkać także na Velostradzie, niedaleko właśnie Osiedla Podłęże. Tam jednak można było znaleźć nawet materace, drzwi, meble, czy nawet książki. To był zaledwie krótki odcinek od trasy rowerowej do ulicy Towarowej.
Pokazuję to, że skala śmieciowego problemu w tej części miasta jest dość duża. Ciężko jest mówić tutaj o porządku oraz czystości.
Pojawia się pytanie – czemu ludzie śmiecą? Czy nie widzą w tym problemu? A może nie chce im się podjeść do kosza? Jeden rzucony papierek wydaje się drobiazgiem, czy jedna pozostawiona butelka. Jednak z takich drobiazgów tworzy się obraz zaśmieconego osiedla.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
nic dodać, najgorsze, że dobrze się z tym czują
Mieszkańcy niech się wezmą do roboty i zaczną sprzątać, jeśli każdy podniósłby chociaż jednego śmiecia to w ciągu dnia stałby się porządek. Śmieci natomiast nie spadają z nieba, ufoludki też ich nie podrzucają! Skoro nie potrafimy wychować odpowiednio swoich latorośli to nie ma się co dziwić, że jest syf. Poza tym odnoszę wrażenie, że na śmiecenie jest jednak przyzwolenie, bo kiedy ktoś śmieci to lepiej odwrócić wzrok niż zwrócić uwagę. I na finał pretensje do służb miejskich, że jest brud i nieporządek. Paranoja. Najpierw powinniśmy zacząć od siebie i od swoich dzieci oraz od powszechnego braku przyzwolenia na śmiecenie. Gdzie się podziała akcja sprzątania świata? Kiedyś powszechna i niosła ze sobą elementy edukacyjne i uczyła szacunku do środowiska.
Sklepy wewnątrz wyglądają nie lepiej
a jak się ludzie zachowują w sklepie, jak dzicz, nie odłożą na miejsce oglądanego produktu, wczoraj starsza pani obierała cebulę z łusek do woreczka, pewno już na wielkanoc... paragony rzucają na ziemię i tak by można mnożyć przykłady... często chodzę i odkładam te towary na swoje miejsce... widać jaki mamy szacunek do ludzi , ich pracy, jakimi bywamy ignorantami
a peciarnia wokół przystanku autobusowego !!! wiadomo,że ludzie czekając na autobus pala papierosy, więc mogliby obok przystanku dać jakiś kosz z popielniczką ( wiadomo,że na przystanku nie wolno palić) i już wyglądałoby to lepiej, w wielu miastach tak jest i tam wyglądają te otoczenia przystanków przyzwoicie
Kiedyś właściciele sklepów sprzątali wokół nich przed otwarciem , a przed marketami się nie sprząta , czasami tylko, bardzo rzadko
Nie śmiecę i nie znoszę tego u innych. Zabieram śmieci do domu jeśli po drodze nie ma kosza.I tutaj zaczyna się problem dla ludzi, którzy tak nie robią. Proszę przejść się przez osiedle od przystanku Leopold w stronę ulicy Towarowej. Ile koszy naliczyliście po drodze? Z jednej strony ludzie są niewychowani i śmiecą, a z drugiej koszy jest za mało.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
nic dodać, najgorsze, że dobrze się z tym czują
Mieszkańcy niech się wezmą do roboty i zaczną sprzątać, jeśli każdy podniósłby chociaż jednego śmiecia to w ciągu dnia stałby się porządek. Śmieci natomiast nie spadają z nieba, ufoludki też ich nie podrzucają! Skoro nie potrafimy wychować odpowiednio swoich latorośli to nie ma się co dziwić, że jest syf. Poza tym odnoszę wrażenie, że na śmiecenie jest jednak przyzwolenie, bo kiedy ktoś śmieci to lepiej odwrócić wzrok niż zwrócić uwagę. I na finał pretensje do służb miejskich, że jest brud i nieporządek. Paranoja. Najpierw powinniśmy zacząć od siebie i od swoich dzieci oraz od powszechnego braku przyzwolenia na śmiecenie. Gdzie się podziała akcja sprzątania świata? Kiedyś powszechna i niosła ze sobą elementy edukacyjne i uczyła szacunku do środowiska.