Sprzedaje żurek własnej roboty, by wspomóc chorego syna

Pewnie niejednokrotnie natknęliście się na tą  panią sprzedającą żurek i barszczyk własnej roboty na placu targowym przy Placu Górników. Zwykle jednak przechodzimy obok bez zaprzątania sobie tym głowy. Jednak zastanawialiście się, dlaczego to robi? Pani Henryka 72- letnia jaworznianka, sprzedając własne produkty, zbiera na leczenie syna, chorego na stwardnienie rozsiane.

REKLAMA

Jeśli ktoś ma ochotę na pyszny żurek czy barszczyk, to bardzo polecam je u tej starszej pani, która jest na placu targowym przy Placu Górników. Życie układa nam niestety różne scenariusze i ta pani, pomimo iż jest schorowana, ma 72 lata, emerytura jest marna, ma chorego syna i ciężko jej w życiu, to pomimo tego widać u niej uśmiech na twarzy i się nie poddaje. Może ktoś potrzebuje taki zakwas, to zróbcie u niej zakupy po drodze do marketu. Pomóżmy jej, pomóżmy jej choremu synowi, chociaż w taki sposób.- napisała nam czytelniczka.

Pamiętajmy dla wielu osób dodatkowy zarobek, nawet w postaci kilku złotówek, może zdecydować o przetrwaniu! Kupujcie żurek u pani Henryki, jest naprawdę pyszny!

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki