Reklama

Co wyjedzie z fabryki w Jaworznie? EMP mówi o aucie, które ma przekonać europejskich kierowców

Fabryka w Jaworznie może produkować samochody, ale o powodzeniu projektu ElectroMobility Poland zdecyduje to, czy ktoś zechce je kupić – przekonywał wiceprezes spółki Tomasz Gałaszkiewicz. EMP zapowiada europejską markę o polskich korzeniach, pojazd rozwijany także po premierze oraz usługi ułatwiające codzienne korzystanie z auta. Jak mają wyglądać produkt, jego sprzedaż i cyfrowe zaplecze? Pełny zapis wystąpienia oraz dyskusji z udziałem przedstawicieli EMP i Akademii Leona Koźmińskiego zamieszczamy w artykule.

„Produkt, skala, time-to-market. Nowy model budowania europejskiej marki samochodowej” – tak brzmiał tytuł drugiej sesji ElectroMobility Partner Forum, zorganizowanej 25 września podczas Kongresu Nowej Mobilności w Katowicach. Wystąpienie otwierające wygłosił Tomasz Gałaszkiewicz, wiceprezes EMP odpowiedzialny między innymi za sprzedaż, marketing i doświadczenie klienta. W panelu uczestniczyli również Michał Słupski, odpowiedzialny w spółce za obszar IT, oraz Tadeusz Milancej, wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego.

Najważniejsze jest to, co wyjedzie z fabryki

Gałaszkiewicz nawiązał do pierwszej debaty forum, poświęconej fabryce i dostawcom. Z jego perspektywy równie istotne jest to, jaki samochód trafi później do salonu. „Dla mnie jest najważniejsze, co z tej fabryki wyjedzie” – mówił. Nawet gotowy zakład produkcyjny nie zagwarantuje sukcesu, jeżeli powstający w nim model nie odpowie na oczekiwania kierowców.

Reklama

Wiceprezes wymienił trzy warunki wejścia na rynek: czas, kapitał i wiedzę. Zwrócił uwagę, że producenci nie mogą już planować samochodu w takim tempie jak kilkanaście lat temu. Mówiąc o współczesnym czasie wprowadzenia modelu do sprzedaży, wskazywał przedział „24, 28, 32 miesiące”, zamiast dawnych pięciu czy sześciu lat. Była to uwaga o tempie rozwoju produktów w branży, a nie ogłoszenie terminu premiery konkretnego auta z Jaworzna.

Kapitał jest potrzebny nie tylko do postawienia fabryki, lecz także do stworzenia i wypromowania nowej marki. Trzecim filarem ma być wiedza partnerów technologicznych. EMP chce skorzystać z gotowej platformy i doświadczenia Foxconna, a następnie rozwijać własne kompetencje. Gałaszkiewicz tłumaczył, że spółka nie zamierza „wynajdować samochodu od nowa”. Jej zadaniem będzie między innymi dostosowanie technologii do potrzeb europejskich klientów.

Reklama

„Chcemy stworzyć europejską silną markę z bardzo solidnymi polskimi korzeniami” – zapowiedział. Podkreślał, że EMP myśli o sprzedaży szerzej niż tylko na rynku krajowym. Samochód projektowany dziś musi, według wiceprezesa, odpowiadać na potrzeby nabywców z końca tej dekady, kiedy ma trafić na rynek.

Kierowca oczekuje prostoty, także w samochodzie pełnym technologii

Gałaszkiewicz mówił o całej drodze klienta: od pierwszej informacji o samochodzie, przez zakup i użytkowanie, po serwis. Zauważył, że kierowcy pytają dziś nie tylko o osiągi czy wielkość bagażnika, ale też o połączenie auta z telefonem, aplikacje i możliwość zaplanowania podróży jeszcze przed wyjściem z domu. Marka musi więc zadbać o doświadczenie użytkownika również poza samym pojazdem.

Reklama

Jednocześnie wiceprezes przestrzegał przed tworzeniem funkcji dla samego efektu technologicznego. „Nie chcemy tworzyć technologii dla technologii. My chcemy tworzyć technologię, która będzie odpowiedzią na potrzeby klienta” – podkreślił. Jego zdaniem korzystanie z auta elektrycznego powinno być proste od pierwszego kontaktu aż po obsługę posprzedażną. Wśród ważnych cech wymienił również materiały stosowane w pojeździe i bezpieczeństwo, w tym ochronę przed cyberatakami.

To istotne rozróżnienie dla projektu w Jaworznie: zapowiedź cyfrowego samochodu nie oznacza jeszcze listy potwierdzonych funkcji pierwszego modelu. Prelegenci opisywali kierunek projektowania pojazdu i usług, które mają pomóc nowej marce konkurować na rynku.

Reklama

Samochód połączony z siecią. Po co kierowcy cyfrowy ekosystem?

Michał Słupski zwracał uwagę, że współczesny samochód może być stale połączony z siecią i wymieniać informacje z usługami cyfrowymi. Dzięki temu praca nad produktem nie musi kończyć się w dniu premiery. Dane o korzystaniu z pojazdu mogą pomóc rozwijać oprogramowanie, aktualizować je i lepiej dopasowywać usługi do potrzeb użytkowników. Słupski przedstawiał to jako kierunek rozwoju samochodu EMP, a nie opis działającego już systemu.

Które usługi mają dla kierowcy znaczenie? „Najważniejsze są te usługi, które rozwiązują konkretne problemy, pozwalają oszczędzać klientowi czas” – ocenił Słupski. Jako przykłady podał planowanie trasy z uwzględnieniem ładowania oraz uproszczenie płatności za energię, choćby za pomocą rozwiązań typu Plug & Charge. Nie ogłosił przy tym, że konkretne funkcje znajdą się w pierwszym samochodzie produkowanym w Jaworznie.

Reklama

Projektowanie auta z myślą o kolejnych latach wymaga także odpowiedniej elektroniki. Słupski wskazywał, że w samochodzie nie da się łatwo wymienić podzespołów tak jak w często zmienianym telefonie. Architektura pojazdu i jego moc obliczeniowa powinny więc pozostawiać przestrzeń na przyszłe aktualizacje oraz usługi, także te wykorzystujące sztuczną inteligencję. W panelu padła również wizja bardziej zaawansowanej jazdy autonomicznej; była to rozmowa o kierunku rozwoju technologii, a nie zapowiedź takiej funkcji w pierwszym modelu EMP.

Tadeusz Milancej z Akademii Leona Koźmińskiego przypomniał, że samochód pozostaje podstawą całej oferty. „Samochód jest wciąż ważny. Jest fundamentem, jest platformą” – mówił. Rosną jednak znaczenie usług, serwisu, finansowania i możliwości dopasowywania produktu w trakcie jego użytkowania. Milancej wskazywał również na modele, w których klient płaci za korzystanie z auta lub usługi, a niekoniecznie kupuje pojazd na własność.

Reklama

Leasing, floty i koszt użytkowania

Według Gałaszkiewicza nowa marka musi przygotować różne sposoby korzystania z samochodu: zakup, kredyt, leasing czy wynajem. To wyzwanie także dlatego, że instytucje finansowe będą musiały ocenić wartość auta po kilku latach użytkowania. Dla producenta, który dopiero wchodzi na rynek, nie ma jeszcze historii sprzedaży i cen używanych egzemplarzy, na której można oprzeć takie wyliczenia.

Wiceprezes mówił o rozmowach z instytucjami finansowymi, lecz nie przedstawił gotowej oferty. Podkreślał wagę klientów flotowych, którzy patrzą na TCO (total cost of ownership), czyli całkowity koszt użytkowania auta. Sama cena zakupu może nie wystarczyć, jeśli konkurenci zaoferują korzystniejsze finansowanie, serwis i koszty eksploatacji. EMP chce przygotować produkt, który będzie pod tym względem konkurencyjny.

Reklama

Kto będzie odpowiadał za dane i bezpieczeństwo?

Im więcej usług działa przez sieć, tym ważniejsze staje się cyberbezpieczeństwo. Słupski zaznaczał, że EMP powinna mieć kontrolę nad ochroną danych i cyfrową warstwą kontaktu z klientem. „Powinniśmy mieć nad tym pełną kontrolę” – powiedział. Wskazywał, że platforma partnera technologicznego będzie punktem wyjścia, natomiast doświadczenie użytkownika, aplikacje i połączone z nimi usługi spółka chce rozwijać z udziałem polskich kompetencji informatycznych.

Był to opis zamierzeń, bez szczegółów dotyczących przyszłej infrastruktury czy sposobu przechowywania danych. Konkretne rozwiązania będzie można ocenić dopiero wtedy, gdy EMP pokaże architekturę usług i gotowy samochód.

Reklama

Kiedy będzie można mówić o sukcesie marki?

Pod koniec panelu uczestnicy wrócili do pytania, jak ocenić powodzenie przedsięwzięcia. Zdaniem Milanceja nie wystarczą uruchomienie produkcji ani sprzedaż pierwszych aut. Liczyć się będą powtarzalność sprzedaży, sprawnie działający serwis i zdolność do opracowania kolejnej generacji pojazdów przy rosnącym udziale polskich zespołów. To wtedy będzie można mówić o trwałym biznesie, a nie tylko udanej premierze.

Słupski chciałby, aby klienci postrzegali markę jako spójny ekosystem cyfrowy, rozwijający się wraz z technologią. Gałaszkiewicz wskazał bardziej bezpośrednią miarę: popyt, który pozwoli fabryce pracować i finansować następne modele. Z perspektywy marki sukcesem będzie też kierowca, który po kilku latach zechce kupić kolejny samochód EMP.

Reklama

Drugie wystąpienie forum pokazuje więc, że pytanie o fabrykę w Jaworznie nie kończy się na terminie budowy i liczbie wyprodukowanych aut. Równie ważne okażą się cena użytkowania, prostota obsługi, bezpieczeństwo danych oraz to, czy nowa marka zdoła utrzymać relację z klientami po pierwszym zakupie.

 

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/09/2026 18:17
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości