Reklama

Jaworznianie ostrzegają przed bezmyślnością na hulajnogach: To zmora naszych czasów

Pojawienie się policjantów na jaworznickich plantach ucieszyło pieszych, ale mieszkańcy Jaworzna nie mają wątpliwości, że problem niebezpiecznej jazdy na elektrycznych hulajnogach nie zniknie bez stałych i bezwzględnych kontroli. - Trzeba mieć oczy dookoła głowy - Jaworznianie alarmują w sprawie niebezpiecznych rajdów na hulajnogach.

W reakcji na Wasze zgłoszenia zapytaliśmy w sondzie, gdzie służby powinny interweniować w pierwszej kolejności. Głos czytelników portalu jaw.pl jest jednoznaczny: priorytetem muszą stać się osiedla, a zaraz po nich Velostrada oraz Planty, gdzie piesi i rowerzyści niejednokrotnie widzą brawurową jazdę. Jaworznianie apelują do policji i straży miejskiej o skończenie z pobłażliwością dla piratów drogowych, zanim dojdzie do tragedii.

To tylko kilka z cytatów, w których zwracacie uwagę na problem

Tu nie potrzebne są kontrole, tylko specjalne uprawnienia na te hulajnogi. Mało tego, powinny być dozwolone od 16. roku życia. Czy to jest normalne, że 13-latek dotrzymywał tempa samochodowi w terenie niezabudowanym?

Reklama

 

Może zamiast czekać na pierwszą tragedię, policja i straż miejska w końcu zacznie kontrolować i rekwirować te odblokowane, chińskie hulajnogi, które po Jaworznie latają po 40–50 km/h jak małe motocykle. Po chodnikach i osiedlach jeżdżą grupy dzieciaków bez żadnej wyobraźni...

 

Niestety te hulajnogi to zmora naszych czasów. Trzeba mieć oczy dookoła głowy bo jeżdżą jakby jutro miało nie być nie zważając na nic. Muszą to wszystko jakoś uregulować i egzekwować bo jest tragedia.

 

Tu nie potrzebne są kontrole tylko specjalne uprawnienia na te hulajnogi. Mało tego powinny być dozwolone od 16 roku życia, czy to jest normalne że 13 latek dosłownie dotrzymywał tempa samochodowi osobowemu w terenie niezabudowanym?

Reklama

 

Hulajnogi są dobre, tylko ludzie nie potrafią z tego korzystać. Ostatnio czy to na hulajnodze, czy rowerze, żadnego dzwonka itd. tylko mnie nagle wyprzedza z tyłu. Brak wyobraźni.

 

Świetnie, że stali oznakowani i wszyscy ich widzieli. Tylko się zmyli, to znów strach był chodzić po plantach.

Wyjechał nagle z trawnika

- Kiedy jechałam ulicą Rzemieślniczą, to nagle z lewej strony, z trawnika przy plantach, wyjechał ktoś na hulajnodze elektrycznej. Wiem, że w tym miejscu jest zarówno wielu rowerzystów jak i osób na hulajnogach, więc jestem bardziej ostrożna, ale ta sytuacja była bardzo niebezpieczna. Na szczęście nie doszło do kolizji, ale było blisko - mówi nam Jaworznianka, która wspomina sytuację z wakacji.

Reklama

O niebezpiecznej sytuacji opowiedziała nam także mama 7-latki, która często przebywa na placu zabaw przy Galenie.

- Dzieciaki jeździły, było słychać rozmowy, śmiechy, a nagle krzyk. Okazało się, że z elektrycznej hulajnogi spadła młoda osoba. Nie wiem, ile mogła mieć lat, bo, na całe szczęście, miała kask. Przyjechało pogotowie. Nie wiem, jak się sytuacja skończyła, bo odchodziłam, gdy ratownicy podchodzili do poszkodowanego. Zauważyłam tylko, że ta osoba raczej unikała ruchów - mówi Paulina.

We dwoje, we trzech i na jednym kole

O sytuacji z velostrady opowiada rowerzysta, który niejednokrotnie widział pędzących na hulajnogach.

Reklama

- Większość z tych, których widzę, mają kaski, ale część młodych osób niestety jeździ bez nich. Wydaje mi się, że nawet jak już ktoś jest starszy, to powinien zadbać o bezpieczeństwo i też go zakładać. Zaobserwowałem, że co jakiś czas tą trasą przejeżdża młody chłopak w kasku, ale wraz z nim, na tej samej hulajnodze, stoi dziewczyna... już bez kasku. Nawet, gdybym chciał to zgłosić, w trosce o ich bezpieczeństwo, to zanim wyciągnę telefon, to ich już nie ma - mówi pan Piotr i dopowiada, że czasami widzi też młodych chłopców, którzy pędzą na hulajnogach na jednym kole. - Pomiędzy Biedronką a tunelem jest sporo roślin przy krawędzi jezdni. Część z nich wystaje znacznie na skrajny pas rowerowy. To miejsce bardzo lubią odwiedzać też dziki. Przy nieodpowiedzialnej jeździe może się to źle skończyć. Służby powinny bardzo często pojawiać się w tym miejscu, a rodzice dbać o bezpieczeństwo swoich dzieci - podsumowuje.

Pani Joanna mówi, że na ich osiedlu nie widuje takich niebezpiecznych sytuacji, ale w Centrum już tak.

Reklama

- Chyba trochę nie nadążamy z przepisami. Ostatnio po Plantach na jednej elektrycznej hulajnodze jeździły dwie dziewczyny. Albo obie stały, albo jedna siedziała po turecku, a druga stała za nią. Jeździły bez kasków; nie wiem ile miały lat. Gdy zwróciłam im uwagę, aby jeździły pojedynczo, to usłyszałam coś, co nie nadaje się do zacytowania. Chwilę później przez całą długość na jednej hulajnodze przejechało 3 chłopaków i widać było, że nie czują się zbyt pewnie - wyjaśnia mieszkanka.

To może się źle skończyć

Zapytaliśmy Rejonowe Pogotowie Ratunkowe w Sosnowcu o to, czy dysponują statystykami wypadków z udziałem osób na hulajnogach.

Reklama

- Wyodrębnienie rzetelnych statystyk dotyczących wyłącznie hulajnóg elektrycznych jest bardzo trudne. Wynika to przede wszystkim z systemu kodowania rozpoznań - nie funkcjonuje jeden kod, który pozwalałby jednoznacznie wyodrębnić wszystkie zdarzenia z udziałem hulajnóg elektrycznych. Dodatkowo zespoły ratownictwa medycznego bardzo często jako rozpoznanie wpisują przede wszystkim konkretne rozpoznanie medyczne np. wstrząśnienie mózgu, otwartą ranę skóry głowy, złamanie dalszego końca kości promieniowej, czy mnogie obrażenia ciała / uraz wielonarządowy, a nie rodzaj środka transportu, którym poruszał się pacjent. Z tego względu stworzenie wiarygodnego raportu obejmującego wyłącznie użytkowników hulajnóg wymagałoby indywidualnej analizy dokumentacji poszczególnych interwencji - wyjaśnia Magdalena Palion.

Mogą potwierdzić, że okres wiosenno-letni to zdecydowanie czas, kiedy częściej spotykają się ze zdarzeniami z udziałem użytkowników hulajnóg elektrycznych. Najczęściej są to upadki i stosunkowo niegroźne urazy, jednak zdarzają się również poważniejsze sytuacje; zwłaszcza gdy dochodzi do zderzenia hulajnogi z samochodem, innym pojazdem lub pieszym. Wówczas mechanizm urazu i jego konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze.

Reklama

Jakie obrażenia może spowodować jazda na hulajnodze elektrycznej bez kasku, szczególnie przy nadmiernej prędkości?

Największe zagrożenie stanowią urazy głowy i twarzoczaszki. Od ran tłuczonych i otarć, przez wstrząśnienie mózgu i złamania kości twarzoczaszki, aż po złamania kości czaszki oraz urazy śródczaszkowe, takie jak krwiaki nadtwardówkowe, podtwardówkowe czy krwawienie podpajęczynówkowe.

- Przy większej prędkości sam upadek może mieć charakter urazu wysokoenergetycznego. Częste są również obrażenia kończyn powstające podczas odruchowej próby podparcia się - m.in. złamania nasady dalszej kości promieniowej, złamania kości przedramienia, urazy stawu łokciowego i obręczy barkowej. W obrębie kończyn dolnych mogą występować skręcenia, zwichnięcia oraz złamania kostek goleni, kości piszczelowej i strzałkowej. Z analizy dokumentacji medycznej wynika, że urazy głowy związane z tego rodzaju zdarzeniami dotyczą obecnie częściej pacjentów dorosłych. Od czasu wprowadzenia obowiązku stosowania kasków przez dzieci widzimy w tej grupie mniej takich obrażeń. Dorośli nadal nie zawsze korzystają z kasku, dlatego częściej spotykamy u nich urazy głowy i twarzoczaszki. Warto przy tym podkreślić, że tego rodzaju obrażenia nie są charakterystyczne wyłącznie dla zdarzeń z udziałem hulajnóg elektrycznych. Podobne mechanizmy urazów obserwujemy również u osób korzystających z rowerów, rolek czy tradycyjnych hulajnóg. W każdym z tych przypadków większa prędkość oraz brak kasku zwiększają ryzyko poważnego urazu, szczególnie w obrębie głowy - dodaje.

Reklama

Luka w przepisach. Jest szansa na jej załatanie

Jaworznicka policja podkreśla, że zna problem związany z niebezpiecznym użytkowaniem hulajnóg elektrycznych zarówno na terenie Plantów, jak i Velostrady. Docierają do nich informacje dotyczące między innymi zbyt szybkiej jazdy, przewożenia na hulajnodze więcej niż jednej osoby czy poruszania się w sposób, który może stwarzać zagrożenie dla samych użytkowników, jak również mieszkańców korzystających z tych miejsc.

- Trzeba jednak pamiętać, że zarówno Planty, jak i teren Velostrady nie stanowią dróg publicznych, a tym samym przepisy Prawa o ruchu drogowym dotyczące użytkowników hulajnóg elektrycznych nie mają tam zastosowania w takim zakresie, jak na drogach publicznych. Policjanci są zobowiązani działać w granicach obowiązujących przepisów i nie mogą stosować sankcji za każde zachowanie, które na drodze publicznej stanowiłoby wykroczenie. Nie oznacza to jednak, że ten problem pozostaje poza naszym zainteresowaniem. Wręcz przeciwnie – w najbliższym czasie będziemy zwracać szczególną uwagę na te miejsca. Policjanci będą prowadzić tam działania profilaktyczne i prewencyjne, a także kontrolować sposób korzystania z hulajnóg elektrycznych. Naszym celem jest przede wszystkim ograniczenie zachowań, które mogą prowadzić do niebezpiecznych sytuacji i zagrożenia zdrowia lub życia – wyjaśnia mł. asp. Justyna Wiszowaty, rzecznik prasowy KMP w Jaworznie.

Reklama

Jeżeli podczas takich kontroli policjanci ujawnią zachowania, które w konkretnych okolicznościach będą stanowiły wykroczenie również poza drogą publiczną, będą podejmowane odpowiednie czynności i sporządzana stosowna dokumentacja. W przypadku osób nieletnich będą prowadzone czynności w sprawach nieletnich, natomiast wobec osób pełnoletnich policjanci będą podejmować działania i stosować środki przewidziane przez obowiązujące przepisy.

Policji brakuje odpowiedniego sprzętu

- Jednocześnie należy pamiętać, że możliwości Policji w zakresie kontroli parametrów technicznych hulajnóg elektrycznych są ograniczone. Nasza jednostka nie dysponuje urządzeniem, które pozwalałoby na miejscu jednoznacznie zweryfikować, czy dana hulajnoga posiada blokadę prędkości oraz czy jej konstrukcja umożliwia rozwijanie prędkości większej niż dopuszczalne 20 km/h. 
Policja nie jest również zarządcą tych terenów. Nasze działania koncentrują się więc na tym, co możemy zrobić w ramach obowiązujących przepisów – na reagowaniu na zagrożenia, prowadzeniu kontroli, działaniach prewencyjnych oraz profilaktyce.
Chcemy przede wszystkim, aby osoby korzystające z hulajnóg elektrycznych robiły to odpowiedzialnie i z poszanowaniem innych użytkowników tych przestrzeni. Nawet jeśli w konkretnym miejscu możliwości zastosowania przepisów ruchu drogowego są ograniczone, nie oznacza to przyzwolenia na zachowania, które mogą doprowadzić do czyjegoś wypadku lub stworzyć zagrożenie. Dlatego te miejsca pozostają w naszym zainteresowaniu i będziemy tam reagować w zakresie, na jaki pozwalają nam obowiązujące przepisy – wyjaśnia szczegółowo rzeczniczka.

Reklama

Gdzie policja i straż miejska powinna częściej kontrolować osoby jeżdżące na hulajnogach?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/09/2026 12:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości