Po burzy wokół nowego regulaminu porządku domowego Jaworznickiego TBS jest oficjalna odpowiedź na interpelację Michała Kirkera. Prezes spółki Janusz Łach tłumaczy, dlaczego w dokumencie znalazły się szczegółowe zasady dotyczące m.in. mycia paneli, wyglądu balkonów, spotkań na klatkach schodowych, zachowania dzieci czy ujadających psów.
Wracamy do tematu regulaminu, który wywołał dużą dyskusję wśród mieszkańców Jaworzna. Przewodniczący Rady Miejskiej Michał Kirker skierował w tej sprawie interpelację, pytając m.in. o cel wprowadzenia tak szczegółowych przepisów i podstawy konkretnych ograniczeń. Odpowiedź JTBS z 29 września podpisał prezes zarządu Janusz Łach. Dzień później stanowisko spółki zostało przekazane radnemu przez urząd.
Prezes JTBS przekonuje, że regulaminy porządku domowego nie są w spółce nowością. Aktualny dokument ma przede wszystkim zebrać i ujednolicić zasady obowiązujące wcześniej w różnych budynkach. Według spółki część bardziej szczegółowych punktów została dodana w związku ze skargami i wnioskami mieszkańców pojawiającymi się na przestrzeni lat.
JTBS uważa również, że dokument nie odbiega zasadniczo od podobnych regulacji. Przyznaje jednak, że znalazły się w nim dodatkowe zapisy o charakterze instrukcyjnym, wynikające z problemów najczęściej zgłaszanych przez lokatorów.
Jednym z najbardziej komentowanych punktów była instrukcja dotycząca paneli podłogowych. Regulamin zabrania ich mycia „na mokro” i przy użyciu pary. Prezes tłumaczy, że zapis ma chronić najemców przed kosztami związanymi z uszkodzeniem podłogi. JTBS podczas odbiorów mieszkań miał spotykać się m.in. z panelami napęczniałymi od wody oraz głęboko zarysowanymi.
Spółka stoi więc na stanowisku, że tak szczegółowa instrukcja ma przypominać najemcom, jak korzystać z wyposażenia mieszkania, aby przy jego późniejszym zwrocie nie ponosić kosztów napraw.
Michał Kirker pytał również, dlaczego JTBS ogranicza mieszkańcom możliwość wyboru koloru osłony balkonu i korzystania z tej przestrzeni. Odpowiedź prezesa jest krótka: spółka jako właściciel mieszkań chce dbać o wygląd zewnętrzny budynków i osiedli i z tego powodu uważa te zapisy za zasadne. 119631
Więcej wyjaśnień dotyczy zakazu organizowania „spotkań towarzyskich” na klatkach schodowych i korytarzach. Radny pytał wprost, od ilu osób i w jakiej sytuacji zwykła rozmowa sąsiadów staje się takim spotkaniem. JTBS nie podał konkretnej definicji ani liczby osób.
Spółka odpowiedziała, że klatka schodowa jest ciągiem komunikacyjnym, a nie świetlicą. Według prezesa do JTBS trafiają uwagi dotyczące głośnych rozmów prowadzonych na klatkach, czasem „przy papierosie”, którego dym i zapach przedostają się do mieszkań.
JTBS odniósł się też do doniczek i roślin. Spółka argumentuje, że źle zamontowana doniczka znajdująca się po zewnętrznej stronie balkonu może spaść i stworzyć zagrożenie, a opadające liście i płatki mogą brudzić niższe kondygnacje. Ograniczenia dotyczące sadzenia roślin na zewnątrz budynków tłumaczy z kolei estetyką oraz możliwością uszkodzenia infrastruktury przez rozrastające się korzenie.
Kontrowersje wzbudził również zapis zobowiązujący rodziców do dbania o „kulturalne zachowanie” dzieci. W odpowiedzi JTBS przywołuje konkretne sytuacje, z którymi miała spotkać się spółka: niebezpieczną jazdę nastolatków na hulajnogach i obelgi kierowane do zwracającej im uwagę kobiety, dewastację infrastruktury osiedlowej oraz głośne rozmowy z wulgaryzmami na klatkach.

Prezes zaznacza jednocześnie, że to nie JTBS ma ustalać szczegółowe kryteria „kulturalnego zachowania” i je egzekwować. Według odpowiedzi odpowiedzialność w tym zakresie spoczywa na rodzicach i opiekunach prawnych.
Spółka wyjaśniła także, co rozumie przez zapis o „ujadających psach”. Zdaniem JTBS czym innym jest sporadyczne szczekanie, a czym innym długie i uporczywe ujadanie. W odpowiedzi określono je jako zazwyczaj głośne, długotrwałe i niekiedy agresywne szczekanie. Spółka przywołuje przy tym art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń dotyczący zakłócania spokoju.
Według prezesa ten punkt ma również zwracać uwagę właścicieli na dobrostan zwierząt, ponieważ długotrwałe ujadanie może być związane m.in. ze stresem, samotnością czy zaniedbaniem psa.
Odpowiedź prezesa szerzej wyjaśnia więc, czym JTBS kierowało się przy tworzeniu poszczególnych zapisów. Nadal nie odpowiada jednak szczegółowo na wszystkie praktyczne wątpliwości – choćby na pytanie, w którym dokładnie momencie rozmowa sąsiadów na klatce staje się zakazanym „spotkaniem towarzyskim”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze