Jeszcze kilka lat temu profesjonalny portret oznaczał wizytę w studiu fotograficznym, stylizację i niemały wydatek. Dziś coraz więcej osób załatwia to w kilka minut, nie wstając z kanapy. Wystarczy telefon, jedno zwykłe selfie i generator zdjęć oparty na sztucznej inteligencji.
Zasada działania jest prosta. Użytkownik wgrywa swoje zdjęcie, a algorytm na jego podstawie tworzy kilkanaście lub kilkadziesiąt nowych ujęć - w różnych stylizacjach, sceneriach i oświetleniu. Efekty bywają zaskakująco realistyczne: od eleganckiego portretu biznesowego, przez sesję w stylu glamour, po zabawne stylizacje na prezent.
Po takie narzędzia sięgają bardzo różne osoby. Jedni potrzebują szybko porządnego zdjęcia do CV albo profilu zawodowego, inni szukają oryginalnego prezentu - portret pary czy stylizowana sesja babci robi na urodzinach większe wrażenie niż kolejny kubek. Swoje pięć minut mają też sesje okolicznościowe: świąteczne, komunijne czy studniówkowe. Na polskim rynku działa m.in. serwis zdjecieai.pl, w którym cała operacja sprowadza się do wgrania jednego zdjęcia i wybrania gotowego pakietu stylizacji - portrety generują się w kilka minut, a koszt to ułamek ceny tradycyjnej sesji.
Sztuczna inteligencja radzi sobie zresztą nie tylko z tworzeniem nowych kadrów. Coraz popularniejsza jest także renowacja starych zdjęć - pożółkłym i uszkodzonym odbitkom z rodzinnych albumów algorytmy potrafią w kilka minut przywrócić dawne kolory i ostrość. Dla wielu rodzin to sposób na uratowanie pamiątek, których nie da się już odtworzyć w żaden inny sposób.
Warto przy tym pamiętać o kilku zasadach. Po pierwsze - jakość efektu zależy od jakości zdjęcia wejściowego, więc lepiej wybrać ostre, dobrze oświetlone ujęcie twarzy. Po drugie - przed wgraniem zdjęcia warto sprawdzić, jak serwis traktuje prywatność i czy przesłane fotografie są po wykonaniu usługi usuwane. Po trzecie - wygenerowany portret to wciąż obraz stworzony przez algorytm, więc do dokumentów urzędowych się nie nada.
Jedno jest pewne: technologia, która jeszcze niedawno wyglądała jak ciekawostka z internetu, na dobre trafiła pod strzechy. Dla jednych to zabawa, dla innych realna oszczędność czasu i pieniędzy - a granica między zdjęciem z aparatu a portretem wygenerowanym przez sztuczną inteligencję zaciera się z każdym miesiącem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze