Kolejna przegrana drużyny prowadzonej przez Mariusza Sygułę nie wróży nic dobrego. Przed meczem z Olimpią na koncie siatkarze zgromadzili zaledwie 4 punkty. Nic więc dziwnego, że jaworznianie do walki stanęli gotowi na wszystko, pełni determinacji. Tej wystarczyło tylko na dwa sety. W pierwszej odsłonie gospodarze punktowali po dobrych zagraniach przy siatce. Nawet długie wymiany piłki padały łupem MCKiS-u. Siatkarze Olimpii dwukrotnie zdołali wyrównać wynik, lecz w końcówce partii skuteczniejsi okazali się jaworznianie i to oni wygrali do 19.
Dwie kolejne odsłony należały do przyjezdnych. To oni popełniali mniej błędów w ataku i obronie. Sulęcinianie sety wygrali kolejno do 23 oraz 25.
Trzeba było postawić wszystko na jedną kartę i nie stracić kolejnego seta. Ten jednak początkowo znowu należał do przyjezdnych. Gospodarze jednak odrobili stratę, a po asie serwisowym Siemiątkowskiego wyszli na prowadzenie. Udanych zagrywek gospodarze w tej partii mieli jeszcze kilka. Przeciwnicy nie odpuszczali, ale nie udało im się przełamać i to jaworznianie wygrali, spokojnie kontrolując grę przy siatce.
Tie-break stał się faktem i to właśnie piąty set miał rozstrzygnąć wynik spotkania. Widząc drogę do zwycięstwa Olimpia nie mogła oddać pola gry. Przy stanie 5:8 drużyny zamieniły się stronami boiska. Siatkarze z Jaworzna nie odpuszczali i zbliżyli się punktowo do przeciwników w dalszej części gry. Końcówka należała jednak do gości i ze sporą przewagą weszli w piłkę meczową. Tę wykorzystał już za pierwszym razem Turek, który skutecznie atakował.
MCKiS Jaworzno – Olimpia Sulęcin 2:3
(25:19, 23:25, 20:25, 25:20, 11:15)
MVP: Grzegorz Turek
jargal
[vc_facebook]
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze