Reklama

Słowo na niedziele: Jak najmniej mnie, a jak najwięcej Jego

Logika ucznia.

Ja mam być solą – smakiem jest, Jezus.

Ja mam być lampą – światłem jest Jezus

Miasto na górze – dla okolicznych wiosek powinno być przestrzenią sprawiedliwości, dobra i bezpieczeństwa. Jest to możliwe tylko wtedy gdy jego mieszkańcy ponad własnymi interesami postawią Boga i przyjmą Jego prawo.

Sól zwietrzałą się wyrzuca.

Lampę, która przestała świecić odstawia się w kąt.

Miasto bez Boga jest jaskinią zbójców, a ruina stoi w jego bramach.

Z jednej strony jestem wybrany, lecz jeśli stracę relację z Jezusem, wtedy ten wybór stanie się moją klęską i to może nawet nieodwracalną.

Reklama

Zadania ucznia

Tym jasnym sprecyzowaniem logiki ucznia, Jezus rozpoczyna naukę o Dekalogu. W prawie wpisanym w ludzką naturę, a sprecyzowanym na górze Synaj, Jezus, wcielone Słowo Boga, umieszcza samego siebie. Poznanie Dekalogu i życie według niego staje się od teraz budowaniem relacji z samym Chrystusem. Nic w prawie, które sam dał jako Bóg, nie zmienił, natomiast w swej ludzkiej postaci sam je wypełnił. Tak więc pierwszym zadaniem ucznia, jest poznawanie woli Boga, przyjęcie jej z miłością i wypełnienie zgodnie z Jego zamysłem, a nie swoim pomysłem.

Pójście za Jezusem, rozmowa z Nim podczas modlitwy, poznawanie Go przez czytane Słowa, przyjmowanie Go w Eucharystii, sprawia, że jest dla nas coraz bardziej „przewidywalny”. Innymi słowy, wiem, co On w danej sytuacji ode mnie oczekuje, wiem, jakby On zareagował, wiem, jakby On się na moim miejscu zachował. Jeśli więc świadomie podejmuję decyzje zgodne z wolą Chrystusa i w Jego duchu, wtedy On rzeczywistości, w której ja jestem, nadaje smak, oświeca swym blaskiem, buduje bezpieczne relacje.

Reklama

Świadectwo św. Pawła

Bracia, przyszedłszy do was, nie przybyłem, aby błyszcząc słowem i mądrością, głosić wam świadectwo Boże. Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego.

To wyznanie Apostoła Narodów ma swoje znaczenie. Dzieło, które Bóg przez niego dokonał, jest gigantyczne i przerasta ludzkie możliwości. Chrześcijanie do końca mu nie ufali, ponieważ mieli w pamięci to, że ich prześladował. Żydzi go nienawidzili, albowiem widzieli w nim zdrajcę. Rzym go prześladował, jako niesfornego obywatela, który burzył ład społeczny. Zjednoczony z Chrystusem, wbrew ludzkiej logice dziejów, był solą, światłem i miastem. Zatraciwszy siebie, pozwolił mocy Bożej na działanie dla zbawienia innych.

Reklama

Moja odpowiedź

Niemal w każdej liturgii, Kościół sięga do tekstów św. Pawła. Paradoksalnie, może ta ilość tekstów sprawia, że przestaliśmy na niego zwracać dostateczną uwagę. Czasy kolejnych przemian w Kościele i w otaczającym nas świecie, domagają się od nas właśnie mądrości św. Pawła płynącej z Jego relacji z Chrystusem. Tę mądrość można by tak zdefiniować: jeżeli ja daję całego siebie, to i Jezus daje całego siebie. Czyli Jezus daje nieskończenie więcej.

To przez tak posolonych i tak oświeconych, Chrystus nieustannie buduje miasto na górze – swój Kościół.

Reklama

Panie, nie zważaj na moje słabości, lecz pozwól mi być jednym z nich!


 

Ks. Lucjan Bielas


 


 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości