Reklama

Słowo na niedziele: AI nie napisze natchnionej Biblii i nie skonstruuje ziarna

„Przypowieść o siewcy, którą dzisiaj kolejny raz w naszym życiu usłyszeliśmy, weszła na stałe do szeroko pojętej mądrości mieszkańców naszego globu. Choć wielu ją zna, to jak zwykle, tylko dla niewielu będzie ona okazją do kolejnej refleksji w kontekście gwałtownie zmieniających się czasów. Jezus porównał w swej przypowieści Słowo Boże do ziarna. Jest to porównanie proste i prawdziwe. Jedno i drugie pochodzi od Boga, ma ukrytą moc i jest tajemnicą. Przede wszystkim zaś, jedno i drugie służy życiu: ziarno – doczesnemu, słowo Boga – wiecznemu”.

Tak napisałem w rozważaniu trzy lata temu i pewnie za łaską Boską,  przewidując zmieniające się czasy, stwierdziłem dalej:

„Do tej pory słowo było atrybutem człowieka myślącego, dzisiaj po raz pierwszy zaczyna dominować maszyna. Choć jest ona wymysłem człowieka, ale przez synergię wiedzy, przerasta możliwości jednostki i następuje proces samo zniewalania człowieka. Paradoksalnie jest to wyjątkowy czas na słowo Boga, dające człowiekowi wolność i wyjątkowe możliwości”.

Tymczasem zaistniałe przemiany świata nabierają niezwykłego tempa, a wnikliwych obserwatorów zdumiewa ponadczasowa w nich obecność Chrystusa.

Reklama

Boski Nauczyciel podobnie jak wtedy, podczas swojej ziemskiej działalności, tak i dzisiaj, różnymi drogami kieruje swoje słowo do szerokich mas. Jednakże tak, jak wtedy tak, i dzisiaj, zbiera niewielkie grupy Swoich uczniów, wyjaśnia im więcej niż tłumom po to, aby oni, przekładali Jego słowo na swoje życie. Wtedy to, podobnie jak On i co ważne – razem z Nim, całym sobą  głoszą Jego naukę. I ten właśnie sposób głoszenia słowa Bożego, jest niezależny od rozwijających się technologii i całkowicie ponadczasowy. Jako kapłan, raczej aktywny, doświadczam niemal „namacalnie” powstawania grup Jezusowych uczniów.

„Boski palec” Jezusa jest nie tylko zaangażowany w powoływaniu uczniów, ale z równą mocą w ich prowadzeniu w realizacji powierzonej im misji ze świadomością przemieniającego się świata.

Reklama

I tak jak wtedy do swoich słuchaczy, tak i dzisiaj, Jezus do nas, powołując się na proroka Izajasza, stwierdza:  Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli: i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił. Dzisiaj już wiemy, że sztuczna inteligencja, źle przez człowieka użyta, może jeszcze bardziej przyspieszyć procesy utraty uczuć, przytępienia umysłu i takiej pomroczności, która zamknie go na działanie łaski Bożej, uszkodzi międzyludzkie relacje i uczyni posłusznym narzędziem innych mocy.

Boski Mistrz tłumaczy swoim uczniom, w kontekście różnego losu rzuconych, przez ewangelicznego Siewcę ziaren, dlaczego doszło do  stwardnienia ludzkich serc, stępienia słuchu i zamknięcia oczu.

Reklama

Pierwsza przyczyna to – zignorowanie słowa Bożego i brak jego zrozumienia, a przez to, otwarcie się na działanie złego ducha. Dochodzi do tego przez poświęcanie przez nas większej uwagi ludzkiej mądrości niż słowu Bożemu.

Druga przyczyna występuje u tych spośród nas, którzy po wstępnym, nawet pełnym entuzjazmu, wysłuchaniu  słowa Bożego, boją się przyjęcia go, boją się związanej z tym gruntownej przemiany swego życia.

I wreszcie trzecia przyczyna odejścia od słowa Bożego, występuje u tych, którzy je wprawdzie wysłuchali, przyjęli je za prawdę, lecz to, co jest wartością doczesną, ludzkim standardem i wygodą, od samego początku, całkowicie je zdominowało. W swej codzienności nie poświęcali słowu Bożemu należytej uwagi i tak powoli zamierało w ich sercu, umyśle i życiu. W ich umysłach i sercach postępuje proces detronizacji słowa Bożego, i  szybko stają się niewolnikami inteligentnych maszyn i ich właścicieli. Jest to co cena ludzkiego lenistwa.

Reklama

Dzisiaj, kochający nas Jezus, kładzie przed nami na stole dwie wartości, swoje ziarno i swoje słowo. Daje je Bóg, Stwórca i Odkupiciel. Daje je z miłości i tylko ten, kto kocha Chrystusa, ziarno bierze do ręki, słowo Jego do swego serca. Niezależnie od czasów, w których przychodzi mu żyć, ma największą gwarancję bezpieczeństwa.

Weryfikacją tego, czy rozumiem, o co chodzi dzisiaj Jezusowi, jest moje uczestnictwo w Eucharystii, cudownej syntezie ziarna, słowa i serca.

 

                                                                                    Ks. Lucjan Bielas

Reklama

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości