Reklama

Słowo na niedziele: Postaw wszystko na jedną kartę

Na naszych oczach świat gwałtownie się zmienia. Powoli wszystko wymyka się spod ludzkiej kontroli i praktycznie nikt ze współczesnych mędrców nie jest w stanie przewidzieć skutków zaistniałych procesów. Tymczasem przeżywamy kolejną niedzielę, w której Jezus nawołuje nas do przemyślenia tajemnicy „królestwa Bożego”. Tego sformułowania: „królestwo Boże” lub zamiennie „królestwo niebieskie”, Jezus użył w Ewangeliach ponad 100 razy, co stanowi o budowanej przez Niego niezwykle ważnej rzeczywistości, mającej ponadczasową wartość.

Nie stawiamy więc głupiego pytania: czy jest sens w dzisiejszym świecie mówić o „królestwie Bożym”? Lepiej więc postawmy pytanie: jak o nim mówić? Jest to tym ważniejsze pytanie, albowiem świadomi nieprzewidywalności naszej rzeczywistości, potrzebujemy twardego gruntu, który naszej egzystencji da wiarygodny punkt zaczepienia. Nauka Jezusa o „królestwie Bożym” jest jedynym twardym gruntem i to zarówno dla jednostek, jak i całych społeczeństw. Paradoksalnie niepewność naszych czasów, potwierdza pewność dzieła Chrystusa!

W ubiegłym tygodniu Jezus niezwykle jasno określił, że synem „królestwa Bożego” staje się ten, kto w konfrontacji z pokusą szatańską nie ulega jej i trwa przy Bogu. Innymi słowy, przez swoją decyzję wierności Bogu staje się synem Jego królestwa.

Reklama

Dzisiaj Jezus chce pogłębić nasze rozumienie tej tajemnicy. Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Idea skarbu ukrytego, czyli skarbu nie przez wszystkich dostrzeganego, jest niewątpliwie głównym motywem rozważania. Skarb zakopany w ziemi ma wielką wartość, lecz niewielu ma tego świadomość. Człowiek, do którego dotarło to, że ten skarb istnieje i uświadomił sobie wartość tego skarbu, czyni wszystko, aby go posiąść. Stawia w swoim życiu wszystko na jedną kartę.

Kupiec kolekcjonujący perły, gdy spotkał drogocenną, sprzedaje wszystkie, aby kupić ową najcenniejszą. Perły, choć małe były cenniejsze niż złoto, ta jednak była tak wyjątkowa, że zastępuje wszystkie inne. I tak kupiec stawia wszystko na jedną kartę.

Reklama

Co więc stanowi istotę skarbu ukrytego i istotę drogocennej perły. Dlaczego warto w życiu postawić wszystko na jedną kartę, aby właśnie tę wartości posiąść?

W zrozumieniu tej kwestii jest niezwykle cenne doświadczenie króla Salomona. Kiedy to on uświadomił sobie misję, jaką w zamyśle Boga miał w swoim życiu wypełnić, zwrócił się do Boga, prosząc o serce pełne rozsądku oraz o umiejętność rozróżniania dobra od zła. Młody król Izraela widział potrzebę tych boskich darów w swym ludzkim sercu i umyśle, jako koniecznych do dobrego wypełnienia powierzonej mu misji, która po ludzku go przerastała. Znakomity jest komentarz samego Boga, któremu spodobała się prośba Salomona: Ponieważ poprosiłeś o to, a nie poprosiłeś dla siebie o długie życie ani też o bogactwa, i nie poprosiłeś o zgubę twoich nieprzyjaciół, ale poprosiłeś dla siebie o umiejętność rozstrzygania spraw sądowych, więc spełniam twoje pragnienie i daję ci serce mądre i rozsądne, takie, że podobnego tobie przed tobą nie było i po tobie nie będzie. I tak Salomon posiadł skarb ukryty i perłę drogocenną. Wszedł w relację z Bogiem, która dawała mu nadzwyczajne możliwości, prawdziwy pokój serca i mądrość działania. I tak oto „królestwo Boże” sprowadza się do takiej właśnie relacji z Bogiem, która jest nie tylko możliwa w każdym z nas, ale i do której każdy z nas jest powołany.

Reklama

To powołanie do przyjęcia królestwa jest niezwykle wzmocnione przez przyjście na świat Jezusa Chrystusa. Jego uczniowie, a przecież do takich się zaliczamy, mają do dyspozycji nie tylko to, co stare – Stary Testament, ale również to, co nowe – dzieło odkupienia Chrystusa i Jego nauczanie. To właśnie, co nowe jest kluczem do rozumienia tego, co stare, aby odkryć cudowną całość objawienia.

Tak oto sam Jezus, zarówno przez swoje słowo, jak i przez Eucharystię chce w nas zamieszkać i w naszych sercach budować swoje królestwo i przez nas głosić je innym. To nie tylko grzeczna zachęta Jezusa, uniżona prośba Boga względem nas. Jest to konkretny wymóg, jaki On ma prawo każdemu z nas postawić. Warto więc usiąść razem z Nim w domku nad brzegiem Jeziora Galilejskiego w otoczeniu tamtejszych rybaków. Warto posłuchać co Miłosierny Pan mówi: podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Zrozumieliście to wszystko?

Reklama

Jeśli to zrozumiałeś, to natychmiast postaw wszystko na jedną kartę!

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości