Grupa teatralna Stefana Warzyńskiego, właściwie jej młodsza część, dała premierę spektaklu pt. „Daj lajka”. Sztukę wystawiono na scenie ATElier Kultury Dom Kultury w Jeleniu. Jak to zwykle bywa ze sztukami grupy, scenariusz i reżyseria, to dzieło prowadzącego grupę Stefana Warzyńskiego.

Ela Bigas: O czym tym razem?
Stefan Warzyński: Spektakl opowiada o wpływie współczesnych technologii, internetu, telefonów, smartfonów na naszych najmłodszych mieszkańców. Zmienia ich życie, odcina ich od tradycyjnych zabaw, skupia na cyfryzacji dzieciństwa.
Co z tym zrobić?
Spędzać czas z dziećmi, dosłownie.
Czy internet rzeczywiście bywa tak ciekawy, żeby rezygnować z takich normalnych, codziennych zajęć?
Weronika: Chyba lepiej nie rezygnować z takich zajęć, taka jest prawda, tak lepiej. Ja tak wolę osobiście, żeby właśnie zrezygnować z internetu i bardziej korzystać z zajęć. Ja chodzę teraz na zajęcia teatralne i na różne inne.
Blanka: Na przykład gdy sobie w domu siedzę, coś tam przeglądam na telefonie i nagle koleżanka, kolega piszą mi, czy wychodzą na pole, takie mam: Matko Boska, wychodzę na pole. Wtedy mało mnie obchodzi telefon, internet, tak że bardzo mało czasu spędzam z internetem.
Czyli rzeczywistość jest ciekawa.
Blanka: Bardziej ciekawa niż internet. Bardzo lubię kontaktować się z innymi. Lubię poznawać innych ludzi, chociaż gdy się tak trochę zestresuję, zawstydzę, to mi jest trochę trudniej.
Czy każdy musi lubić każdego?
Weronika: Nie do końca, właśnie, raczej, jak chodzi o taką pracę w grupie, to nie każdy musi lubić każdego, ale w trakcie pracy w grupie, kiedy już jest występ, to te swoje relacje się odkłada na drugi plan i bardziej się myśli o tym, co jest właśnie na występie.
To nie ma znaczenia, czy kogoś lubisz czy nie, ważne, żeby po prostu to dobrze wyszło i żeby dla widza to dobrze wyglądało.
Blanka: Moim zdaniem nie każdy musi lubić każdego, lecz przydałby się szacunek do osoby, której nie lubisz, bo czasem osoba może się poczuć tak trochę niemiło i niekomfortowo.
Co to znaczy szacunek dla innej osoby?
Blanka: Moim zdaniem to jest dobro, które okazujesz innej osobie. Szacunek to jest też inaczej pokazywanie czegoś, zrobienie czegoś miłego. Czegoś co może uszczęśliwić drugiego człowieka.
Czy lubicie dawać lajki? Czy musicie się najpierw dokładnie przyjrzeć osobie, sytuacji?
Weronika: Ojejku, raczej dokładnie przyjrzeć. Lepiej właśnie popatrzeć i dopiero później powiedzieć, że coś jest fajne. Może się okazać, że nie wiem, czy coś jest na przykład niedobre, niemiłe, no i wtedy to jest właśnie złe, jak ty popierasz takie sytuacje.
Blanka: Najpierw się przygląda, bo może być taka sytuacja, że na początku jest tak wesoło, kolorowo, ładnie, a potem nagle zaczynają się wyświetlać jakieś wulgarne słowa, niemiłe komentarze do drugiej osoby i hejt. Czyli trzeba się zastanowić, kogo się lubi, ale trzeba się poważniej upewnić.
Jeden z bohaterów sztuki tak oto opisuje swoją sytuację: „My nie ratujemy świata, w zasadzie świat mógłby nie istnieć, niewiele potrzebujemy do szczęścia, wystarczy telefon, albo komputer lub konsola”. Brzmi to smutno. Ktoś przecież musi uratować świat. eb
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze