Zapadlisko powstałe na chodniku przy ul. Gwarków w centrum Jaworzna się niebezpiecznie pogłębia. Co gorsza, na OTK powstają kolejne nowe zapadliska.
Zapadlisko powstałe na chodniku przy ulicy Gwarków niebezpiecznie się pogłębia. Informowaliśmy o nim po raz pierwszy 12 sierpnia bieżącego roku. Po naszej interwencji już 14 sierpnia zostało zabezpieczone. Niestety więcej działań nie zostało podjętych, a dzisiaj okazuje się, że dziura się powiększa i pogłębia.
Zapadlisko zostało zabezpieczone dodatkowymi barierkami, ale w kwestii rozwiązania tego problemu, nic to nie daje. Miejski Zarząd Dróg i Mostów stwierdza, że naprawa tej dziury nie należy do ich obowiązków. Ponoć działania mają podjąć Wodociągi Jaworzno.
Wydaje się jednak, że nieistotnym jest, kto podejmie działania, jednak to, żeby te działania w ogóle zostały podjęte, zanim dojdzie do tragedii i komuś stanie się krzywda.
Co gorsza, kilkanaście metrów dalej, na tej samej ulicy powstało kolejne zapadlisko w chodniku. Dużo mniejsze, jednakże równie niebezpieczne. Wieczorem ktoś nie zauważy i w nie wpadnie, łamiąc sobie nogę.
Na Osiedlu Tadeusza Kościuszki można znaleźć jeszcze kilka większych lub mniejszych zapadlisk. Na przykład na ulicy Jana Matejki pod arkadami. Tam w niedalekiej odległości od przystanku autobusowego widać jedno z nich, które jest zabezpieczone i wydaje się, że również przygotowane do załatania.
Bardziej niebezpieczne wydaję się zapadlisko wzdłuż arkad przy murku, które także jest w jakimś stopniu zabezpieczone i również czeka na podjęcie działań. Jak przekonują nas tamtejsi mieszkańcy — ono powstało całkiem niedawno, jakiś tydzień temu.
Mamy nadzieje, że jaworznickie służby poradzą sobie z tym kłopotami. Jesteśmy także pełni wiary, że to tylko drobnostki i że problem zapadlisk nie urośnie do takiego, jaki obecnie możemy zaobserwować w sąsiedniej Trzebinii.
Komentarze