„Kiedy myję zęby, zakręcam kran”, „Zbieram deszczówkę”, „Piję wodę z kranu” – to tylko kilka sposobów mieszkańców Jaworzna i okolic na szanowanie wody.
Jak oszczędzać wodę? Odpowiedzi na to pytanie szukaliśmy wspólnie z mieszkańcami Jaworzna i osobami odpoczywającymi nad Zalewem Sosina. W ramach dwudniowej akcji klimatycznej „Szanuj wodę” ruszyliśmy do ludzi z prostym pytaniem: co robimy na co dzień, żeby nie marnować wody?
Celem akcji było nie tylko przypomnienie dobrych, często doskonale znanych nam nawyków, ale także stworzenie wspólnego Wodnego Dekalogu, czyli 10 prostych zasad, które każdy z nas może stosować codziennie.
Odpowiedzi były bardzo różne, choć kilka sposobów pojawiało się szczególnie często. Mieszkańcy wskazywali przede wszystkim na zakręcanie kranu podczas mycia zębów, wybieranie szybkiego prysznica zamiast kąpieli w pełnej wannie czy zbieranie deszczówki do podlewania roślin.
Pojawiały się także bardziej szczegółowe pomysły: korzystanie z mniejszego przycisku spłukiwania w toalecie, zakręcanie wody podczas namydlania pod prysznicem, wykorzystywanie wody po myciu owoców i warzyw do podlewania roślin czy zamiatanie podjazdu i tarasu zamiast spłukiwania ich wodą.
Nie zabrakło również odpowiedzi związanych z codziennymi wyborami. Jednym ze sposobów było „piję wodę z bidonu, a nie kupioną w sklepie”.
Według Pana Patryka najważniejsze jest, by zwracać uwagę codziennie na to jak się korzysta z wody i być uważnym.
Na podstawie odpowiedzi uczestników powstał Wodny Dekalog:
1. Zakręcaj kran podczas mycia zębów i golenia lub myj zęby z kubkiem.
To prosty nawyk, który pozwala ograniczyć niepotrzebne zużycie wody. Możesz też myć zęby, korzystając z kubka.
2. Wybieraj szybki prysznic zamiast kąpieli w wannie.
Pełna wanna może pomieścić około 150 litrów wody, podczas gdy 5-minutowy prysznic to około 40–50 litrów.
3. Nie myj auta na trawniku.
Mycie samochodu wężem ogrodowym może oznaczać zużycie setek litrów wody. Lepiej skorzystać z profesjonalnej myjni, gdzie stosuje się rozwiązania ograniczające zużycie wody, a detergenty nie trafiają do gleby.
4. Uruchamiaj pralkę i zmywarkę dopiero wtedy, gdy są pełne.
Jeśli masz do umycia tylko kilka naczyń, wykorzystaj miskę zamiast pozostawiać odkręcony kran.
5. Myj owoce i warzywa w misce, a nie pod bieżącą wodą.
Wodę, która zostanie po ich umyciu, możesz wykorzystać np. do podlewania kwiatów.
6. Naprawiaj cieknące krany i spłuczki.
Nawet pozornie niewielki wyciek w ciągu roku może oznaczać ogromne straty wody.
7. Zbieraj deszczówkę.
Woda opadowa świetnie nadaje się do podlewania ogrodu i roślin. Wystarczy ustawić pojemnik pod rynną.
8. Podlewaj rośliny rano lub wieczorem.
W czasie największego nasłonecznienia woda szybko paruje. Podlewanie w chłodniejszych porach pozwala lepiej wykorzystać każdą kroplę.
9. Rzadziej koś trawnik i pozostawiaj trawę nieco wyższą.
Wyższa trawa pomaga zacieniać glebę i zatrzymywać w niej wilgoć.
10. Podawaj dobre nawyki dalej i bądź uważny na co dzień.
Rozmawiaj o oszczędzaniu wody z rodziną, znajomymi i przede wszystkim z dziećmi. Im więcej osób będzie pamiętać o prostych zasadach, tym większy będzie efekt.
Dużo do powiedzenia mieli również najmłodsi uczestnicy akcji. Podczas zabaw edukacyjnych przygotowanych przez Redakcję Co Tydzień oraz Stowarzyszenie Aktywne Jaworzno dzieci dzieliły się własnymi pomysłami na oszczędzanie wody.
Ich odpowiedzi pokazały, że ekologiczne nawyki można kształtować już od najmłodszych lat. Dzieci zwracały uwagę między innymi na konieczność informowania rodziców o cieknącym kranie, aby można było go naprawić, czy na picie wody z własnego bidonu zamiast kupowania kolejnej butelki w sklepie.
Najbardziej ujmującym, a jednocześnie zaskakująco logicznym sposobem na oszczędzanie wody było jednak:
„Nie śpiewam pod prysznicem”.
I trudno się z tym nie zgodzić. W końcu wyśpiewywanie całego repertuaru podczas kąpieli może sprawić, że prysznic nieco się przeciągnie, a wtedy zużyjemy więcej wody. :)
Dwudniowa akcja nad Zalewem Sosina była przede wszystkim dyskusją o suszy i o tym, co możemy zrobić lokalnie, aby ograniczać jej skutki. Nie chodziło o odkrywanie skomplikowanych sposobów na oszczędzanie wody. Wręcz przeciwnie – większość dobrych praktyk znamy doskonale. Czasem po prostu potrzebujemy sobie o nich przypomnieć.
Zakręcenie kranu, krótszy prysznic, zbieranie deszczówki, rozsądne podlewanie roślin czy szybka reakcja na cieknącą spłuczkę – to niewielkie działania, które powtarzane każdego dnia mają znaczenie.
Woda jest zasobem, którego nie powinniśmy traktować jak czegoś oczywistego i niewyczerpanego. Dlatego warto pamiętać o prostym przesłaniu naszej akcji:
Szanuj wodę – każda kropla ma znaczenie.
Klaudia i Weronika
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W miastach jakość wody pozostawia wiele do życzenia. Absolutnie nie powinno się jej pić bez przegotowania. To nie jest górska żywa woda ze źródła, która jest krystalicznie czysta. Jesli chodzi o Jaworzno woda jest twarda, z dziwnym posmakiem i pozostawia podejrzany biały osad. Wysusza skóre i włosy, a jeśli ktoś ma wrażliwą skórę pojawiaja sie krosty i uczulenie. Wiec coś jest chyba nie tak. Takimi akcjami i artykułami manipuluje się zwykłymi ludźmi, a niestety mamy coraz głupsze społeczeństwo, które uwierzy w każdą brednie i pewnie nikt nie zadał pytania o kiepską jakość tej wody. Bogaci korzystają z życia, zatruwaja atmosferę prywatnymi odrzutowcami, a ci zwykli mają ratować planetę. Kwitując, niech każdy włączy myślenie. Efekt akcji ewentualnie rachunki za wode będą niższe, taki oto mamy wpływ.
Woda z kranu w Jaworznie jak najbardziej nadaje się do bezpośredniego picia i jest znacznie zdrowsza od wody butelkowanej, która w szczególności w okresie letnim może zawierać znaczną ilość zanieczyszczeń pochodzących z tworzyw sztucznych - tzw. bisfenole, które mogą zaburzać gospodarkę hormonalną i nie tylko. W Jaworznie co roku są dni otwarte w wodociągach i każdy chętny może sam zobaczyć skąd się bierze woda w kranie. W większości pochodzi z ujęć głębinowych i przez to zawiera dużo minerałów i pozostawia nieestetyczny osad na armaturze lub w czajniku po gotowaniu. Człowiek powinien pić twardą wodę, natomiast dla fanatyków, którzy tego nie rozumieją proponuję zrobić eksperyment i przez miesiąc pić wyłącznie wodę demineralizowaną, która jest prawie czystym H2O. Tylko uwaga, bo w trakcie takiego eksperymentu zostanie zachwiana gospodarka elektrolityczna organizmu, co będzie się wiązać z nieprzyjemnościami. Można zrobić też inny eksperyment, mianowicie wysoce zmineralizowaną wodę butelkowaną zagotować w czystym czajniku i zobaczyć czy wytrąci się jakiś osad z minerałów.
no ja tam nie jestem przekonany zależy czy nie mieszkamy w starcy blokach ze starą instalacją. wystarczy zajrzeć na kran, do czajnika albo bojlera ile brązowego kamienistego syfu zostaje (a nie ten zdrowy biały osad). pomijając że nieraz właśnie po odkręceniu widać jaki fajny brązowy żur leci. ja podziękuje
CZY JAK BEDE OSZCZEDZAL TO WODA BEDZIE TANSZA ? nie sadze - wiec nie oszczedzam skoro rzad tego nie robi
W miastach jakość wody pozostawia wiele do życzenia. Absolutnie nie powinno się jej pić bez przegotowania. To nie jest górska żywa woda ze źródła, która jest krystalicznie czysta. Jesli chodzi o Jaworzno woda jest twarda, z dziwnym posmakiem i pozostawia podejrzany biały osad. Wysusza skóre i włosy, a jeśli ktoś ma wrażliwą skórę pojawiaja sie krosty i uczulenie. Wiec coś jest chyba nie tak. Takimi akcjami i artykułami manipuluje się zwykłymi ludźmi, a niestety mamy coraz głupsze społeczeństwo, które uwierzy w każdą brednie i pewnie nikt nie zadał pytania o kiepską jakość tej wody. Bogaci korzystają z życia, zatruwaja atmosferę prywatnymi odrzutowcami, a ci zwykli mają ratować planetę. Kwitując, niech każdy włączy myślenie. Efekt akcji ewentualnie rachunki za wode będą niższe, taki oto mamy wpływ.
Woda z kranu w Jaworznie jak najbardziej nadaje się do bezpośredniego picia i jest znacznie zdrowsza od wody butelkowanej, która w szczególności w okresie letnim może zawierać znaczną ilość zanieczyszczeń pochodzących z tworzyw sztucznych - tzw. bisfenole, które mogą zaburzać gospodarkę hormonalną i nie tylko. W Jaworznie co roku są dni otwarte w wodociągach i każdy chętny może sam zobaczyć skąd się bierze woda w kranie. W większości pochodzi z ujęć głębinowych i przez to zawiera dużo minerałów i pozostawia nieestetyczny osad na armaturze lub w czajniku po gotowaniu. Człowiek powinien pić twardą wodę, natomiast dla fanatyków, którzy tego nie rozumieją proponuję zrobić eksperyment i przez miesiąc pić wyłącznie wodę demineralizowaną, która jest prawie czystym H2O. Tylko uwaga, bo w trakcie takiego eksperymentu zostanie zachwiana gospodarka elektrolityczna organizmu, co będzie się wiązać z nieprzyjemnościami. Można zrobić też inny eksperyment, mianowicie wysoce zmineralizowaną wodę butelkowaną zagotować w czystym czajniku i zobaczyć czy wytrąci się jakiś osad z minerałów.
no ja tam nie jestem przekonany zależy czy nie mieszkamy w starcy blokach ze starą instalacją. wystarczy zajrzeć na kran, do czajnika albo bojlera ile brązowego kamienistego syfu zostaje (a nie ten zdrowy biały osad). pomijając że nieraz właśnie po odkręceniu widać jaki fajny brązowy żur leci. ja podziękuje