Lód załamał się pod wędkarzem, który na tafli lodu postanowił łowić ryby. 45-latek wszedł na taflę Zalewu Sosina, a chwilę później walczył o życie w lodowatej wodzie. Mężczyznę w wodzie zauważyli świadkowie, którzy ze względu na duże zagrożenie, bali się mu pomóc. Na miejsce skierowano służby ratownicze.
Do groźnego zdarzenia doszło po południu, w poniedziałek, 2 marca na terenie Zalewu Sosina w Jaworznie.
45-letni mężczyzna przyszedł tam łowić ryby i rozstawił się na lodzie. W pewnym momencie tafla zaczęła się topić i załamała się pod nim. Wędkarz wpadł do wody i nie był w stanie wydostać się o własnych siłach. 45-latek pootrzymywał się się krawędzi lodu.
Topiącego się w lodowatej wodzie mężczyznę zauważyli świadkowie. Chcieli mu pomoc, jednak obawiali się wejścia na lód i tego, że tafla ponownie może nie wytrzymać. Powiadomili oni służby ratunkowe. Jak informuję policja, do zdarzenia doszło około 2 km od plaży, w rejonie, gdzie łowią wędkarze oraz 40 metrów od linii brzegowej.

Na miejsce skierowano cztery zastępy straży pożarnej, patrol policji oraz zespół ratownictwa medycznego. Pierwsi na miejsce dotarli policjanci, którzy również nie byli w stanie pomóc mężczyźnie, cały czas byli jednak z nim w kontakcie. Przybyli na miejsce strażacy użyli specjalistycznego sprzętu, aby bezpiecznie wyciągnąć poszkodowanego. Mężczyzna w zimnej wodzie przebywał około 30 minut. 45-latek został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego, a następnie zabrany do szpitala.

Służby apelują o rozwagę, bo przy dodatnich temperaturach pokrywa lodowa może stanowić śmiertelną pułapkę. Tutaj całe szczęście zdarzenia zakończyło się szczęśliwie. Służby apelują jednak o zachowanie szczególnej ostrożności i nie wchodzenie na lód, nawet przy mniejszych temperaturach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Od kilku dni temp po kilkanaście stopni - co mogło pójść nie tak? Dobrze, że skończyło się tylko na praniu gaci.
Od kilku dni temp po kilkanaście stopni - co mogło pójść nie tak? Dobrze, że skończyło się tylko na praniu gaci.