W budynku szkoły jest zbyt zimno, aby uczniowie mogli się w nim uczyć. Lekcje w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Jaworznie zostały ponownie odwołane. To już druga taka sytuacja w tym roku szkolnym. Uczniowie wrócili do szkoły po przerwie świątecznej i po 20 minut dowiedzieli się, że lekcje zostaną odwołane – przekazuje nam jeden z rodziców.
Cześć uczniów o tym, że lekcje muszą zostać odwołane dowiedziała się na swoich pierwszy zajęciach o godzinie 7:45.
Dziecko zajechało do szkoły, było tam 20 minut i po 20 minutach się dowiedziało, że lekcje odwołane. Rozpoczęła się jedna lekcja i odwołane zostało. Lekcja się zaczęła tam 7.45 , jest godzina 10.30, dziecko dalej wraca ze szkoły do domu. To jest po prostu tak ciężki dojazd – przekazał nam pan Mirosław, jeden z rodziców ucznia CKZiU.
Uczennica ta dojeżdża z Ciężkowic, więc dojazd do domu nie ma łatwy. Inny uczniowie również. Po tym jak zostali oni zwolnienie z zajęć, część uczniów musiała długo czekać na przystanku autobusowym przy szkole. Bowiem nie wszyscy zmieścili się do autobusu, który podjechał.

Jednak oficjalna informacja o tym, że lekcje zostały odwołane pojawiła się na Librusie oraz stronie szkoły dopiero o godzinie 9:25.
Dzwoniliśmy do szkoły, mówiliśmy, prosiliśmy, że po prostu taka jest taka sytuacja, że jak dziecko ma na siódmą do szkoły, to ono już przed szóstą rano po prostu jedzie autobusem, żeby wcześniej takie rzeczy zgłaszali. No to oni powiedzieli, że nie mają na to wpływu, żeby zgłaszać wcześniej takie rzeczy. Z niektórymi rodzicami interweniowaliśmy w Urzędzie Miasta i dalej po prostu nic z tego nie ma.
Reklama
To już druga sytuacja w tym roku szkolnym, kiedy lekcje w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego zostały odwołane przez zbyt niską temperaturę w budynku. Takie same sytuacje miały już miejsce w ciągu ostatnich lat.
To już się ciągnie od dwóch lat. Jeżeli by tam było to sporadycznie, że się zdarza, no każdemu się zdarzy, ale to już jest tak nagminnie. Dziecko ma półtora godziny drogi do szkoły autobusami. I dojeżdża do szkoły, dowiaduje się, że znowu jest zimno i mają jechać do domu. I to jest nagminnie od dwóch lat. Dzwoniliśmy do szkoły, mówiliśmy, prosiliśmy, że po prostu taka jest taka sytuacja, że jak dziecko ma na siódmą do szkoły, to ono już przed szóstą rano po prostu jedzie autobusem, żeby wcześniej takie rzeczy zgłaszali. No to oni powiedzieli, że nie mają na to wpływu, żeby zgłaszać wcześniej takie rzeczy. Z niektórymi rodzicami interweniowaliśmy w Urzędzie Miasta i dalej po prostu nic z tego nie ma.
Reklama
Jak podkreślają rodzice dzieje się tak za każdym razem, kiedy temperatura na zewnątrz mocno spada. Dzisiaj, w środę, 7 stycznia uczniowie CKZiU mieli wrócić po przerwie świątecznej.
My jako rodzice to już mówiliśmy, my byli pewni już przedwczoraj, że lekcje będą odwołane. Dzisiaj rano jak dziecko wchodziło do szkoły, to powiedziałem, zobaczysz, że wrócicie do domu. No i dzwoni do mnie dziecko i mówi, tata miałeś rację, lekcje odwołane. Zajechała po to, żeby być tam 20 minut.
O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy dyrekcję szkoły. Jak przekazała nam wicedyrektor Magdalena Esmund, sytuacja była monitorowana od poniedziałku, a szkoła cały czas była w kontakcie m.in. z Tauronem.
Od rana uczniowie, ci, którzy mieli zgodnie z planem zajęcia od rana, byli w szkole, no i myśmy tutaj też monitorowali sytuację, zresztą nie od dzisiaj, bo już w poniedziałek, ponieważ ja akurat w szkole byłam, to też ja tutaj rozmawiałam z Panem MZOPOW, który też monitoruje sytuację tego naszego ogrzewania tutaj, więc on też się kontaktował tam z elektrownią i no ja byłam w kontakcie z dyrektorem szkoły i w związku z tym podjęliśmy decyzję, żeby dzisiaj te lekcje odwołać.
Po drugiej godzinie lekcyjnej do domów zostały zwolnione klasy II i III,a po trzeciej godzinie lekcyjnej klasy I, IV i V. W większości sal temperatura spadła poniżej 18 stopni.
My też musimy jakoś zapewnić uczniom powrót, to od nas tam jest trudny wyjazd autobusem, więc żeby oni mogli jakoś wsiąść do tych autobusów - przekazała nam.
Informacja została opublikowana na stronie szkoły oraz na Librusie.
W trakcie zawieszenia zajęć stacjonarnych, wszystkie zajęcia realizowane są „zdalnie” – instrukcje przekażą nauczyciele za pośrednictwem dziennika elektronicznego. W środę (7.01.2026 r.) – nauczyciele przekażą materiały i zadania do wykonania przez dziennik elektroniczny. W czwartek i piątek zajęcia odbywać się będę „na żywo” – platforma Teams - przekazano w oficjalnym komunikacie.
Reklama
W czwartek, 8 stycznia miały odbędą się w szkole egzaminy zawodowe. Te nie zostały odwołane.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Z całym szacunkiem, ale grafomania w informacjach na tym portalu przeraża. Wstyd podpisać się pod czymś takim.
Czy ten artykuł pisało dziecko z pierwszej klasy(podstawówki)? Pani ucząca tego autora języka polskiego za głowe się łapie. Ludzie, kogo Wy tam zatrudniacie?!
Wygląda na to, że to Weronika pisała bo się pod tym podpisała. :)
Swoim wizerunkiem na dole artykułu. :)
"Uczennica ta dojeżdża z Ciężkowic, więc dojazd do domu nie ma łatwy". W jakim to języku? Na której klasie podstawówki redaktorzy kończą edukację?
Doczytałam, nie bez trudu i niesmaku z powodu osobliwej polszczyzny, do momentu gdy autorka pisze: "Uczennica ta dojeżdża z Ciężkowic, więc dojazd do domu nie ma łatwy. Inny uczniowie również. Po tym jak zostali oni zwolnienie z zajęć, część uczniów musiała długo czekać na przystanku autobusowym przy szkole." Jaki tu dodać komentarz?
Ty potrafisz pisać?Wstyd.
Może artukuły pisze AI, a pani Weronika Pałka, to postać fikcyjna.
Kto piszę te komentarze pod artykułem?Jakie ludzie mają nudne życie.
Heh, same story again. Gdy uczyłem się piętnaście lat temu w tym budynku, to też były problemy z dogrzaniem sal. Nie odwoływali zajęć, ale trzeba było chodzić w ciepłym ubraniu, bo wszędzie przeciągi i nieszczelne okna. Jedyna szkoła, z którą były takie problemy.
Kiedyś było minus dwadzieścia w dzień metr śniegu i do szkoły się szło a gdy się wracało była super zabawa spodnie to sztywne były jak z betonu obiad się zjadło i dalej do wieczora na podwórko . A teraz minus siedem śniegu parę centymetrów i paraliż kraju
@mikołaj kuuurła kiedys to było nie to co teraz chrum chrum
Przynajmniej grzyba nie bylo w szkole bo wentylacja zapewniona