Poranna gołoledź w Jaworznie sparaliżowała ruch w centrum miasta. Elektryczne autobusy PKM, szczególnie przegubowe, nie radziły sobie z podjazdem ulicą Mickiewicza i nie mogły obsługiwać tras prowadzących przez Rynek. Część pojazdów musiała się wycofywać, a korki szybko objęły całą okolicę. Pasażerowie odczuli poważne opóźnienia.
Poranna gołoledź sparaliżowała centrum Jaworzna. Elektryczne autobusy PKM miały poważne problemy z pokonywaniem tras prowadzących przez Rynek, a ulica Mickiewicza zamieniła się w prawdziwy tor przeszkód.
Cienka warstwa lodu, która pokryła kostkę brukową na ulicy Mickiewicza, okazała się barierą nie do przejścia dla części pojazdów. Szczególne trudności miały autobusy elektryczne – zwłaszcza przegubowe – które nie radziły sobie z podjazdem. Śliska nawierzchnia sprawiła, że koła traciły przyczepność, a kierowcy musieli podejmować szybkie decyzje, by uniknąć zablokowania całej trasy.
Z relacji świadków wynika, że część autobusów musiała wycofywać się ulicą Farną. Te, którym udało się dojechać na przystanek Rynek, nie mogły kontynuować jazdy. W efekcie pojazdy komunikacji miejskiej blokowały przejazd, a kolejne samochody ustawiały się w długich korkach.
Utrudnienia szybko odczuli nie tylko kierowcy, ale również pasażerowie. Opóźnienia rosły z minuty na minutę, a niektórzy musieli przesiadać się lub kontynuować podróż pieszo. Całe centrum miasta w tej części zostało zakorkowane.
To nie pierwsza taka sytuacja. Przy intensywnych opadach śniegu lub podczas gołoledzi podobne problemy w tej części miasta już się pojawiały. Kostka brukowa, choć estetyczna, w trudnych warunkach atmosferycznych bywa wyjątkowo wymagająca dla ciężkich pojazdów, szczególnie tych o dużej masie i długości.
Na nagraniu z miejsca zdarzenia widać, jak autobusy próbują pokonać oblodzony odcinek Rynku i jak kierowcy walczą o utrzymanie kontroli nad pojazdami. To kolejny sygnał, że zimowe warunki w centrum Jaworzna potrafią skutecznie sparaliżować komunikację miejską i ruch samochodowy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zima zaskoczyła drogowców. Nie rozumiem, czy tak ciężko wyjechać pługopiaskarką o godz. 3.00 i posypać drogi
Ciężko wstać tak wcześnie do roboty. :)
Tytuł brzmi tak jakby w tym samym czasie spalinowe autobusy przemknęły obok elektrycznych bez żadnego problemu.
I samochody osobowe po calym miescie xd
Dobrze, że redaktor miał blisko i to wszystko nagrał.
Przecież tak bardzo chcieliście lodowiska. Zdecydujcie się czego chcecie.
Kostka brukowa to najgorsze co może być dla autobusów, a zwłaszcza ciężkich elektrycznych. Tosza i jego pomysły. Facet powinien za te swoje wizje i niewypały odpowiedzieć karnie. Kolejną sprawą jest bierność służb drogowych. Tak ciężko sprawdzić pogodę i za wczasu posypać kluczowe drogi? W tej materii w Polsce nigdy nic się nie zmieni. Kolejne zaskoczenie zimy w grudniu, styczniu i lutym. Ciekawe czy lato ich zaskoczy w lipcu i sierpniu.
Kostka brukowa to najgorsze co może być dla autobusów, a zwłaszcza ciężkich elektrycznych. Tosza i jego pomysły. Facet powinien za te swoje wizje i niewypały odpowiedzieć karnie. Kolejną sprawą jest bierność służb drogowych. Tak ciężko sprawdzić pogodę i za wczasu posypać kluczowe drogi? W tej materii w Polsce nigdy nic się nie zmieni. Kolejne zaskoczenie zimy w grudniu, styczniu i lutym. Ciekawe czy lato ich zaskoczy w lipcu i sierpniu.
Zima zaskoczyła drogowców. Nie rozumiem, czy tak ciężko wyjechać pługopiaskarką o godz. 3.00 i posypać drogi
Ciężko wstać tak wcześnie do roboty. :)
Tytuł brzmi tak jakby w tym samym czasie spalinowe autobusy przemknęły obok elektrycznych bez żadnego problemu.