Zabudowa Dąbrowy Narodowej przez deweloperów – zdaniem jednego z mieszkańców tej jaworznickiej dzielnicy – postępuje w zbyt szybkim tempie i budzi poważne wątpliwości. Mieszkaniec napisał list, w którym szczegółowo wyjaśnia, co budzi jego obawy i dlaczego obecne tempo oraz sposób prowadzenia inwestycji mogą budzić niepokój wśród lokalnej społeczności.
Jeden z mieszkańców Dąbrowy Narodowej w Jaworznie jest zaniepokojony kierunkiem, w jakim rozwija się zabudowa tej dzielnicy. W jego opinii, od kilku lat obserwuje się intensywne wypełnianie wolnych przestrzeni tzw. plombami – szeregowcami i bliźniakami budowanymi na niewielkich działkach. Szczególne emocje budzi aktualna zabudowa ulic Grabowej i Storczyków.
Autor listu nie kwestionuje samej idei takiej zabudowy, ale zwraca uwagę na powierzchnię działek, na których są realizowane inwestycje. Przywołuje Uchwałę nr XVI/237/2016 Rady Miasta Jaworzna z 28 stycznia 2016 roku, która w przypadku Dąbrowy Narodowej dopuszcza budowę szeregowca już na działce o powierzchni 200 m², a bliźniaka – na 400 m². Mieszkaniec porównał te wartości z wymaganiami obowiązującymi w innych częściach miasta. W dzielnicy Długoszyn-Chropaczówka minimalna powierzchnia działki dla tego typu zabudowy wynosi 450 m², a w Niedzieliskach II – odpowiednio 300 m² dla szeregowca i 400 m² dla bliźniaka.
Zwraca również uwagę na to, że Dąbrowa Narodowa znajduje się na terenach pogórniczych – wcześniej eksploatowanych przez kopalnie Niwka-Modrzejów oraz Jan Kanty. W miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego oraz na stronie internetowej Invest-in Jaworzno znajdują się zapisy o zagrożeniach wynikających z dawnych robót górniczych. Z dokumentów wynika, że każda inwestycja powinna być poprzedzona dokumentacją geologiczno-inżynierską ze względu na możliwość wystąpienia deformacji terenu.
Mieszkaniec zadaje pytania o bezpieczeństwo tak gęstej zabudowy. Czy przy tak intensywnym zagospodarowaniu działek i ich niewielkich rozmiarach jest miejsce na podstawową infrastrukturę, jak chodniki? Czy inwestycje prowadzone na terenach o skomplikowanych warunkach gruntowych nie niosą ryzyka osiadania gruntu lub zapadlisk?
Wątpliwości budzą też hasła reklamowe, które opisują ten obszar jako „ekskluzywną dzielnicę” i „idealne miejsce do życia w otoczeniu natury i spokoju”. Mieszkaniec wskazuje, że przy tak dużej gęstości zabudowy trudno mówić o ciszy, zieleni czy prywatności, zwłaszcza gdy z okien widać jedynie sąsiedni budynek, a drzewa nie ma gdzie posadzić.
W zakończeniu listu pojawia się refleksja na temat roli samorządów. Autor poddaje pod rozwagę, czy decyzje urbanistyczne rzeczywiście służą mieszkańcom, czy też bardziej odpowiadają na potrzeby inwestorów.
Czy intensywna zabudowa Dąbrowy Narodowej jest bezpieczna w kontekście dawnej działalności górniczej?
Czy obecne standardy planowania przestrzennego zapewniają komfort i jakość życia mieszkańców?
Czy władze miasta powinny zrewidować obowiązujące zapisy w miejscowym planie?
I wreszcie – kto powinien mieć decydujący głos w kształtowaniu przestrzeni miasta: lokalna społeczność czy deweloperzy?
Szanowna Redakcjo,
Piszę swój list, ponieważ jestem zaniepokojony a jednocześnie czuje się bezsilny wobec sposobu zabudowywania dzielnicy, w której mieszkam a mianowicie Dąbrowy Narodowej w Jaworznie. Od kilku lat widzę jak na każdym wolnym skrawku terenu buduje się „plomby", najczęściej są to domy w zabudowie szeregowej lub bliźniaki.
Aktualnie uczucie grozy wzbudza trwająca zabudowa ulicy Grabowej oraz Storczyków w Jaworznie.
Powstają tu przede wszystkim, budowane przez deweloperów, szeregowce i bliźniaki.
Nie mam nic przeciwko tego rodzaju zabudowie ale jeśli powstaje na działkach o odpowiednio dużej wielkości.
Tymczasem jak sprawdziłem Rada Miasta przez przyjęcie Uchwały nr XVI/237/2016 Rady Miasta Jaworzna z 28.01.2016 zezwala na postawienie w dzielnicy Dabrowa Narodowa szeregowca na działce o powierzchni 200 metrów kwadratowych a bliźniaka na działce o powierzchni 400 metrów kwadratowych. Pokusiłem się o sprawdzenie jak wyglądają plany zagospodarowania przestrzennego dla kilku innych dzielnic Jaworzna. I tak w dzielnicy Długoszyn-Chropaczówka szeregowiec i bliźniak budować można na działce nie mniejszej niż 450 metrów kwadratowych. W dzielnicy Niedzieliska II potrzebne jest dla bliźniaka 400 metr.kwadr. a dla szeregowca 300 metr.kwadr. Przejrzałem jeszcze kilka innych planów i z analizy wyszło, że dla dzielnicy Dabrowa Narodowa II miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego wymaga posiadania najmniejszych działek.
Dziwi mnie to, ponieważ wiadomo, że tereny pod ta dzielnica byty eksploatowane przez kopalnie Niwka-Modrzejów a także Jan Kanty.
O ryzyku zabudowy informuje się we wcześniej wspomnianym miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, w paragrafie nr 6, co zacytuje:Reklama1. Obszar objęty planem położonym w granicach:
1) udokumentowanego złoża węgla kamiennego „Modrzejów";
2) udokumentowanego złoża węgla kamiennego „,Jan Kanty";
3) byłego terenu górniczego zlikwidowanej KWK „,Jan Kanty" w Jaworznie;
4) byłego terenu górniczego zlikwidowanej KWK „„Niwka Modrzejów" w Sosnowcu;
5) obszaru o skomplikowanych warunkach gruntowych w rozumieniu przepisów prawa budowlanego gdzie występuje możliwość wystąpienia deformacji nieciągłych wynikających z dokonanej płytkiej eksploatacji górniczej.ReklamaPodobnie na stronie Invest-in Jaworzno znajdujemy informacje o zagrożeniach, wynikających z wcześniejszej eksploatacji, co zacytuje: „Z uwagi na możliwość wystąpienia deformacji nieciągłych każda inwestycja budowlana winna zostanie poprzedzona wykonaniem dokumentacji geologiczno-inżynierskiej".
Czy więc takie nagromadzenie budynków i obciążenie terenu nie spowodują w przyszłości powstania zapadlisk itp. problemów?
Jak tak ciasna zabudowa ma się do reklamy, która znajdziemy na stronie internetowej Invest-in Jaworzno, cytuje:„Dzięki bliskości natury, a jednocześnie łatwemu dostępowi do miejskiej infrastruktury, działki budowlane w Jaworznie są idealnym rozwiązaniem dla tych, którzy cenią sobie spokój i bezpieczeństwo, nie rezygnując z udogodnień życia w mieście".
ReklamaZ kolei developerzy, którzy sprzedają wybudowane domki informują potencjalnego nabywcę, że są one położone w „ekskluzywnej dzielnicy".
Jakie to bezpieczeństwo, kiedy nie przewidziano miejsca na skrawek chodnika dla pieszych, chociażby przy głównych traktach tego nowo zabudowanego obszaru?
Przecież można to było zaplanować na terenie, na którym nic jeszcze nie było zabudowane.
Wydaje się, że trudno mówić o bezpieczeństwie, kiedy twój dom być może zapadnie się pod ziemie po jakimś czasie?
Jaki to spokój, kiedy dosłownie pod twoimi oknami przejeżdżają codziennie dziesiątki samochodów?
Przy takiej intensywności zabudowy mieszkańcy są skazani na duchotę, nie uratuje ich nawet zieleń, bo działki są tak małe, że drzewa nie posadzisz.
A już określenie tego miejsca „ekskluzywna dzielnica"? Chyba nikt w to uwierzy?
Zdefiniowanie tak małych działek dla zabudowy w mpzp jest o tyle dziwne, że jak dowiedzieliśmy się z Tour de Pologne Jaworzno jest największą aglomeracją w Europie, więc trochę miejsca mamy.
Tak na koniec jeszcze refleksja. Wydaje mi się, że w samorządach powinni zasiadać ludzie mądrzejsi od innych, mający wizje harmonijnego rozwoju miasta, tacy, których celem jest podniesienie jakości z życia społeczności, która rządzą.ReklamaAle ciągle chyba chodzi o zyski deweloperów a nie o dobro społeczności.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
wytłumacze chodzi autorowi o Wskaźnik intensywności zabudowy czyli takie coś symbolicznie:"..I.." w prawo lub w lewo sie odchyla sie w zaleznosci od wielkosci kabatury ogólnie liczonej
Te szeregowce na Bora Komorowskiego nazywane są przez miejscowych "Bronx". Stłoczenie jak w bloku. Właściwie to takie bloki, tyle że w poziomie. Tak że ludzie wyprowadzają się z bloków pionowych do poziomych.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Trafne określenie : Bronx,Chatki Wuja Toma,Murzyńskie Osiedle ,PGR-owskie baraki itd . Ja osobiście nie wyobrażam sobie mieszkać w takim skupisku, brak intymności niby we własnym domu. Z drugiej strony młodym to odpowiada,nie chcą robić w ogródkach, późno wracają z pracy,a jak mają wolne to jadą na wycieczki lub zagraniczny urlop. Zmienił się tryb życia,inne priorytety. Dawniej było oczywiste,że jak dom prywatny to musi być ogródek . Teraz jest zbędny,a wręcz przeszkadza.
Jak jest popyt to jest podaż i odwrotnie
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Tubylcy Nazywają to Getto
a w około bagna ...
Blisko ulicy Storczyków jest Park Okrąglik. Tamtejsze akweny to zalane zapadliska czyli leje sufozyjne. Pojawiły się tutaj, mogą pojawić się gdzie indziej.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.